Kolejna porażka Startu Nidzica

2019-10-05 18:35:31(ost. akt: 2019-10-06 10:28:12)

Autor zdjęcia: Jerzy Boczkowski

W sobotę (5 października) w meczu 10 kolejki piłkarskiej Ligi Okręgowej gr.2 Start Nidzica wysoko przegrał na własnym stadionie z Unią Susz 1:5 (1:0)
Trzeciej z rzędu porażki doznali grający w Lidze Okręgowej piłkarze Startu Nidzica. W sobotę 5 października Start zmierzył się z Unią Susz i doznał dotkliwej przegranej 1:5.

Unia Susz to spadkowicz z IV ligi z ubiegłego sezonu. Zespół ten w spotkaniu z gospodarzami zespołem Startu Nidzica wyraźnie dominował i odniósł wysokie zwycięstwo.

Jedynie I połowa tego spotkania mogła się podobać miejscowej publiczności. Była w miarę wyrównana, nie mniej bardziej dojrzalszą grę prezentowali goście z Susza.

Pierwszy gol w tym meczu padł w 6 minucie. Sebastian Płatek przejął piłkę przed polem karnym rywala, podał ją na prawą stronę do Rafała Wawrzyniaka, ten z kolei dośrodkował ją płasko po ziemi wzdłuż bramki i interweniujący obrońca Unii wpycha ją do swojej bramki. Dominik Broździński przed linią bramkową dotyka piłki i to na jego konto zostaje zapisany ten gol.

W 12 minucie jedna z brzemiennych w skutkach sytuacji na boisku. Interweniującego w walce o piłkę stopera Startu Andrzeja Łochnickiego brutalnie fauluje Dominik Zakrzewski z Susza łamiąc mu nos, za co zawodnik zespołu gości ujrzał tylko żółtą kartkę. W meczu nastąpiła kilkuminutowa przerwa a na boisku poszkodowanemu obrońcy Startu udzielana była pomoc medyczna.

Andrzej Łochnicki zagrał jeszcze kilka minut lecz nie czuł się na siłach aby grać dalej i karetką Pogotowia odwieziony został do szpitala. Zawodnik Unii Dominik Zakrzewski powtarza swój brutalny wyczyn w 30 minucie kiedy to bezpardonowo zaatakował golkipera Startu Remigiusza Gamańskiego. Tym razem upiekło się temu zawodnikowi gdyż arbiter spotkania nie ukarał go kartką bo musiałby wtedy opuścić boisko.

Niewątpliwie najlepszym zawodnikiem Unii Susz w tym meczu był Łukasz Luliński. Na grę tego zawodnika miło było popatrzeć, był wszędzie gdzie być powinien. W 31 minucie miał wyborną okazję na wyrównanie, lecz nie wykorzystał kiksu Mateusza Karwackiego posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką.

W 53 minucie wspomniany zawodnik Unii dopina swego i rozpoczyna prawdziwy koncert swój i swego zespołu. Łukasz Luliński śmiało wszedł w środek naszych obrońców i wyprzedzając ich biegowo pokonuje wychodzącego z bramki Remigiusza Gamańskiego.

Trener Startu Nidzica Piotr Saternus po stracie gola dokonuje roszad w swoim zespole, za Dominika Bróździńskiego i Mateusza Rogozińskiego na boisko wchodzą Grzegorz Walkiewicz i Mateusz Kozicki. Zmiany te nie wiele wniosły do gry. Goście z Susza nadal grają swoje, dominują na boisku i co rusz stwarzają groźne sytuacje podbramkowe.

W 63 minucie faulowany w polu karnym rywala został Grzegorz Walkiewicz, lecz arbiter nie dopatrzył się nieprzepisowego zagrania obrońcy Unii w swoim polu karnym.

Ostatnie dwadzieścia minut tego spotkania to wręcz koncertowa gra gości. Najpierw w 67 minucie na 2:1 dla Unii gola strzałem głową zdobywa Mateusz Musiński. 85 minuta i drugi gol najlepszego na boisku zawodnika Łukasza Lulińskiego, dwie minuty później piękny gol z ponad 20 metrów w same okienko Roberta Krause. Wynik meczu na 5:1 dla Unii Susz w 89 minucie ustalił strzelając dla siebie klasycznego hat-tricka. Łukasz Luliński.

Start Nidzica wysoko przegrał mecz z Unią Susz 1:5. Do Nidzicy przyjechał zespól nie z tej ligi, z którym nie poradzili sobie gospodarze. Na przykładzie zespołu z Susza widać jaka spora jest różnica między IV ligą a Ligą Okręgową.

W zespole z Susza w podstawowym składzie zagrało dwóch młodzieżowców Łukasz Luliński i Dominik Zakrzewski. Ten pierwszy zasłynął ładną, skuteczną i efektowną grą na którą miło było popatrzeć, ten drugi natomiast w 30 minucie za swoja brutalną grę powinien opuścić boisko. W zespole Startu Nidzica trudno kogokolwiek wyróżnić, zespół zagrał słabe spotkanie i zasłużenie przegrał ten mecz.

Za tydzień w następnej kolejce derby powiatu Orzeł Janowiec Kościelny na boisku w Kucach zagra ze Startem Nidzica. Orzeł jak do tej pory okupuje końcowe lokaty w tabeli nie mając na swoim koncie żadnego odniesionego do tej pory zwycięstwa.

Czy Orzeł Janowiec Kościelny na Starcie Nidzica odniesie swoje pierwsze ligowe zwycięstwo ?, czy Start Nidzica przełamie swoją ostatnio passę porażek ?, a może remisem zakończy się ten mecz.


Start Nidzica: Gamański - Łochnicki - Płatek - Rutkowski - Sobotka - Karwacki - Michalski - Michalski - Stasiukiewicz - Wawrzyniak - Rogoziński - Bróździński oraz Kozicki, Zasadzki, Walkiewicz, Godlewski



2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5