Doceńmy rolę pszczół w przyrodzie...

2021-08-17 17:47:48 (ost. akt: 2021-08-17 18:08:50)

Autor zdjęcia: Stanisław R. Ulatowski

Niedawno obchodzony był Wielki Dzień Pszczół. W powiecie nowomiejskim mamy dość liczną grupę pszczelarzy. Tylko do rejonowego koła pszczelarzy w Nowym Mieście należy około stu osób. Czy doceniamy rolę tych owadów?
Co pewien czas w mediach znajdujemy alarmujące informacje o wytruciu pszczół, a nawet o celowym niszczeniu całych pasiek. Niestety, niektórzy nie mają jeszcze świadomości, jak ogromne znaczenie dla środowiska mają te owady. Trzeba przyznać, że ciągle istnieją zagrożenia ze strony człowieka, z którymi muszą się mierzyć.
Pamiętajmy, że pszczoły odpowiadają za zapylanie 70 procent gatunków roślin, które zapewniają aż 90 procent pożywienia. Ważna jest więc dbałość o ich populację, bowiem niedostateczna ilość pszczół w środowisku może doprowadzić nawet do niewyobrażalnych szkód, między innymi znacznie mniej wydajnego rolnictwa.
Nie od dziś wiadomo, że pszczoły są sprzymierzeńcami roślin. Zdarza się jednak, że opryski rzepaku, wykonywane są w niewłaściwym czasie. Powoduje to zatrucie owadów pestycydami, co skutkuje często śmiercią całych pszczelich rodzin.
Jak więc można zadbać o pszczoły? Ze względu na niezwykle pożyteczną rolę pszczół, a także innych zapylaczy, jak np. trzmiele, warto wspomagać ich działalność. Co ważne, takie działania może podejmować każdy, nie tylko wykwalifikowani pszczelarze. Dobrym pomysłem jest posianie łąki kwietnej, w której będą królowały rośliny miododajne. Brak ogrodu nie jest przeszkodą. Kwiaty wspierające pracę pszczół można uprawiać na balkonach, nawet w miastach. Już zauważa się na terenach miejskich całe zielone pasma obsiane łąkową roślinnością. To bardzo dobry i proekologiczny zwyczaj.
Pamiętać także trzeba, że wyrzucenie na łące czy w lesie, nawet jednej butelki po słodkim napoju, niesie za sobą zagrożenie, a jest to ryzyko dla owadów wabionych do wnętrza opakowania. W takim przypadku pszczoły, zazwyczaj nie potrafią już opuścić pułapki.
Tu trzeba podkreślić, ze powiat nowomiejski „pszczelarstwem stoi”. Jak zaznacza Roman Samulski, prezes Rejonowego Koła Pszczelarzy w Nowym Mieście Lubawskim, w organizacji zrzeszonych jest prawie stu pszczelarzy. — Jest to około sześciu tysięcy rodzin pszczelich — dodaje prezes. ul

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5