Jest zakaz, ale na starówce w Olsztynie parkują

2021-06-02 14:01:48 (ost. akt: 2021-06-02 16:28:22)
Jest zakaz, ale kierowcy nic sobie z niego nie robią

Jest zakaz, ale kierowcy nic sobie z niego nie robią

Autor zdjęcia: czytelnik

— Piesi na starówce w Olsztynie nie mogą się tam czuć ani swobodnie, ani bezpiecznie. Pomimo ustawionych znaków B-1 zakazujących wjazdu ciągle poruszają się tam samochody, bez względu na porę dnia i dzień tygodnia — zauważa pan Jakub.
Jakub Bartoszewicz jest olsztyniakiem, który bacznie przygląda się miastu. Denerwują go śmieci, które rzucają się w Olsztynie w oczy. Teraz pyta o samochody, które parkują na starówce. W dużej części zamkniętej dla takiego ruchu. Spytał prezydenta, dlaczego tak jest.

— Jak Polska długa i szeroka, historyczne centra miast są traktowane jako wizytówki — miejsca tętniące życiem, w których skupia się ruch turystyczny, w których mieszkańcy mogą swobodnie się poruszać i odpocząć. Niestety, w Olsztynie jest inaczej. Pomijam już stan większości staromiejskich chodników oraz stopień za(nie)dbania uliczek. Chodzi mi już tylko o główne staromiejskie ulice: Prostą i Stare Miasto. Z założenia są to miejskie deptaki, ale to tylko teoria, bo w praktyce piesi nie mogą się tam czuć ani swobodnie, ani bezpiecznie. Pomimo ustawionych znaków B-1 zakazujących wjazdu (oprócz policji i służb, a także zaopatrzenia w godzinach do 10 i po 18) ciągle poruszają się tam samochody, bez względu na porę dnia i dzień tygodnia. Wczoraj doszło do tego, że oburzony kierowca trąbił na pieszych, którzy nie ustępowali mu drogi tak szybko jakby sobie tego życzył. To wszystko w słoneczne popołudnie, gdy ul. Prosta powinna służyć pieszym i tylko pieszym — pyta w liście do prezydenta Jakub Bartoszewicz. — Co na to miejskie służby? Jak to w Olszynie, czyli nikt nie bierze za nic odpowiedzialności. ZDZiT uważa, że to nie ich problem, Straż Miejska i policja po prostu nie reagują (patrole Straży Miejskiej nawet jak im się zdarzy trafić na Stare Miasto przechodzą obok samochodów stojących/jadących ul. Prostą czy ul. Stare Miasto bez jakiejkolwiek reakcji, policja podobnie).

I dodaje: — Wbrew pozorom o tragedię nie trudno i sam byłem już wielokrotnie świadkiem, kiedy rozpędzony samochód z logo pewnego kebaba wjeżdżał na ul. Prostą mijając dosłownie o centymetry ludzi. Byłem też świadkiem, jak kobieta z wózkiem musiała w pośpiechu odskoczyć przed samochodem. To samo dzieje się na ul. Stare Miasto, gdzie co chwilę krążą samochody.

Co przy tym istotne, większość samochodów się powtarza — są to samochody rozwożące jedzenie na wynos. Nie są to zatem ani służby miejskie ani policja, które uprawnione są do poruszania się po wzmiankowanych ulicach całą dobę. Oczywiście może pojawić się argument, że przecież jakoś muszą realizować dowozy. Owszem, ale nie oznacza to, że mogą łamać przepisy i traktować miejskie deptaki jako drogi dojazdowe. Obowiązują ich dokładnie te same przepisy co innych. Dla mieszkańców istotniejsze jest raczej to, żeby mogli spokojnie spacerować choćby na tych dwóch ulicach bez obawy, że ich albo ich dzieci zostaną potrącone przez spieszącego się dostawcę.

O problemie pisaliśmy już nie raz. Jak dotąd nic się nie zmieniło.

ar

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ols #3067833 3 cze 2021 01:57

    Typowe po olsztyńsku - nie da się.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Ewa Kurowska #3067785 2 cze 2021 17:20

    W Olsztynie prawo obowiązuje tylko słabych i bezbronnych. Nie tylko na starówce. Również na moim osiedlu Fałata/Oficerska. Nie szukając daleko : dzisiaj wielki tir wjechał na Oficerską mimo zakazu wjazdu pow. 3,5 tony. Na zwróconą uwagę kierowca wyraził oburzenie, wywiązała się pyskówka zakończona obietnicą kierowcy "zaraz ci przy..dolę". To jest po prostu dzikie miasto. Wiem, co mówię - właśnie wróciłam znad morza, zwiedzałam również Żuławy - wszędzie czysto, ład, aż miło popatrzeć - inna Polska.

    Ocena komentarza: warty uwagi (18) odpowiedz na ten komentarz

  3. olsztynianka #3067770 2 cze 2021 15:42

    Jest mi wstyd kiedy prowadzę moich przyjezdnych gości na tzw Stare Miasto. Brud elewacji jest odrażający. Zdaje sie ,że nie były odnawiane od 1978r , kiedy to w Olsztynie odbyły się krajowe dożynki. Jeśli tak ma wyglądać wizytówka miasta, to wstyd powinno być jego gospodarzom, a nie mnie. Ale obecny gospodarz jest chyba bardzo z siebie zadowolony.Małkowski to przynajmniej w niedzielę przechadzał się często po mieście, obecnego prezydenta, przez wszystkie kadencje, na spacerach po mieście nigdy nie widziałam

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Podatnik #3067760 2 cze 2021 14:57

      Polecam aplikacje mobilną Bezpieczny Olsztyn. Wystarczą dwa kliknięcia. Trzecie na zdjęcie z rejestracją samochodu i zgłoszenie poszło do dyżurnego miasta. Po kilkudziesięciu minutach delikwent ma mandacik za wycieraczką. Dostanie ze trzy to nauczy się szacunku do pieszych!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (14) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Kol Lega #3067758 2 cze 2021 14:57

        Straż bee, niepotrzebna..do likwidacji, Policja ZOMO..tylko ludzi bije..cóż sami musicie sobie tam radzić....

        Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

      2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5