Brąz nieustraszonego Bogdana Szczepuchowskiego!

2019-07-24 07:00:00(ost. akt: 2019-07-23 15:15:48)

Autor zdjęcia: Andrzej Marcjanik

Tradycyjnie już w drugi weekend lipca przypada święto triathlonu w sąsiedzkim Szczytnie.
Triathlon Cross Szczytno to impreza dla amatorów stanowiąca połączenie dobrej zabawy i sportowej rywalizacji w niezwykłej scenerii Jeziora Domowego Dużego.

Wydarzenie perfekcyjnie zorganizowało Stowarzyszenie Akademia Mistrzów Sportu wraz z Miastem i Gminą Szczytno. W ramach upowszechniania tej trójdyscypliny jako wszechstronnej formy ruchu na zainteresowanych czekały dystanse główne: 1/16 (superkrótki), 1/8 (krótki) i 1/4, a także sztafety. Nowością wprowadzoną w celu propagowania wspólnej aktywności dzieci i dorosłych był Duathlon Rodzinny. W sumie we wszystkich konkurencjach mierzyło się ponad dwustu uczestników.

W niedzielne przedpołudnie o godzinie 9:00 zawodnicy wystartowali z molo w pobliżu ruin Zamku w Szczytnie. Wśród śmiałków nie mogło zabraknąć reprezentanta „Nidzica Biega”, nieustraszonego Bogdana Szczepuchowskiego, który wybrał najtrudniejszy dystans – 1/4.

Bogdan miał do pokonania 950 m pływania w niespokojnych wodach Jeziora Domowego Dużego, 45 km jazdy na rowerze po okolicznych lasach, kostkach, duktach i drogach asfaltowych oraz 10,5 km biegu po ścieżce pieszo-rowerowej wokół jeziora.

„Triathlon w Szczytnie zaplanowałem już w ubiegłym roku, wkrótce po zawodach 1/8” – wyznaje Bogdan. – „Tym razem miałem się mierzyć z dwukrotnie dłuższym dystansem. Smaczku dodawał crossowy charakter trasy rowerowej.

Nie trenowałem zbyt mocno do tych zawodów. Byłem przygotowany pod kątem pływania i jazdy, nieco mniej zaś biegowo. Dzień zawodów rozpocząłem bardzo wcześnie.

O 7 rano sprawdziłem sprzęt i udałem się na energetyzującą rozgrzewkę. Zrezygnowałem z założenia nowo zakupionej niewypróbowanej jeszcze pianki. Rześka woda sprawiła, że komfortowo, w swoim tempie, pokonałem akwen stylem klasycznym. Wcześniejszy rekonesans trasy rowerowej sprawił, że ta część zawodów okazała się samą przyjemnością.

Cztery okrążenia w dobrym tempie i jeszcze lepszym towarzystwie, a do tego gorący doping kibiców dał mi spory zasób energii na trzecią trudną konkurencję. Mimo zmęczenia i małych braków treningowych nie ustałem w biegu i walczyłem do końca. Uzyskałem wynik nieco słabszy od planowanego, ale jestem bardzo zadowolony z tego osiągnięcia. Osiągnięcia, które nie byłoby możliwe gdyby nie bliskość mojej kochanej rodziny i szczycieńskich przyjaciół. Oni sprawili, że na mecie czułem się jak zwycięzca.

Atmosfera w Szczytnie to coś niepowtarzalnego. Polecam każdemu, kto chce przeżyć niezwykłą przygodę”.

Bogdan uzyskał czas 3:06:38. Uplasował się na 30 miejscu wśród 46 zawodników 1/4 dystansu. Za 3 lokatę w M-60 otrzymał zasłużony puchar.

E.L.
Fot. Magdalena i Bogdan Szczepuchowscy, Robert Arbatowski


Czytaj e-wydanie

Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: Podziel się informacją:

">kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna

Ten tekst napisał dziennikarz obywatelski. Więcej tekstów tego autora przeczytacie państwo na jego profilu: NidzicaBiega

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5