Chcę być dobra w tym, co robię

2020-11-28 16:00:00 (ost. akt: 2020-11-27 10:30:19)
Natalia Kowalewska

Natalia Kowalewska

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Natalia Kowalewska ma 17 lat, uczy się fryzjerstwa. Mieszka w podnidzickiej wsi. Walczy z Aspergerem. Ma wiele zainteresowań. Jej hobby to: muzyka, fotografia, psychologia. Bardzo kocha zwierzęta. Uprawia gimnastykę. Na Tik Toku aktualnie posiada 20.800 obserwatorów. Nagrywa tam filmiki o mierzeniu się ze swoją chorobą, Śpiewa, tańczy. We wszystkim dąży do doskonałości. Wierzy, że jeśli się czegoś chce, to się to wykona. Lubi realizować swoje marzenia. Nigdy się nie poddaje.
— Masz tak dużo zainteresowań. Skąd się wzięły?
— Moje zainteresowania wzięły się tak po prostu z siebie, od małego śpiewałam, nagrywałam różne filmiki oraz robiłam zdjęcia, więc zaczęłam się w to coraz bardziej angażować i rozwijać je.

— Zacznijmy od muzyki.
— Muzyka zawsze była w moim życiu, od dzieciaka śpiewałam na portalu o nazwie iSing oraz YouTube. W wieku 13 lat zaczęłam się bardziej rozwijać w tym kierunku i zaczęłam startować w różnych konkursach, na których zajmowałam 1-2 miejsca. Brałam udział m.in. w konkursie piosenki polskiej. Zaśpiewałam wtedy piosenkę Kaktus z repertuaru Bovskiej. Zajęłam drugie miejsce. A dwa lata temu w czerwcu wzięłam udział w precastingu do The Voice of Kids, gdzie zaśpiewałam piosenkę Edd'a Sheerana. Było to dla mnie bardzo ważne wydarzenie. Niestety, nie dostałam się do programu przez to, że przekraczałabym kategorię wiekową, ponieważ jest to program do 15 roku życia, a ja we wrześniu kończyłam 16 lat. Mimo niedostania się do programu jestem z siebie dumna, ponieważ dałam z siebie wszystko i za nic nie będę się poddawać, ponieważ chcę być bardzo dobra w tym, co robię. Dalej śpiewam.

— Zdjęcia robisz od dawna?
— Zaczęłam robić zdjęcia, gdy miałam 11-12 lat. Pierwsze zdjęcia robiłam zwykłym malutkim aparatem. Później zaczęłam robić zdjęcia telefonem, a od dwóch lat robię zdjęcia Iphone'm 7. Jakość tych zdjęć jest bardzo dobra. Chciałabym kiedyś kupić profesjonalny aparat fotograficzny.

— Głównie fotografujesz...?
— Zdjęcia robię głównie dla własnej satysfakcji. Fotografią zaraziła mnie mama i to od niej uczyłam się jak zrobić dobre zdjęcie. Fotografuję zazwyczaj krajobrazy, ludzi oraz zwierzęta. Najbardziej lubię uchwycić na fotografii zjawiska atmosferyczne - burzę, wichurę, ulewę, zachody i wschody słońca. Miejsca, które fotografuję są dla mnie ważne bądź ciekawe. I nie jest to tak, że podoba mi się jakieś miejsce, to zrobię zdjęcie. Muszę wyczuć, czy zdjęcie będzie dobre oraz czy to miejsce jest warte uwagi. Fotograf musi mieć dobre oko. Oczywiście, dobry aparat też pomaga. Niektóre zdjęcia wywołuję w zakładzie fotograficznym. Większość mam pogrupowane w folderach
I z roku na rok czuję, że jestem coraz lepsza.

— Twoja przygoda z psychologią zaczęła się od...?
— Psychologią się interesuję od momentu zachorowania na depresję. W dzieciństwie nie byłam lubianym dzieckiem ze względu na swoją nadpobudliwość oraz nadwrażliwość. W 2 klasie gimnazjum zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego. Ciągle czułam się źle psychicznie i fizycznie. Nie miałam na nic siły, po prostu straciłam wszystkie chęci do życia. W 3 klasie gimnazjum, czyli w najgorszym okresie w moim życiu, próbowałam popełnić samobójstwo. Po tym wszystkim jestem do tej pory pod opieką psychologa i psychiatry. Wpadłam w depresję także dlatego, że mam zespół Aspergera. Niektórzy ludzie tego nie rozumieją i moje zachowanie ich bawi. Od grudnia leczę się na depresję i zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Odkąd przyjmuję leki i mam wsparcie nielicznych osób, to jest o wiele lepiej. Wiadomo, że depresja jest chorobą nawracającą, ale robię wszystko, aby z niej wyjść. Z depresją walczę tylko i wyłącznie dla rodziców, przyjaciółki i chłopaka. Staram nie zamykać się w sobie i mówić, jak mam jakiś problem. Nie zawsze mi się to udaje, ale próbuję z całych sił wyjść z tego i żyć jak inni ludzie. Dlatego postanowiłam pomagać innym ludziom z takimi samymi problemami, bo ważne jest, aby wiedzieli, że nie są z tym sami. Pokazuję im, że mogą na mnie polegać. Rozmawiam z nimi, przytulam i wspieram. Kocham to robić, ponieważ czuję szczęście z tego powodu, że mogę pomóc, doradzić innym, którzy tak jak ja przechodzą zły okres w swoim życiu.

— Uprawiasz również gimnastykę. Dzięki bratu?
— Trochę tak, bo to on nauczył mnie kilku podstawowych trików z parkour. Różnych salt, fiflaków, gwiazdy, stania na rękach. Troszeczkę mu zazdroszczę, że stał się sławny, ale należy mu się, bo to sam, dzięki własnej pracy, osiągnął mistrzostwo w parkurze. Ja będę starać się o to, żeby osiągnąć sukces. Troszeczkę marzę o tym, żeby być sławną jak mój brat. Ale muszę sama do tego dojść, więc ćwiczę. Gimnastykę uprawiam zazwyczaj na terenach wiejskich np. łąkach, bądź w domu na materacu.

— Publikujesz również na Tik Toku. Dużo masz fanów?
— Na Tik Toku zaczęłam nagrywać dwa lata temu. Są tam naprawdę mili ludzie, którzy doceniają mój wkład w filmiki, które tam umieszczam. Nagrywanie na Tik Toku jest dla mnie bardzo ważne i jest to jakaś część mojego życia, ponieważ uczę się tam wielu rzeczy oraz uczę się kontaktów międzyludzkich, z których jestem bardzo zadowolona. Nagrywam tam m.in. filmiki o mierzeniu się ze swoją chorobą, śpiewam, tańczę itp. Od roku przybywa mi coraz więcej obserwatorów, których ciekawi moja twórczość. Na tę chwilę obserwuje mnie 20.800 osób.

— I jeszcze jedna Twoja pasja. Zwierzęta i zoologia.
— Od dziecka otaczało mnie bardzo dużo zwierząt były to psy, chomiki, króliki, świnki morskie. Zawsze zwierzęta były dla mnie w jakimś stopniu członkami rodziny. 5 lat temu chciałam poznać życie zwierząt nie tyko domowych, ale i dzikich. Zaczęłam czytać książki o ich życiu, instynktach, zachowaniu. Bardzo mnie to ciekawi. Każdemu zwierzęciu, które spotkam na swojej drodze czy to bezpański pies, kot, zawsze w jakimś stopniu próbuję pomóc: nakarmię, umyję i szukam im właściciela do skutku. W wieku 12 lat wraz z mamą uratowałam potrąconą sarenkę i od tamtej pory to się zaczęło. Ostatnio uratowałam kotka, który był już w stanie agonalnym. Bez mówienia tacie o małym domowniku po prostu ogrzałam go, nakarmiłam, umyłam i dałam miejsce do spania. I od następnego dnia szukałam mu domu. Kotka, na szczęście, przygarnęła pewna pani i jestem z tego zadowolona, że kotek ma teraz godne życie.

— Uczysz się fryzjerstwa. Dlaczego?
— Wybrałam ten zawód ze względu na mamę, która chciała być fryzjerką. Niestety, jej się nie udało, ale potrafi wiele ciekawych fryzur zrobić.
Poza tym interesowała mnie koloryzacja włosów. Od zawsze malowałam włosy na różne kolory czy to różowe, blond, brązowe, niebieskie czy kolorowe. Teraz będę robiła to profesjonalnie.

— Kiedy masz na to wszystko czas?
— To bardzo proste. Muszę go znaleźć. Po lekcjach próbuję rozwijać każdą z moich pasji. Zawsze sobie mówię, że jeśli się czegoś chce, to się to wykona. I tak właśnie znajduję czas na rozwijanie hobby.

Halina Rozalska


Przestańmy oceniać - zacznijmy doceniać: na łamach "Naszej Gazety Nidzickiej" pokazujemy ciekawych ludzi z powiatu nidzickiego. Znasz kogoś o kim warto napisać? Napisz do nas: nidzica@gazetaolsztynska.pl. Mile widziane uzasadnienie.

https://m.wm.pl/2020/11/orig/nataloa-4-660401.jpg

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Wielbiciel #3017156 | 178.235.*.* 7 gru 2020 12:13

    Ale ONA jest piękna i słodka

    odpowiedz na ten komentarz

  2. Sąsiadka z Piotrowic #3016639 | 10.10.*.* 6 gru 2020 03:14

    Jak ci nie wstyd tak kłamać kto cię nie zna to łyknie jak pelikan. Ściema i jeszcze raz ściema . Wstyd moja panno. Ładna buzia a taka zakłamana

    odpowiedz na ten komentarz

  3. Olek z Ryśkiem #3013922 | 10.10.*.* 29 lis 2020 10:45

    Ziobro to największy błąd Kaczyńskiego. Na dłuższą metę obóz władzy nie może tak funkcjonować

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5