Spadł z dachu, dziś jest w śpiączce. Potrzebna pomoc dla Bernarda Mejka z Kurzętnika

2021-10-23 13:44:28 (ost. akt: 2021-10-23 13:55:31)

Autor zdjęcia: archiwum zbiórki dla Bernarda Mejka

Wypadek, dosłownie jedna chwila, zmieniła życie rodziny Mejka z Kurzętnika.
— Nigdy nie przypuszczałam, że nasza historia potoczy się w tak tragiczny sposób. Myślałam, że jak zwykle mąż zakończy pracę i szczęśliwie wróci do domu — mówi Marzena Mejka z Kurzętnika.

17 maja 2021 roku, Bernard Mejka z Kurzętnika, podczas prac remontowych na swoim dachu, spadł na betonową wylewkę, uszkadzając głowę. Trafił do szpitala, a od tego momentu pan Bernard przebywa w zakładzie opiekuńczo-leczniczym w stanie śpiączki.

"A ja tak bardzo chciałabym odzyskać męża..."
pisze pani Marzena.

Potrzebna pomoc, aby pan Bernard wrócił do bliskich, do domu. Trzeba wsparcia i pełnej mobilizacji, by pomóc mu odzyskać sprawność.

— Potrzebuję wsparcia finansowego na dalsze leczenie i rehabilitację, dlatego bardzo proszę o pomoc! — pisze pani Marzena w opisie zbiórki jaką założyła w Internecie.

Za pomocą tej zbiórki można pomóc rodzinie z Kurzętnika Każda złotówka się liczy, miejmy nadzieję, że uda się wrócić panu Bernardowi do domu, do bliskich.

red.al
nowemiasto@gazetaolsztynska.pl

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5