Wacław Sobaszek laureatem najważniejszej nagrody literackiej na Warmii i Mazurach

2021-10-21 20:49:01 (ost. akt: 2021-10-21 19:29:53)
Wacław Sobaszek z nagrodą "Wawrzyn" 2020

Wacław Sobaszek z nagrodą "Wawrzyn" 2020

Autor zdjęcia: Marta Wiśniewska

Wacław Sobaszek został laureatem XVIII edycji najważniejszej nagrody literackiej na Warmii i Mazurach „Wawrzyn”, przyznawanej przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Olsztynie. Autor książki pt. „Spiski życiowe” urzekł Kapitułę intymną opowieścią o idei i powstaniu fenomenalnego na skalę światową Teatru Węgajty, a także narracją o świecie - otwartym na nowe, obce i inne.
Nagroda Literacka Warmii i Mazur „Wawrzyn” została przyznana po raz osiemnasty. Uroczysta gala wręczenia odbyła się w siedzibie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie przy ul. 1 Maja. Gościem honorowym był dyrektor Biblioteki Narodowej dr Tomasz Makowski, który odwiedził WBP z okazji jubileuszu jej 70-lecia. — Przyjeżdżam do Olsztyna tylko wtedy, kiedy WBP odnosi sukcesy, a dzieje się to bardzo często — żartował Tomasz Makowski.

Nagrodę główną, czyli statuetkę wykonaną z brązu oraz czek na 5 tys. złotych odebrał zaskoczony, ale bardzo szczęśliwy Wacław Sobaszek.

— Jestem tutaj po to, aby wspomagać tę książkę, jej istnienie. Zdaję sobie z tego sprawę, że nie jest łatwa, ale dziękuję czytelnikom, bo bez nich z pewnością by tej nagrody nie było. To dodaje optymizmu w tym trudnym jesiennym sezonie, ale też w czasach dużych zmian na świecie.

„Spiski życiowe” składają się z trzech części, a książka jest swoistą hybrydą gatunkową - można w niej znaleźć elementy diariusza, reportażu oraz eseju. Czytelnik odnajdzie w niej m.in. fascynującą i nieznaną wcześniej historię Teatru Węgajty, który z uwagi na swoją formułę i lokalizację stał się kulturalnym zjawiskiem bez precedensu. O tym i o wielu innych rzeczach Sobaszek pisał przez 40 lat.

— Wszystko sprowadza się do tego, żeby dać odpowiednie rzeczy słowu. To jest niebanalna sprawa, żeby z własnego doświadczenia wyprowadzać jakieś zdania i proste sformułowania. A zwłaszcza w rzeczywistości, która stawia przed nami tak duże wyzwania. Ja to nadal praktykuję, bo wciąż piszę „Spiski życiowe”, mimo że książka trafiła do druku ponad półtora roku temu. W ten sposób realizuję te romantyczne, wieszcze zadania.

Andrzej Marcinkiewicz, dyrektor WBP w Olsztynie oraz członek Kapituły, przyznał, że doceniła ona walory „Spisków życiowych” związane z historią Teatru Węgajty.

— Teatr Węgajty to jest coś jedynego w swoim rodzaju, więc uwagi człowieka, który go stworzył, który tym ciągle żyje są niezwykle cenne i ciekawe. Oczywiście wiele rzeczy zawarł w sferze domysłów, ale generalnie jest to świetna proza doświadczonego, mądrego i wrażliwego człowieka.

Finaliście

Nagrodę publiczności za książkę „Archipelag Lewiatana” otrzymał Marcin Cielecki. Na tę pozycję głosowało ponad sześciuset czytelników. Jest to nietypowy kryminał, z nieco inaczej niż zwykle poprowadzoną fabułą.

— Niesamowicie się cieszę, że ta trudna książka licząca 400 stron, nie była przeszkodą dla dzisiejszego czytelnika i spotkała się z dużym uznaniem. Tej książce przypięto etykietkę kryminału, jednak ja nie mogę do końca się z tym zgodzić. W mojej opinii jest to raczej kryminał na wspak. Zaczyna się zupełnie inaczej niż standardowo. Głównym bohaterem jest zbrodniarz, a nie detektyw, który szuka przestępcy. I on wymyśla sobie genialny w swojej prostocie plan, że ucieknie i schowa się przed organami ścigania w zamkniętym klasztorze. Zapraszam czytelników w taką podróż. Słowem dużo dzieje się zarówno w warstwie realnej, jak i metafizycznej tej książki — mówił Cielecki.

Marcin Cielecki, laureat

Kapituła przyznała jeszcze wyróżnienie honorowe za szczególne walory edytorskie i poznawcze. Otrzymała je książka pt. „Wileńskie tradycje olsztyńskiej chirurgii” autorstwa lekarza chirurga Jana Zygmunta Trusewicza.

Wawrzyn jest najważniejszym wyróżnieniem przyznawanym autorom książek związanym z Warmią i Mazurami. W przeszłości zdobywali go m.in. Jakub Żulczyk, Kazimierz Orłoś, Włodzimierz Kowalewski, Mariusz Sieniewicz czy Tomasz Białkowski.

Marta Wiśniewska

Nominowane książki do tegorocznego Wawrzyna:

Tamara Bołdak-Janowska, Szczęście,
Warszawa, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, 2020
Tamara Be-Jot stawia pytania wymagające, porażające w swojej jednoczesnej delikatności i dosadności. Szczęście to książka pełna przenikliwych spostrzeżeń, czułości wobec Ziemi i otwartości na ból i potrzeby drugiego człowieka, a przede wszystkim języka poetyckiego śmiałego i zaskakującego. Autorka kontempluje człowieczeństwo, nie ocenia i nie hierarchizuje — do człowieka (i czytelnika) podchodzi z ciepłem i zaufaniem.

Marcin Cielecki, Archipelag Lewiatana
Pruszków, Wydawnictwo JanKa, 2020
Czy jest życie poza zbrodnią i winą? Główny bohater, Bartek Ostrowski, morduje z zimną krwią, a chcąc zatrzeć trop, szuka schronienia w klasztorze; wielowiekowa tradycja głosi, że miejsce monastyczne zapewnia niekaralność. Nie przewidział tylko, że miejsce odosobnienia okaże się zaskakująco gwarne. W relacjach z mieszkańcami klasztoru – tak stałymi, jak i tymczasowymi – zaczyna rozpadać się misterny plan bohatera, a role łowcy i ofiary niebezpiecznie się do siebie zbliżają. Kolejne rozdziały, ułożone zgodnie z monastyczną liturgią godzin, prowadzą nieuchronnie do pytania: co się stanie, gdy zło zamieszka w miejscu świętym.

Waldemar Kontewicz, Wilk, którego karmisz
Toronto-Rzeszów, Polski Fundusz Wydawniczy w Kanadzie, 2020
Najważniejsze przesłanie tomu zawarte jest w wierszu tytułowym. Wedle legendy Indian Cherokee w każdym z nas żyją dwa wilki. Na przekór trendom dryfującej cywilizacji, w której żyć nam przyszło, pełnej autodestrukcji i zła, potwierdzających diagnozę Tadeusza Różewicza, że owo zło bierze się „z człowieka / zawsze z człowieka / i tylko z człowieka”, podmiot liryczny poezji Kontewicza stara się zaszczepić nam wiarę w sens karmienia wilka, który uosabia dobroć, empatię, czułość i nadzieję, a nie tego, który jest tych wartości przeciwieństwem.

Wacław Sobaszek, Spiski życiowe
Węgajty, Stowarzyszenie Węgajty, 2020
Wacław Sobaszek w swojej wyjątkowej publikacji daje świadectwo ludziom i umysłom nieustająco czułym wobec otaczającej ich rzeczywistości. Przez czterdzieści lat tej opowieści stajemy się świadkami konsekwentnej realizacji wizji lepszego świata. Nie jest to jednak świat odrealniony, utopijny czy kulisty. To świat słuchający wszystkich tych, którzy się w nim pojawiają, świat otwarty na nowe, obce, inne. Pełen kątów i zagięć, utarczek i blizn zostawionych przez historię, ekonomię, władzę, system. To intymna opowieść o narodzinach wyjątkowej na skalę światową idei i umoszczeniu się jej w warmińskiej wsi – o Teatrze Węgajty i o jego twórcy.

Łukasz Staniszewski, Małe Grozy
Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2020
Pełne zmysłowości, zaskakujące i oryginalne historie, które tworzą realistyczny, a zarazem magiczny obraz Warmii – mikroświata, którym rządzą popędy, pragnienia i tęsknoty, a jedynym sposobem na zaspokojenie niepohamowanego apetytu na życie jest odnalezienie jedności z naturą, choćby i poza moralnością. Jeśli Warmia nie miała dotąd swojej mitologii – duchów, strachów, kusicielek i demonów – mieszkający w Olsztynie Łukasz Staniszewski wypełnia ten brak swoim brawurowym debiutem powieściowym.

opr. red., mw, źródło: WBP


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5