Radni Olecka szukają sposobu na ratowników

2022-07-01 12:00:00(ost. akt: 2022-07-01 14:35:07)

Autor zdjęcia: Zbigniew Malinowski

Wakacje rozpoczęły się od fali upałów. Na kąpieliskach tłumy. Niestety brakuje ratowników, którzy w Olecku nad bezpieczeństwem kąpiących się osób czuwają tylko na „Skoczni”.
Brak ratowników mocno niepokoi radnych miejskich, którzy na ostatniej sesji dopytywali czy jest szansa, aby ratownicy, przy zmniejszonej obsadzie, pojawili się również na kąpielisku „Szyjka”.
Zgodnie z zarządzeniem ministra spraw wewnętrznych na wodach śródlądowych na każde 100 m linii brzegowej musi przypadać minimum dwóch ratowników wodnych - jeden od strony lądu i jeden od strony lustra wody.

— W tym roku sytuacja jest niewesoła, bo nie zrobiliśmy naboru na 10 etatów ratowników — wyjaśnia Andrzej Kamiński, dyrektor MOSiR w Olecku. — Zgłosiło się trzech, z tym że jeden będzie od 1 lipca dopiero i w tej chwili jest strzeżone jedynie kąpielisko na „Skoczni”. Czekamy jeszcze na kolejnego ratownika, który przyjdzie nam z pomocą od 6 lipca, ale na pół etatu. Owszem, jest rozporządzenie, które mówi o dwóch ratownikach na dyżurze na 100 metrów, ale wystarczy, że jeden będzie musiał iść za potrzebą, czy też nie daj Boże zasłabnie lub będzie musiał brać udział w jakiejś akcji ratowniczej czy też nie wiadomo co jeszcze może się zdarzyć, to jeden ratownik nie może zostać sam na stanowisku.


Radni sugerowali, że inne miasta praktykują minimalną obsadę ratowników na dyżurze.
— Pytałem się dyrektorów jak to sobie zorganizowali i oni mówili mi, że się udało i dotychczas nic się nie stało — wyjaśnia dyrektor Kamiński. — U nas też się nic nie stało przy czterech ratownikach na „Skoczni”, która jest warunkowo dopuszczana, bo tam jest za głęboko i ja nie widzę takiej możliwości, żeby zostawić tylko dwóch ratowników na zmianie.

Dyrektora Andrzeja Kamińskiego poparł burmistrz Karol Sobczak.
— Nie wystawimy dwóch ratowników, żeby później ryzykować, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć okoliczności, które mogą się zdarzyć — podkreśla burmistrz Sobczak. — Jeden ratownik będzie gdzieś zaangażowany, a drugi nie będzie w stanie upilnować 100 metrów linii brzegowej i nie daj Bóg ktoś się utopi, to kto będzie winny? Staramy się ten problem rozwiązać i mam nadzieję, że uda się nam uruchomić jak najszybciej drugie kąpielisko.

Jednocześnie burmistrz Sobczak, jak i dyrektor Kamiński dziwili się poleceniu oleckiego sanepidu, który nakazał usunięcie wszystkich boi i tablic informujących o głębokości z kąpieliska „Szyjka”.

Dzisiaj odbyło się posiedzenie wyjazdowe komisji zdrowia oraz komisji oświaty Rady Miejskiej w Olecku, na którym radni szukali sposobu na zachęcenie ratowników do pracy na oleckich kąpieliskach.
Więcej na ten temat w kolejnym (8 lipca) wydaniu Głosu Olecka.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. SposóbTomka #3102487 2 lip 2022 10:23

    Będzie normalna (większa) kasa - będą ratownicy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5