Zwycięska passa lidera przerwana. Start Nidzica przegrywa z Tęczą Miłomłyn

2015-09-19 19:07:29 (ost. akt: 2015-09-19 21:41:37)
Nieszczęście gospodarzy zaczęło się od rzutu karnego dla Tęczy

Nieszczęście gospodarzy zaczęło się od rzutu karnego dla Tęczy

Autor zdjęcia: Jerzy Boczkowski

W sobotę (19 września) w meczu 9 kolejki piłkarskiej V ligi gr.2 lider tabeli Start Nidzica dość niespodziewanie przegrał na własnym stadionie z Tęczą Miłomłyn 0:2 (0:0)
Szczęśliwa passa bez porażek Startu Nidzica została przerwana. Sztuki tej dokonała jedna z czołowych drużyn ligi Tęcza Miłomłyn.

Start Nidzica wiedząc że grać będzie z czołowym zespołem ligi rozegrał niestety słabsze spotkanie. Początek spotkania był dość obiecujący. Pierwsze dwadzieścia minut to zdecydowana przewaga nidzickiego Startu. Gospodarze śmielej ruszyli do przodu i często golkiper Tęczy Piotr Oliwa był w opałach.

Słaba skuteczność a raczej jej brak był tym elementem gry czego zabrakło dzisiaj nidzickim piłkarzom. Już w 4 min. na listę strzelców mógł się wpisać Dominik Bróździński. Po ładnej zespołowej akcji Mateusz Szczypiński podał piłkę do Pawła Sobotka, ten do Dominika i nasz zawodnik zbyt wysoką dla siebie piłkę kieruje zaledwie w boczną siatkę.

Po kilku następnych minutach ponownie Dominik po rajdzie prawą stroną trafia wprost interweniującego bramkarza Tęczy. Start w tym okresie zepchnął gości do głębokiej defensywy, grając z przodu jedynie wysuniętym Michałem Kraszewskim.

Po dwóch kwadransach mecz wyrównuje się. Goście z Miłomłyna częściej są przy piłce i zagrażają bramce nidzickiego Startu bronionej przez Karola Bruzdę. Ładną dwójkową akcję przeprowadziła Tęcza i Marcin Kasprowicz również trafia piłką w boczną siatkę. Z dystansu groźnie uderzał Michał Kraszewski.

Festiwal trafień w boczną siatkę ciąg dalszy i Michał Leszczyński ze Startu wypuszczony ładnie na dobieg w pole karne po krótkim słupku trafia minimalnie niecelni. Start Nidzica mimo przewagi w I połowie zaledwie remisował bezbramkowo z Tęczą Miłomłyn. Gospodarzom brakowało skutecznego wykończenia akcji a tych nie mogli narzekać bo mieli ich sporo.

Po zmianie stron kibice zapewne liczyli na znacznie lepszą grę miejscowych. Tak też bywało w poprzednich ligowych spotkaniach gdzie dobrą grą w II połowach Start Nidzica rozstrzygał swoje spotkania. W meczu z Tęczą Miłomłyn tego niestety nie było. To goście zagrali odważniej czym w późniejszych okresach gry udowodnili swoją wyższość w tym meczu.

W 52 min. Paweł Sobotka ładnie obsłużył Dominika Bróździńskiego i kilka centymetrów za wysoko poszybowała piłka nad poprzeczką po uderzeniu naszego zawodnika. Tęcza zagęszcza swoje szyki obronne, gospodarze ponownie nie mogą przedrzeć się przez szczelną defensywę gości. Start o dziwo nie forsował tempa gry, często obrońcy niepotrzebnie wycofywali piłkę do tyłu do własnego bramkarza.

65-70 minuta to pięć minut które wstrząsnęło liderem nidzickim Startem. Najpierw po problematycznym rzucie karnym i faulu na Pawle Dębskim Marcin Kraszewski skutecznie wykorzystał ,,jedenastkę''. Gospodarze nie zdążyli nawet ochłonąć po stracie gola a tu kolejny kubeł zimnej wody zwalił im się na głowy. Cztery minuty po zdobyciu gola Tęcza zdobywa drugą bramkę po solowym rajdzie prawym skrzydłem Damiana Łukasiaka i ładnym podaniu na środek ponownie Michał Kraszewski mimo ,,asysty'' naszych obrońców pokonuje Karola Bruzdę.

Start Nidzica po stracie drugiego gola już nie podniósł się i nie był w stanie zniwelować tej przewagi rywala. Co prawda zespół nasz do końca grał bardzo ambitnie i mimo dwóch ewidentnych fauli w polu karnym na Rafale Wawrzyniaku nie dostrzeżonych przez arbitra spotkania zszedł z boiska pokonany.

W doliczonym czasie gry zawodnicy obydwóch drużyn mieli po jednej dobrej okazji na zdobycie goli dla swoich zespołów. Dla Tęczy groźne uderzenie Pawła Oliwy wybronił nidzicki bramkarz Karol Bruzda, a dla Startu gol nawet padł po uderzeniu kapitana zespołu Pawła Napiórkowskiego, lecz arbiter nie uznał go gdyż jeden z naszych zawodników był na pozycji spalonej.

Start Nidzica po serii 25 meczy bez porażki znalazł swego pogromcę. Okazała się nim miłomłyńska Tęcza, zespół który jest czołowym zespołem w tej lidze. Gospodarze po niezłej I połowie aczkolwiek połowie w której fatalna wręcz skuteczność nie pozwoliła na zdobycie żadnego gola i zdecydowanie słabszej postawie w II połowie ponieśli pierwszą w tej rundzie porażkę. Porażka za pewne boli kibiców bo odniesiona na własnym stadionie a nie na wyjeździe. Z nadzieją na lepszą grę naszego zespołu w następnych ligowych spotkaniach sympatycy nidzickiego Startu oczekiwać będą.

Po porażce Startu Nidzica z Tęczą Miłomłyn nasz zespół nadal przewodzi w ligowej tabeli ale ma już tylko 1 punkt przewagi nad Tęczą Miłomłyn i rewelacyjnym beniaminkiem Żurawiem Godkowo. W następnej kolejce Start Nidzica wyjeżdża do Iłowa na mecz z miejscową Polonią i nie powinien mieć problemów z przywiezieniem kompletu punktów z tego spotkania.

Po meczu powiedział trener Startu Nidzica Bartosz Kruschel:
- Mecz był wyrównany z lekką dominacją gości. My popełniliśmy więcej błędów i przegraliśmy te spotkanie. Tęcza wygrała zasłużenie. Wiedzieliśmy że będzie to dla nas ciężki mecz, byliśmy na ich meczach, widzieliśmy co grają. Wiedzieliśmy że jest to jeden z lepszych zespołów grających w naszej lidze. Goście wykorzystali nasze błędy i jadą do domu zasłużenie z 3 punktami, gratuluję im. My gramy dalej, liga jest długa. Przegraliśmy bo byliśmy słabsi w dzisiejszym meczu.

Start Nidzica: Bruzda - Napiórkowski - Karwacki - Roczeń - Zasadzki - Szczypiński - Sobotka - Michalski - Wawrzyniak - D.Bróździński - Leszczyński oraz Stasiukiewicz, Godlewski


Jerzy Boczkowski


Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. NOooooooooooo #1819044 | 5.172.*.* 21 wrz 2015 10:29

    Nie przegrana ale styl gry drużyny jest bardzo słaby, ,szkoda zawodników ,jeszcze słabe wyniki drużyn juniorów daje przekonanie że ten zarząd nic nie zrobi. Panowie podać się do dymisji razem z trenerem .Szkoda czasu i zawodników.

    Ocena komentarza: warty uwagi (31) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. wen #1818374 | 88.199.*.* 20 wrz 2015 08:19

      Jak zwykle ,wina sędziów :}

      Ocena komentarza: warty uwagi (19) odpowiedz na ten komentarz

    2. Ktos #1818363 | 31.61.*.* 20 wrz 2015 07:54

      Bez pomysłu, bez taktyki -Jaki trener taka gra ze słabym przeciwnikiem

      Ocena komentarza: warty uwagi (28) odpowiedz na ten komentarz

    3. no #1818258 | 5.172.*.* 19 wrz 2015 21:27

      już był przyczynił się do spadku z IV ligi

      Ocena komentarza: warty uwagi (35) odpowiedz na ten komentarz

    4. nni #1818243 | 37.47.*.* 19 wrz 2015 20:56

      Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Saternus na trenera.

    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5