KOBIECYM OKIEM: Kłótnia damsko-męska. Czyli klasyczna niedziela... [FELIETON]

2021-11-28 16:00:00 (ost. akt: 2021-11-27 09:44:29)

Autor zdjęcia: sxc.hu

Kłótnia damsko-męska - podobno każdy pretekst jest dobry. Japońska herbata, dowcip, a nawet... testosteron. A wy o co najczęściej się kłócicie?
— Daria, chodź na kawę.
— Dobra, ale pójdziemy na Matchę z mlekiem kokosowym, jest przepyszna!
— Na jaką znowu Matchę?
— To taka japońska sproszkowana herbata, turbo zdrowa.
— Ja nie idę na żadne twoje voo-doo srudu widzimisie, chcę normalną kawę z mlekiem… krowim.
— Moje widzimisie? A kto wczoraj powiedział, że od teraz rozmawia tylko przez głośnomówiący, bo jak telefon do ucha zbliża to bakterie wchodzą do mózgu?
— Bo to prawda! Ja to czuję!
— Czujesz jak bakterie wchodzą ci do mózgu?
— Tak i wtedy boli mnie głowa.
— Ciebie od tego pieprzenia głupot przez telefon z kolegami boli głowa, a nie przez bakterie. Idziemy na Matchę.
— Ok… ale bez kokosów.

— Ziomek, opowiem ci kawał: jak odróżnić łabędzia od łabędzicy?
— Nie wiem
— Trzeba rzucić kawałek chleba, jak zjadł to on, a jak zjadła to ona. Hahahahahahahhahah. Ciebie to nie śmieszy?
— Nie.
— Aaaa.. bo to jest żart dla ludzi inteligentnych.
— Nauczyłaś się od matki i teraz gwiazdorzysz. Ona zawsze tak mówi „to są żarty dla inteligentnych, dlatego ojciec nie rozumie”.
— Bo widzisz, ja jestem inteligentna po mamie.

— Dariaaaaaaaaa!
— Co?
— Chodź tu coś zobaczysz!
— Co?
— Odebrałem wyniki badań i mam testosteron ponad normę!
— I co? Twoje ego jeszcze mocniej urośnie?
— A jak! Przez co najmniej tydzień nie ruszy mnie nic co mi powiesz. Jestem zaj...ty!
— I popatrz jaki agresywny i wybuchowy! Ja to powiem twojemu trenerowi, żeby ci do zbił, bo ja nie chce być pod jednym dachem z dupkiem.
— Jakim dupkiem? To pokazuje, ze jestem zdrowy!
— Zdrowie to psychiatra oceni… przyda ci się progesteron, dzisiaj oglądamy wieczorem romans! I lepiej żebyś się wzruszył, bo ja nie będę żyła z kimś kto jest taki agresywny!


A jak wasz weekend?

FatKeller

O AUTORCE:
Fot. Piotr Arnold fotografia
Daria Keller (bo tak naprawdę się nazywa), chociaż większość osób mówi po prostu - FATKELLER - absolwentka AWFiS w Gdańsku, specjalizacja instruktor fitness, trener personalny oraz dietetyk. Po 9 latach w szkole sportowej w Mrągowie, pływając na żaglówkach i windsurfingu nauczyła się, że tylko ciężką pracą można osiągnąć sukces - co codziennie pokazuje swoim klientom w FatKeller - Studiu Fitness Online - ale podkreśla, że na treningu trzeba przede wszystkim czuć (oprócz mięśni) dobrą zabawę i przyjemność z tego co się robi, bo bez tego jest nudno... więc próbuje tą pasje przelać na swoje Fatkillerki! Trzy lata pracy w szkole rodzenia, pozwoliły na zdobycie praktyki z kobietami w ciąży na tyle potężnej, że nauczyła się tam trzech rzeczy:
1. Kobieta w ciąży powinna ćwiczyć, jeżeli chce łatwiej przejść samą ciążę i poród.
2. Kobieta w ciąży ma zawsze rację.
3. Kobieta w ciąży ćwiczy podwójnie...
Dzięki swojej pracy codziennie rozmawia z dziesiątkami kobiet, o których pisze miedzy innymi w swoich felietonach. Daria prywatnie mówi do siebie "Daria, ty super pogromco tłuszczu! Jaki dziś będzie piękny fit dzień, bo znów zabierzemy dziewczynom po parę centymetrów z obwodów i napiszemy o tym dniu KOBIECYM OKIEM"

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5