Czy Olsztyn dorósł do kolei aglomeracyjnej?

2021-10-18 20:31:58 (ost. akt: 2021-10-18 15:31:57)

Autor zdjęcia: Aleksandra Jachimczuk

Kolej aglomeracyjna jest ciekawą alternatywą dla samochodowego Olsztyna. Tak samo jak dla mieszkańców Jonkowa, Stawigudy, Nikielkowa i innych podmiejskich miejscowości połączonych torami ze stolicą regionu. Połączonych szynobusem, współfinansowana przez samorząd Olsztyna i podolsztyńskie gminy oraz samorząd województwa. Czy taki projekt ma sens?
W podolsztyńskim Nikielkowie powstanie nowy przystanek kolejowy. Jest to kolejny punkt na mapie potencjalnej aglomeracji olsztyńskiej, który może być ważnym przystankiem kolei aglomeracyjnej. Czy jednak Olsztyn jest gotowy na kolej, która połączy miasto z podmiejskimi wsiami?

To trudne pytanie, bo z ambitnych planów stworzenia aglomeracji olsztyńskiej pozostały tylko te ambitne plany. Przy okazji pytania o sens powstania kolei aglomeracyjnej spróbujemy też przyjrzeć się, że jest jeszcze możliwa reanimacja pacjentki Aglomeracja Olsztyńska.

Dodam jeszcze, że kiedyś byłem zwolennikiem przyłączenia niektórych podolsztyńskich terenów do miasta, na przykład wspomnianego Nikielkowa. Teraz takiej pewności już nie mam... Może warto o tym porozmawiać. O współpracy, która może zastąpić spojrzenie na Olsztyn tylko ze swojego punktu widzenia.

Igor Hrywna

Co na to samorządowcy?


W Olsztynie postawiliśmy już pierwsze kroki w kierunku kolei aglomeracyjnej. W mieście powstało kilka nowych przystanków kolejowych, żeby wspomnieć choćby Likusy, Olsztyn-Śródmieście czy Dajtki. Problem w tym, że te przystanki obsługują tylko zwykłe pociągi.

Na tych stacjach, podobnie jak na podmiejskich, nie zatrzymują się pociągi Intercity. A na te, które się zatrzymują trzeba kupić bilety kolejowe. Bo miasto jakoś nie może dogadać się z kolejarzami (lub na odwrót), żeby w pociągach obowiązywały te same bilety co w komunikacji miejskiej.

Teraz mieszkańcy Olsztyna mogą korzystać z przystanków ulokowanych na terenie miasta z pociągów Polregio, kupując online bilety kolejowe w cenie 3,40 zł zł, czyli dokładnie tyle, ile kosztuje przejazd komunikacją miejską.

Kolej miejska czy szerzej aglomeracyjna ma w Olsztynie wielu zwolenników. Na Facebooku istnieją nawet specjalne fanpejdże, które promują pomysł utworzenia Kolei Miejskiej. Jednym z nich jest "SKM dla Olsztyna", który prowadzi pan Rafał, czytelnik "Gazety Olsztyńskiej". Poprosiliśmy go o komentarz.

— Kolej aglomeracyjna to perspektywiczne rozwiązanie. Trzeba jednak do tematu podejść całościowo. Zakup szynobusów nie rozwiąże sprawy. Przy stacjach w podolsztyńskich wsiach są na przykład potrzebne parkingi, żeby np. mieszkaniec Jonkowa mógł tam zostawić auto i dojechać potem koleją do Olsztyna-Śródmieścia. Główny problem to koszty oraz chęć do współpracy wielu samorządów i kolejarzy — komentuje pan Rafał.

Patrząc na mapę, rozkład torów kolejowych i rozwój poszczególnych gmin na pewno wart rozważenia jest odcinek Jonkowo-Olsztyn-Barczewo czy połączenie Olsztyna z gminą Stawiguda, której w błyskawicznym tempie przybywa mieszkańców.

Zapytaliśmy olsztyńskich samorządowców, co sądzą o pomyśle kolei aglomeracyjnej. Nie wchodziliśmy na temat kosztów inwestycji, tylko samej idei. Czy Olsztyn jest gotowy na kolej aglomeracyjną?

Mirosław Arczak— To ciekawy pomysł. Część mieszkańców, którzy obecnie korzystają z samochodów, rzeczywiście mogliby przesiąść się do pociągów. Te jednak nie mogłyby kursować co pięć godzin — zauważa radny Mirosław Arczak. — Kolej aglomeracyjna dobrze wpłynęłaby na turystykę w naszym regionie. Bo do szynobusu da radę wstawić rower, żeby potem pojeździć w okolicach Jonkowa czy Gietrzwałdu. Główną przeszkodą są pieniądze.


— Sądzę, że Olsztyn jeszcze nie jest gotowy na kolej aglomeracyjną — mówi radna Monika Rogińska-Stanulewicz. — Jesteśmy jeszcze małym miastem, otaczają nas małe miejscowości. Nie możemy porównywać się do Trójmiasta czy wielkich aglomeracji śląskich, gdzie takie rozwiązania się sprawdzają. Możemy wrócić do tematu za około 20 lat.


Rozmawialiśmy też z wójtami okolicznych gmin.

Michał Kontraktowicz— Jesteśmy za utworzeniem kolei aglomeracyjnej — mówi Michał Kontraktowicz, wójt gminy Stawiguda — Skorzystaliby na tym wszyscy, nie tylko mieszkańcy naszej gminy. Dla Olsztyna oznaczałoby to na przykład ograniczenie liczby aut, którymi teraz do Olsztyna jeżdżą mieszkańcy okolicznych wsi. Podoba nam się łączenie miasta z okolicznymi miejscowościami — czy byłby to pociąg, autobus czy inny środek transportu — podsumowuje wójt. I jak radny Arczak dodaje, że głównym problemem są pieniądze.


Wojciech Giecko, Jonkowo— Ten pomysł wraca do nas od kilku lat. Przy okazji remontu ulicy Bałtyckiej w Olsztynie wnioskowaliśmy o przedłużenie kursowania pociągów do Jonkowa. Jestem gorącym zwolennikiem tego, aby kolej miejska sięgała na przykład do Jonkowa, a nawet dalej — mówi Wojciech Giecko, wójt gminy Jonkowo. — Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jednego biletu aglomeracyjnego. Czas przejazdu i wygoda jest nieporównywalnie lepszy w porównaniu z innymi środkami transportu.


Do tematu będziemy wracali.

Karol Grosz



Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ols #3078162 18 paź 2021 22:02

    Proponuję aby wyborcy wrócili do pani Moniki za 20 lat.

    Ocena komentarza: warty uwagi (21) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5