Tytuł Zasłużonego dla Gminy Nowe Miasto Lubawskie dla Eweliny Wyrzykowskiej

2021-09-10 16:00:03 (ost. akt: 2021-09-11 11:01:31)
Ewelina Wyrzykowska - niezastąpiony lekarz weterynarii

Ewelina Wyrzykowska - niezastąpiony lekarz weterynarii

Autor zdjęcia: Archiwum Gazety Nowomiejskiej

Gdyby trzeba było jednym zdaniem uzasadnić, dlaczego Ewelina Wyrzykowska, lekarz weterynarii, zasługuje na zaszczytny tytuł Zasłużonego dla Gminy Nowe Miasto Lubawskie, to brzmiałoby tak: Medycyna weterynaryjna była powołaniem Eweliny Wyrzykowskiej, ale wykonywała swój zawód tak, że stał się misją społeczną. Dla dobra wspólnego.
Młodość
Ewelina Wyrzykowska z domu Majewska urodziła się 19 czerwca 1975 roku w Sztumie. Szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące ukończyła w Iławie. Od najmłodszych lat lubiła zwierzęta, o włochatych liszkach mówiła, że piękne. Na zdjęciach z tamtego okresu widać, że zawsze trzyma na rękach jakiegoś pieska lub kotka. Uczyła się świetnie. Śpiewała, grała na pianinie i „od zawsze” wiedziała, kim chce być. W liceum, jako wolontariuszka pracowała w Lecznicy dla Zwierząt w Iławie, całe wakacje i w każdej wolnej chwili.

Studiowała w Akademii Rolniczo – Technicznej w Olsztynie, na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej. Za znakomite wyniki egzaminów, za pracę w kole naukowym, przyznano Jej stypendium naukowe. Równocześnie, wysoka i wysportowana, grała w koszykówkę reprezentując Akademicki Związek Sportowy w Olsztynie. Po ukończeniu studiów, z dyplomem lekarza weterynarii, pierwszy staż odbyła w lecznicy, w której pracowała jako wolontariuszka. Z gminą wiejską Nowe Miasto Lubawskie Ewelina Wyrzykowska związana była od 1997 roku, gdy wraz z rodzicami zamieszkała w Radomnie. Potem mieszkała w Nowym Mieście i w Kaczku.

Pasja i powołanie czyli leczenie i pomaganie zwierzętom
Pierwszy gabinet weterynaryjny Ewelina założyła w 2000 r. w Radomnie. Szybko poznała większość wsi i gospodarzy w gminie Nowe Miasto Lubawskie. Zdobyła zaufanie hodowców świń, krów, drobiu, psów rasowych, którzy cenili Jej profesjonalizm. I uśmiech. I to, że wezwana o dowolnej godzinie dnia i nocy nigdy nie odmawiała, jechała, by pomóc chorym lub rodzącym zwierzętom.

Wracała do domu zmęczona, brudna i szczęśliwa. Skąd brała siły? Pomagały Jej cechy charakteru. Była silna i niezależna, doskonale zorganizowana i zdyscyplinowana, wiedziała jak realizować plany i marzenia. I niezwykle konsekwentna. Priorytetem i busolą życiową była pomoc zwierzętom i ludziom. Gabinet w Radomnie był dla Niej za mały. I kolejny, w Nowym Mieście Lubawskim na ulicy Wąskiej także, choć tam już był stół do zabiegów oraz inkubator – sprzęt niespotykany w innych gabinetach weterynaryjnych. Marzyła o przychodni z nowoczesnym wyposażeniem oraz poczekalnią, recepcją, salą operacyjną i częścią szpitalną. Zbudowała wraz z mężem dom w Nowym Mieście Lubawskim, a w nim Przychodnię Weterynaryjną „Kubuś”. Już nic nie było w stanie Jej zatrzymać.

Działalność edukacyjna
Misją Pani Doktor było, by zmienić stereotypowe w warunkach wiejskich traktowanie zwierząt. Tłumaczyła: mimo że materialnie wszystkie one są naszą własnością, nie są rzeczami, lecz – tak jak my – żywymi istotami, które czują i cierpią; że każde zwierzę ma swoje prawa i wymaga humanitarnego, czyli „ludzkiego” traktowania, a jednak prawa te ciągle są łamane. Była stale uśmiechnięta, życzliwa, nie podnosiła głosu, tylko tłumaczyła. Jak opiekować się chorym zwierzęciem, zwłaszcza po operacji. Jak dbać o jego zdrowie. Jak dbać o psychikę zwierzęcia, o jego dobrostan. Rozmawiała z właścicielami przy każdej nadarzającej się okazji – w gabinecie lekarskim, w gospodarstwie, w domu.

Przez dwadzieścia lat praktykowania poznała większość właścicieli zwierząt w naszej gminie i uczyła ich prawidłowych zasad opieki: wydłużania łańcuchów, ocieplania psich bud, zamiany łańcuchów na wybiegi, przepinania, by zwierzęta nie przebywały na słońcu, sterylizowania, by nie przybywało niechcianych zwierząt itd.
I w ciągu ostatnich dwudziestu lat wiele się w gminie pod tym względem zmieniło. Jednak za najważniejszą uważała edukację małych dzieci i młodzieży. Odwiedziła chyba wszystkie przedszkola i szkoły w Nowym Mieście Lubawskim, gdzie opowiadała o właściwej opiece nad zwierzętami domowymi i, że życie w jednym domu z psem lub kotem można uczynić człowieka szczęśliwym. Z pogadankami przyjeżdżała na zebrania wiejskie i spotkania; tak jak do Lekart, na uroczyste otwarcie Kącika dla dzieci w świetlicy wiejskiej.
Organizowała wraz z „Gazetą Nowomiejską” konkursy o tematyce zwierzęcej. Była przekonana, że te dzieci, gdy dorosną, będą odpowiednio traktować zwierzęta, które przecież nie potrzebują litości, a zrozumienia ich potrzeb.

Opieka nad bezdomnymi zwierzętami
Gminy w Polsce są ustawowo zobligowane do opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz do zapobiegania bezdomności zwierząt. Jest to zadanie trudne w realizacji, zwłaszcza tam, gdzie nie ma schroniska dla bezdomnych psów i kotów.
Ewelina Wyrzykowska była jedynym weterynarzem, który od 2013 roku stawał do przetargów organizowanych przez Burmistrza miasta Nowe Miasto Lubawskie dla gmin, które podpisały porozumienie o wspólnej realizacji zadania opieki nad bezdomnymi zwierzętami, w tym Gminy Nowe Miasto Lubawskie (wiejskiej). Pani Doktor ze swoją Przychodnią „Kubuś” nie ulękła się 24 godzinnego, stałego dyżuru. Ustawowe zadania przekształciła w efektywny system opieki nad zwierzętami, który zawierał praktyczne rozwiązania problemów: zapewnienia bezdomnym zwierzętom miejsc w schronisku, opieki nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmiania,odławiania bezdomnych zwierząt, poszukiwania dla nich nowych właścicieli, sterylizacji lub kastracji, zapewnienia całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt, szczepień, profilaktyki pasożytniczej, leczenia, czipowania psów i kotów, opieki nad zwierzętami w kojcach.

Razem z urzędnikami gminy wypracowała standardy i ustaliła metody działania, przede wszystkim szybki sposób komunikowania się w razie potrzeby. Ten program świetnie się sprawdza od wielu lat. Pani Doktor dla ratowania zwierząt nie szczędziła sił, czasu, własnych pieniędzy. Była do dyspozycji o dowolnej godzinie dnia i nocy, czyli w świątek, piątek i niedzielę. Chore, bezdomne, mogły liczyć na badania, operacje i leki nieomal w takim samym stopniu jak te, kochane przez właścicieli. Zawsze było dla nich miejsce w Przychodni „Kubuś”, a często u Wyrzykowskich w domu. Ewelina ratowała je za wszelką cenę, jeśli to tylko było możliwe. Eutanazję dopuszczała bardzo rzadko, jedynie wtedy, gdy już pomóc nie było można i należało przerwać niepotrzebne cierpienie zwierzęcia.

Przytul Psisko
Pani Doktor miała świadomość, że pomoc bezdomnym, często chorym zwierzętom nie może opierać się na pracy jednej osoby, choćby najbardziej zaangażowanej. Dlatego konsekwentnie budowała w gminie system opieki, oparty na pracy wolontariuszy, ludzi, którzy bezinteresownie zajmowali się porzuconymi zwierzakami. Ewelina Wyrzykowska skupiała wokół siebie wiele osób, miała dar przekonywania do współpracy i do pomocy zwierzętom. Nigdy nie mówiła: powinnaś lub musisz to zrobić. Mówiła: możesz pomóc. I to działało. Pozwalała ludziom, by byli dobrymi. Wyzwalała w nich najlepsze instynkty. Mało kto to potrafi. Udało się Jej zaangażować kilka znajomych osób do opieki nad psami w kojcach gminnych w Mszanowie, Kurzętniku, Biskupcu, Nowym Mieście Lubawskim i od tej chwili psiaki z klatek były wyprowadzane na spacery. Z czasem można już było mówić o zorganizowanym wolontariacie. Wolontariusze założyli stronę na FB „ Psiaki W Klatkach Proszą o Pomoc” . Tam publikowano ogłoszenia adopcyjne oraz prowadzono zbiórki celowe dla zwierząt będących pod opieką gmin (karma, koce), dzięki czemu psy i koty miały spacery, czyste kojce, zabiegi medyczne, dobre jedzenie. Nadawały się do adopcji.

W 2017 roku grupy wolontariackie przekształciły się w stowarzyszenie „Przytul Psisko”, którego Ewelina była współzałożycielką. I wszystko stało się prostsze. Łatwiej było dbać o lepsze warunki bytowe zwierząt, prowadzić akcje popularyzujące szczepienia oraz sterylizację, by zapobiegać powiększaniu się liczby bezdomnych psów i kotów, łatwiej było organizować interwencje. Ponieważ siła przekonywania Pani Doktor nie zmalała, wszyscy członkowie stowarzyszenia pracowali społecznie, z pełnym oddaniem. I przekonywali kolejne osoby organizując wraz z Automobilklubem Nowomiejskim, na jego terenie, Pikniki dla Właścicieli Psów, podczas których można było rozmawiać o adopcjach, organizować próby sportowe dla psów, Bieg na cztery łapy, poskakać na trampolinie i posłuchać jak grają muzycy Dżem Cover Band Blues Station z Iławy. A w tym wszystkim Pani Doktor usytuowała stowarzyszenie w Lecznicy „Kubuś”, leczyła porzucone psy i koty, a jeśli nie mogła zdiagnozować choroby, to szukała odpowiedzi w literaturze lub konsultowała z zaprzyjaźnionymi lekarzami weterynarii z całej Polski. Tak długo, aż znalazła rozwiązanie.

Rzadko się poddawała. W swojej lecznicy wykonywała coraz bardziej skomplikowane zabiegi: transfuzje, leczenie komórkami macierzystymi, podawała osocze od ozdrowieńców. W Lecznicy zawsze było miejsce dla zwierzęcia wymagającego leczenia, a czasem rekonwalescencja odbywała się w Jej domu. Pani Doktor uważała, że należy zrobić wszystko, by bezdomne zwierzęta nie trafiały do schronisk. Miała niesamowite podejście tych biednych, zagubionych i zestresowanych bezdomniaków, dzięki czemu socjalizacja ich szła na ogół ekspresowo. Jak socjalizować – uczyła też wolontariuszy, a często powierzała to zadanie własnym córkom i... wcześniej przygarniętemu psu o imieniu Karmelek.

Opieka nad dzikimi zwierzętami
Ewelina Wyrzykowska jako jedna z nielicznych lekarzy weterynarii pomagała dzikim zwierzętom, jeśli uległy wypadkom. Ponieważ zasadniczo brak jest literatury i wiedzy, jak nieść pomoc dzikim zwierzętom, niezwykle cenne było Jej zaangażowanie, badania, konsultacje, notowanie spostrzeżeń i tworzenie zaleceń. Miała misję niesienia pomocy nie tylko cennym zwierzętom, ale wszystkim poszkodowanym. Blisko współpracowała z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Napromku. Pani Doktor cieszyła się w Ośrodku ogromnym zaufaniem, zawsze, niezależnie od godziny odbierano od Niej telefony. A Ona podawała rannym pierwsze leki, przygotowywała do transportu, wielokrotnie sama, własnym samochodem przewoziła. Po to, by ratować. Wiozła do Ośrodka kuny leśne, jeże, sowy, świnkę morską oblaną ropą, papugi, krukowate, myszołowy, bobra, jenoty, łabędzie, sarny i bociany.

Wybitne osiągnięcia sportowe
Pasją Eweliny Wyrzykowskiej, którą realizowała od 2010 roku wraz z mężem Danielem, były wyścigi samochodowe. W rajdach, zarówno lokalnych, jak i ogólnopolskich, wiele razy startowała jako pilot albo kierowca samochodów sportowych. Państwo Wyrzykowscy należeli do grona najlepszych zawodników sportów motorowych na Warmii i Mazurach, otrzymali ponad 250 pucharów i dziesiątki tytułów mistrzowskich i wicemistrzowskich. Ewelina już w 2010 r. została wyróżniona przez PZM w Olsztynie. Potem, w każdym roku reprezentowali godnie Automobilklub Nowomiejski, powiat nowomiejski i swoją gminę na Rajdach: Niepodległości, Kwidzyńskim, Monte Karlino, Toruńskim, Bocheńskim, Świdnickim, Warmińskim oraz rajdach: Radkowski Trakt, Brugmann, Nowomiejskie Szutry. Ale najmilej wspominali Puchar Polski Automobilklubów w 2013 roku który wygrali, a nagrodę odbierali w Warszawie, w Polskim Komitecie Olimpijskim, podobnie jak Adam Małysz. Ewelina cieszyła się ogromną sympatią wśród zawodników i fanów tego sportu. W 2013 roku znalazła się w dziesiątce najpopularniejszych sportowców powiatu nowomiejskiego. I śmiała się: Grunt, to robić to, co się kocha, z tym, kogo się kocha.

Pani doktor weterynarii, Ewelina Wyrzykowska, dla wielu po prostu Ewelina.
Zmarła 17 maja 2021 roku w Kaczku. W czasie pogrzebu i ostatniego pożegnania słyszało się: dziękujemy za dobroć, za mądrość, za to, że byłaś. Zwyczajna – niezwyczajna. Kobieta niezapomniana. Wybitny lekarz, teoretyk i praktyk. Ciepła, miła, pełna życia. Otwarta, życzliwa dla ludzi. Cierpliwa, uważna, pełna poświęcenia dla zwierząt. Wspaniała, mądra matka i żona, dobra córka. Tylko żyła za krótko.

Właśnie teraz zrodziła się inicjatywa nadania śp. Ewelinie Wyrzykowskiej, pośmiertnie tytuł Zasłużonego dla Gminy Nowe Miasto Lubawskie. Poparcie wniosku, poprzez podpisanie listy można składać w Przychodni "Kubuś i przyjaciele", w Chroślu podczas dożynek przy stoisku KGW Lekarty, podczas zebrań wiejskich w sołectwach gminy, w niektórych szkołach. Lista jest także w redakcji „Gazety Nowomiejskiej”.
Jolanta Lipszyc

Podpisy na listach zbierane są do dnia 5 października 2021 roku.
Ewelina Wyrzykowska - niezastąpiony lekarz weterynarii


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5