Przedstawiciele parafii odpowiadają

2021-07-29 11:52:15 (ost. akt: 2021-07-29 12:09:00)

Autor zdjęcia: wikipedia

W poprzednim numerze Gazety Morąskiej ukazał się artykuł “Nie wszystkim podobają się Wiedźmuchy”. Po publikacji otrzymaliśmy oświadczenie członków grup duszpasterskich i przedstawicieli parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie.
WRACAMY DO TEMATU
Wracamy do sprawy grupy artystycznej Wiedźmuchy z Miłakowa, o których pisaliśmy tydzień temu. W poniedziałek 26 lipca radni z Komisji Skarg Wniosków i Petycji w Miłakowie odrzucili petycję Akcji Katolickiej, działającej przy tamtejszej parafii w sprawie Wiedźmuch.

Poniżej publikujemy fragmenty oświadczenia:
"Jako członkowie grup duszpasterskich i przedstawiciele parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, a zarazem mieszkańcy Gminy Miłakowo czujemy się w obowiązku poinformować o sytuacji, jaka od kilku dni stanowi przedmiot zainteresowań ogólnopolskich mediów, a przedstawiana jest w sposób niezwykle stronniczy i zmanipulowany.
Prawdą jest, iż wystąpiliśmy do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji działającej przy Urzędzie Miejskim w Miłakowie z wnioskiem o przyjrzenie się i ograniczenie działalności podolsztyńskiej grupy artystycznej „Wiedźmuchy”. Nasz niepokój wzbudziła częstotliwość udziału wspomnianej grupy w organizowanych na terenie miasta i gminy, a tym samym parafii, wydarzeniach, w których udział bierze lokalna społeczność w postaci całych rodzin, mimo iż sama grupa „Wiedźmuchy” określa swoje występy jako „program dla dorosłych”. Pod przykrywką humoru, zabawy i aktywności charytatywnej, przemycane są treści co najmniej wątpliwe, którym, jako grupy duszpasterskie, czuliśmy się w obowiązku przeciwstawić (załączony wniosek do komisji, dokładnie obrazuje przesłanki podjętego przez nas działania). Naszym zamierzeniem było uzyskanie stanowiska gminnej komisji w tej sprawie, gdyż działalność zapraszanej tak często przez Dyrektor Miłakowskiego Domu Kultury grupy „Wiedźmuchy” (notabene także jej założycielki) finansowana jest z publicznych środków gminnych. Chcieliśmy także zwrócić uwagę na fakt, iż ta odgórnie i zbyt często narzucana forma „rozrywki” często budząca niesmak czy zażenowanie, zaczęła przysłaniać z naszego ośrodka kultury promocję lokalnych talentów i uzdolnień, na czym głownie ta instytucja powinna się skupić, a promocja antykulturalnych treści przekazywanych w takiej formie nie spotyka się z akceptacją wszystkich mieszkańców.
Oczekując na odpowiedź Komisji Skarg, Wniosków i Petycji nie przypuszczaliśmy, z jaką sytuacją przyjdzie nam się mierzyć - radna, jeszcze przed obradami komisji, bez zapoznania się ze złożonym wnioskiem, opublikowała w mediach społecznościowych subiektywne informacje w tej sprawie, wywołując pierwszą falę krytyki na lokalne środowisko katolickie. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy na portalu Onet.pl pojawił się pierwszy artykuł, w którym wspomniana gminna komisja odcina się od problemu, sugerując spotkanie Dyrektor MDK z Proboszczem Parafii niebędącym wnioskodawcą w sprawie. Konsekwencją wypowiedzi przewodniczącego komisji jest daleko idący i kłamliwy wniosek wysnuty przez komentatorów zaistniałej sytuacji, jakoby proboszcz był w tej sytuacji jedyną osobą decyzyjną.
Jesteśmy zdumieni tempem, w jakim ogólnopolskie media dowiedziały się o problemie zaistniałym w tak niewielkiej społeczności, który powinien zostać merytorycznie omówiony z przedstawicielami zainteresowanych stron na szczeblu gminnym. Siła oddziaływania i manipulacji płynąca z ukazujących się kolejno artykułów i reportaży (zarówno w mediach społecznościowych, jak i w prasie i telewizji), jest tak duża, że można przypuszczać, iż mamy do czynienia z przemyślaną i skutecznie wdrażaną w życie taktyką i nagonką na środowisko katolickie, a szczególnie – co budzi nasz największy niepokój – na Proboszcza Parafii. We wspomnianych pseudo reportażach nie omieszkano w znaczący sposób zaznaczyć powiązania przedstawicieli kościoła katolickiego z rządzącym środowiskiem politycznym, chociaż wniosek złożony do gminnej komisji jest całkowicie apolityczny. Również Proboszcz naszej parafii nigdy nie wykazał się postawą wiążącą go z konkretnym środowiskiem politycznym – jest to duszpasterz, którego priorytetem jest rozwój duchowy powierzonych mu parafian, co czyni przez szeroko rozumianą ewangelizację (...).
Ogólnopolskie zainteresowanie mediów oraz prześmiewcze wpisy umieszczone na profilu społecznościowym przez Dyrektor MDK i założycielkę grupy „Wiedźmuchy” przyczyniły się do rozpopularyzowania i utrwalania w całym kraju obrazu katolików, którzy żyjąc w średniowiecznej mentalności „polują” na czarownice i palą je na stosie. Cyniczne komentarze podsycane i doceniane przez tę stronę z czasem przerodziły się w obelgi i groźby, szczególnie skierowane w stronę duszpasterzy, co budzi nasz szczególny niepokój.
Jako wnioskodawcy pisma do komisji czujemy się w obowiązku poinformować o zaistniałej sytuacji, szczególnie ze względu na fakt, iż proboszcz naszej parafii został bezpodstawnie pomówiony i w zmanipulowany sposób wystawiony na niesprawiedliwą i obraźliwą ocenę opinii publicznej.
Liczymy na zrozumienie podjętych przez nas działań – jako praktykujący członkowie grup duszpasterskich nie mogliśmy zachować obojętnej postawy wobec nasilającej się w naszej gminie i parafii organizacji wydarzeń podprogowo promujących wartości pogańskie, często okraszonych obscenicznym „humorem”, tym bardziej, że w popularyzację tych treści zaangażował się lokalny ośrodek kultury, który w tak małej społeczności posiada szerokie oddziaływanie i wpływa na kształtowanie wartości oraz światopoglądu mieszkańców.
Członkowie grup duszpasterskich i przedstawiciele parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, a zarazem mieszkańcy Gminy Miłakowo".

Sprawa była także przedstawiana w Biuletynie Parafialnym w ten oto sposób:
"(...) „Wiedżmuchy” to grupa kobiet spoza Miłakowa i okolic, a jej założycielką jest pani Dyrektor MDK. Korzystając z prawa, jako Parafialny Oddział Akcji Katolickiej poprosiliśmy MDK o przedstawienie informacji publicznej z zakresu finansowania i wydatkowania środków z budżetu na imprezy z udziałem „Wiedźmuch”. W odpowiedzi otrzymaliśmy kserokopię dokumentów z zamazanymi (pokorektorowanymi) danymi osób wykonujących prace na rzecz MDK. Dlaczego tajemnicą jest to kto wykonuje zlecone przez MDK zadania? Zaistniało wówczas pytanie: czy grupa „Wiedźmuchy’ występuje charytatywnie, czy jest finansowana z budżetu gminy? W związku z tym zwróciliśmy się z prośbą do Gminnej Komisji Rewizyjnej w Miłakowie, która ma możliwość wglądu do faktur, o zbadanie tej sytuacji. Tym samym można wyjaśnić wszelkie wątpliwości oraz zrozumieć na jakich zasadach ta grupa działa i dlaczego tak często i z takim rozmachem włącza się w obchody każdego wydarzenia w naszej gminie. Gminna Komisja Rewizyjna w odpowiedzi na nasze pismo odpowiedziała, że sprawę odłożyła do września, tłumacząc, że wówczas przeprowadzi kontrolę wspomnianych dokumentów. W związku z powyższym odbyło się spotkanie z przedstawicielami grup parafialnych, aby przedyskutować sytuację i ustalić jakie nasza parafia ma stanowisko wobec grupy „Wiedźmuch”. Z rozmowy wynikało jednoznacznie, że działania grupy „Wiedźmuch” nie są obojętne dla naszej wspólnoty. Podjęto decyzję o wystosowaniu pisma, wszystkich grup parafialnych do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji działającej przy Radzie Miejskiej w Miłakowie z prośbą o zainteresowanie się tym tematem, który budzi w nas niepokój i dzieli nasze społeczeństwo. W piśmie przedstawiliśmy treści jakie promują „Wiedźmuchy” oraz wskazaliśmy jaki to może mieć wpływ na mieszkańców, a szczególnie dzieci i młodzież uczestniczące w tego rodzaju spotkaniach i zabawach (...)".

Od redakcji: W poniedziałek 26 lipca radni z Komisji skarg wniosków i petycji Rady Miejskiej w Miłakowie odrzucili petycję w sprawie "Wiedźmuch". Tak zagłosowało trzech radnych, jeden był za jej rozpatrzeniem, jeden radny był nieobecny.
wiwa


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5