Pracownicy olsztyńskiego ratusza mówią "dość"

2021-10-27 20:13:05 (ost. akt: 2021-10-27 20:18:48)

Autor zdjęcia: Fot. Zbigniew Woźniak

To już "poziom ubóstwa" — piszą w liście do radnych przedstawicielki związkowców o sytuacji finansowej pracowników UM w Olsztynie. Apelują o przyjrzenie się ich pensjom. Podkreślają, że zarobki urzędników od kilku lat są zamrożone i nawet awanse nie oznaczają podwyżek. Do listu odnieśli się radni i przedstawiciele władz UM na dzisiejszej sesji Rady Miasta.
List związkowców do radnych liczy ponad 5 stron. Podpisane pod nim dwie przedstawicielki Związku Zawodowego Pracowników Administracji Samorządowej Urzędu Miasta wykazały nieprawidłowości oraz trudną sytuację finansową zatrudnionych.

Według autorek, od 2008 r., kiedy to Piotr Grzymowiczobjął funkcję prezydenta Olsztyna , urzędnicy dostali tylko jedną podwyżkę w 2018 r., która wynosiła 170 zł brutto, co stanowiło wtedy od 3 do 5 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Przypomnijmy, że wynagrodzenia tzw. budżetówki nie rosną wraz z najniższą krajową. W tym samym czasie, kiedy ich wynagrodzenia zwiększyły się o maksymalnie 5 proc. minimalne wynagrodzenie w gospodarce zwiększyło się o 48 proc., najniższa emerytura o 83 proc., a najniższe wynagrodzenie o 86 proc. Urzędnicy wskazują też, że awanse nie wiązały się z dodatkowym wzrostem pensji.

W liście związkowców czytamy:
Można powiedzieć wprost: nie ma polityki płacowej, brak jasno określonych reguł awansowania, przyznawania dodatków funkcyjnych czy specjalnych. Dodatek funkcyjny przyznawany jest inspektorom, chociaż nie uwzględnia to regulamin wynagrodzeń. Na wysokość dodatków funkcyjnych dyrektorów i kierowników nie ma wpływu liczba podległych pracowników czy waga zadań. Kwota niezależna jest od stażu pracy na kierowniczym stanowisku czy kategorii zaszeregowania”.

Związkowcy zauważają pewne nieprawidłowości w przyznawaniu podwyżek pracownikom Urzędu Miasta. Jako przykład przytaczają sytuację, w której — według nich — niektórzy pracownicy w 2021 r. otrzymali podwyżki dwukrotnie. We wrześniu 2021 r. prezydent poinformował związkowców o braku funduszy na podwyżki, równocześnie przydzielając awanse w Wydziale Organizacji i Kadr. Obecnie w ratuszu mówi się o podwyżkach rzędu 4 proc., gdzie przy płacy zasadniczej wynoszącej 3000 zł wyniesie ona około 120 zł. Związkowcy zwracają uwagę, że niektórzy dostali wyższe pensje, a inni ciągle czekają. "Pan prezydent pisał do organizacji związkowej o braku funduszy na podwyżki. Teraz się mówi o systemowej podwyżce rzędu 4% (przy inflacji na poziomie 5,9%). Przy zarobkach 3000 zł (płaca zasadnicza) to kwota 120 zł, przy czym podwyżki, o których mowa sięgały nawet 700 zł".

Pracownicy zwracają uwagę na brak jasnych zasad awansów ze stanowiska inspektora na głównego specjalistę, które wiążą się z wysoką podwyżką. Schemat ten nie jest zachowany w drugim kierunku, bo podinspektor bez żadnego stażu zarabia około 3000 zł, a inspektor, często z wieloletnim doświadczeniem około 3200 zł. Piotr Grzymowicz twierdzi, że zarobki urzędników z olsztyńskiego ratusza są podobne do zarobków ich koleżanek i kolegów z innych miast wojewódzkich. Związkowcy to sprawdzili.

„Z ankiety przeprowadzonej w 2019 r. w 11 miastach wojewódzkich najniższa średnia pensja pracownika brutto (wraz z kadrą kierowniczą) dotyczyła naszego Ratusza, a najwyższa Torunia. Natomiast najlepiej zarabiającym Prezydentem okazał się szef olsztyńskiego magistratu (źródło Serwis Samorządowy PAP - 16.01.2020 r.). Zbadaliśmy również poziom wynagrodzeń w niektórych gminach ościennych, czy w urzędach w Olsztynie. Zachęcamy do lektury i tak np. w Nidzicy zarobki podinspektora zaczynają się od 3 300 zł, a inspektora od 3 600 zł, urzędnik gminny w Dobrym Mieście na stanowisku inspektora zarabia od 3 700 zł wzwyż, podobnie jest w Barczewie. Mówimy tu wciąż o płacy zasadniczej. Inny przykład: urzędnik Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatu Olsztyńskiego, z 8- letnim stażem pracy zarabia na poziomie 4000 zł, u nas 2800 zł”
.

Do sprawy odniósł się Stanisław Gorczyca, sekretarz miasta, który jest odpowiedzialny za sprawy pracownicze w ratuszu: —Trudno jest wobec tego przejść obojętnie. Wiele wątków zostało tak ujętych, aby nadać im pejoratywny wydźwięk pasujący do narracji nadawców. Dosyć sprytnie żonglowano słowami, a fakty nagięto do maksimum— zauważył na dzisiejszej sesji Stanisław Gorczyca.

Stanisław Andrzej Gorczyca (doktor nauk biologicznych) - kandydat do Senatu w okręgu nr 85, numer na liście 2
KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA PO .N IPL ZIELONI
członek partii politycznej: nie należy do partii politycznej
Siedziba Okręgowe— To wszystko sprawia wrażenie łamania prawa i procedur przez pracodawcę. Autorzy parokrotnie posługują się określeniem "oficjalne podniesienie płac", może to sprawiać wrażenie, że te podwyżki, które nie dotyczyły wszystkich pracowników, były nieoficjalne. Jest to oczywiście nieprawda, bo wszystkie podwyżki były legalne i oficjalne, jednak nie były negocjowane z przedstawicielami związku zawodowego — podkreśla Gorczyca.

Sekretarz Gorczyca odniósł się również do innych kwestii poruszonych przez związkowców.

— Mówienie o braku jasno określonych reguł przyznawania zasad awansów jest mijaniem się z prawdą. Obowiązują u nas odpowiednie przepisy, które są obecne również w innych miastach. Regulamin mówi jasno: dodatki funkcyjne mogą być przyznawane nie tylko pracownikom na funkcjach kierowniczych. O żadnym faworyzowaniu pracowników nie ma mowy. Dla przykładu, jak można nazwać faworyzowaniem podwyżkę o 100 zł pracownika działu kadr, który ma kilkuletnie doświadczenie i zaangażowany jest w pracę? — mówił na sesji Stanisław Gorczyca. — W urzędzie ze względu na skromne możliwości finansowe prowadzimy comiesięczną analizę wydatków płacowych. Podejmujemy decyzję w przypadku zagrożenia utracenia długoletnich wartościowych pracowników. Chcemy zachować fachowców, żeby utrzymać ciągłość realizowanych projektów — podsumował sekretarz.

W 2020 roku Urząd Miasta był dwukrotnie kontrolowany przez PIP. Kontrola dotyczyła wielu wątków, jednak żadnych naruszeń prawa nie stwierdzono.

Do sprawy odniósł się również prezydent Grzymowicz.

Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna— To nie tak, że podwyżek od 13 lat nie było. W 2018 r. była regulacja w takiej wysokości, jaka mogła być. Na wniosek dyrektorów część pracowników awansuje lub dostaje nowe środki z racji wykonywania nowych obowiązków. Bądźmy uczciwi: nie mówmy, że od 13 lat nic nie było.


Karol Grosz
k.grosz@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. AtoJa #3079194 | 46.205.*.* 28 paź 2021 08:12

    Jedyną drogę jaką urzednicy mogliby zastosować to solidarny we wszystkich wydziałach strajk włoski. Czyli obsługiwanie jednego interesanta przez cały dzień , a reszta czeka w kolejce. Decyzje wydawać w maksymalnym terminie 2 miesięcy ,albo jeszcze termin przedłużać,a jak sie termin zbliza pójść na dlugie zwolnienie.czyli stosowac urzędniczą obstrukcję przy załatwianiu najprostszych spraw.Nagrywac rozmowy z wściekłymi kierownikami , jako dowód że jest sie mobbingowanym. Taka akcja może odnieść skutek tylko wtedy jeśli jest przeprowadzana solidarnie.Gdyby jakiś urzednik sie z niej wyłamywał , bo zawsze są tacy lepiej wynagradzani z mniejszą ilościa obowiązków znajomki władzy, to wszyscy powinni traktować go jak zgniłe powietrze czyli otwierać ostentacyjnie okna kiedy wchodzi do pokoju i mówic głośno że coś zaśmierdziało. Nie odpowiadać na jego pytania, udawać że się nie słyszy co on mówi.Nie odpowiadać na dzień dobry i nie pozdrawiac go kiedy sie rano wchodzi do pokoju.Jednym słowem ostentacyjna ignorancja takiego gnoja .I uwazać na to co się przy nim mówi, bo to na 100% jest ucho i oko włodarza. Tacy zawsze byli sa i bedą, ale trzeba ich tępić z całą mocą i stanowczościa. Jednym zdaniem pracujcie na mniej niż pół gwizdka. Za takie wynagrodzenie macie do tego prawo.

    Ocena komentarza: warty uwagi (25) odpowiedz na ten komentarz

  2. dis #3079193 28 paź 2021 08:08

    grzymowicz nie potrafi zarządzić finansami nawet na własnym podwórku, a co dopiero finansami miasta...

    Ocena komentarza: warty uwagi (23) odpowiedz na ten komentarz

  3. ASZ #3079188 28 paź 2021 07:44

    Szkoda, że autor artykułu nie podał pełnych danych, wymienione kwoty dotyczą zarobków brutto, a netto.

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz

  4. uwaga na drogach #3079183 28 paź 2021 05:57

    Pija, kawe, i wielbia pana, swego to i tak super maja3

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-21) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5