"Druga połowa to już był koncert". Motor pokonał wicelidera [zobacz skrót meczu]

2021-05-04 16:23:53 (ost. akt: 2021-05-04 16:38:25)
Piłkarze Motoru w trakcie meczu z Mrągowią wykonali kołyskę dla swojego trenera — Krzysztofowi Malinowskiemu kilka dni wcześniej urodził się syn Franciszek. Gratulujemy!

Piłkarze Motoru w trakcie meczu z Mrągowią wykonali kołyskę dla swojego trenera — Krzysztofowi Malinowskiemu kilka dni wcześniej urodził się syn Franciszek. Gratulujemy!

Autor zdjęcia: Błażej Urbański

PIŁKA NOŻNA|| Trzy cenne punkty wywalczyli w 26. kolejce zawodnicy Motoru. Lubawianie pokonali na wyjeździe Mrągowię, a więc wicelidera forBET IV ligi. — Nasze najlepsze armaty trzymałem na drugą połowę i jak widać po wyniku, opłacało się — mówi trener K. Malinowski.
Mrągowia Mrągowo — Motor Lubawa 1:3 (1:0)
1:0 — Błędowski (9), 1:1 — Goździejewski (55), 1:2 — Gajewski (64), 1:3 — R. Śnieżawski (87)

MOTOR: Kościński — Zelmański, Zasuwa (90 Demishev), Szymański (46 Gajewski), Sobolewski, Olejniczak, Józefowicz, Goździejewski, Gerka, Ewertowski (46 Sobótka), Rykaczewski (46 Śnieżawski)

Za drużyną trenera Krzysztofa Malinowskiego dwa mecze z czołowymi ekipami forBET IV ligi. W 25. kolejce lubawianie przegrali minimalnie na swoim terenie z liderem, Mamrami Giżycko, jednak w obozie Motoru zdają sobie sprawę, że w tym spotkaniu można było zdobyć nie jeden, a nawet trzy punkty.
— Dlatego też na mecz z Mrągowią jechaliśmy z nastawieniem na walkę. Drugi raz nie chcieliśmy w ten sposób zostać ograni. Dziwne było jednak to, że tej walki nie było u nas w ogóle widać w trakcie pierwszej połowy meczu w Mrągowie... — mówi trener Malinowski odpowiadający za wyniki lubawskiej jedenastki. Na szczęście po zmianie stron było już dużo lepiej.

>> Lubawianie przegrywali od 9 minuty spotkania po tym, jak gospodarze zdobyli gola po rzucie karnym podyktowanym za faul popełniony przez Damiana Gerkę. — Podyktowanie rzutu karnego dla Mrągowii było dość kontrowersyjną decyzją arbitra, bo naszym zdaniem Damian sam był wcześniej faulowany. Sędzia jednak podjął taką decyzję, a nie inną i nie było dyskusji — mówi Krzysztof Malinowski.
A Gerka wykazał się m.in. w drugiej części meczu, kiedy to dosłownie z linii bramkowej wybił zmierzającą do sieci piłkę po strzale byłego zawodnika Motoru, Mahamadou'a Bah'a.

Po zmianie stron, jak już zaznaczyliśmy, lubawianie zaczęli grać zupełnie inny mecz.
— Druga połowa to już był koncert w wykonaniu naszego zespołu. Muszę moim piłkarzom pogratulować tak udanych 45 minut, okraszonych trzema golami, w tym pięknym trafieniem Romka Śnieżawskiego — ocenia trener Motoru.

Gol na 1:1 to skuteczny strzał z około 25 metrów Łukasza Goździejewskiego w 55 minucie spotkania. Błąd przy tym uderzeniu popełnił bramkarz Mrągowii, piłka przeleciała pod jego pachą.
— Rzeczywiście, to trafienie było dość szczęśliwe, jednak z drugiej strony zawsze powtarzam moim zawodnikom, że im więcej strzelamy na bramkę rywali, tym mamy więcej okazji do zdobycia gola. To proste: bramkarzowi trzeba "dać szansę" na popełnienie błędu, a jak się nie strzela, to się bramek nie zdobywa — szkoleniowiec lubawskiej drużyny mówi o piłkarskiej prawdzie starej jak świat.

Nie minęło dziesięć minut od gola Goździejewskiego, a na tablicy wyników już było 1:2. Akcję na lewym skrzydle rozegrali Miłosz Olejniczak i Radosław Gajewski. Drugi z nich sfinalizował ją technicznym uderzeniem po ziemi, po dłuższym rogu.

To była ładna bramka, jednak na gola meczu (to spokojnie), a nawet całej 26. kolejki forBET IV ligi zasługuje bramka Romana Śnieżawskiego na 1:3. Doświadczony piłkarz pięknie uderzył z rzutu wolnego w 87 minucie spotkania, co zresztą sami możecie zobaczyć na skrócie spotkania (poniżej). Trzeba do tego dodać, że Śnieżawski strzelał ze stojącej piłki, ale z dużego kąta — tym większym kunsztem się wykazał.

— Zwycięstwo nad czołową drużyną ligi zawsze cieszy. Po raz kolejny pokazaliśmy dobre przygotowanie taktyczne do meczu i realizację tych założeń w trakcie spotkania, a także dobrą grę w obronie. Szkoda tylko, że nie potrafimy szybciej postawić kropki nad "i", nie potrafimy wykorzystywać dogodnych okazji w momentach ważnych dla losów spotkania. Na szczęście nasze najlepsze armaty trzymałem na drugą połowę i jak widać po wyniku, opłacało się — ocenia trener Motoru.

— Po raz kolejny udowodniliśmy, że potrafimy ograć każdego rywala w tej lidze. Teraz przed nami domowe spotkanie ze Stomilem II Olsztyn, które odbędzie się w najbliższą sobotę 8 maja o godzinie 16.00. W tym meczu oczywiście gramy o pełną pulę — dodaje Krzysztof Malinowski, któremu w poprzednim tygodniu narodziło się trzecie dziecko — synek Franek. W związku z tym piłkarze Motoru po golu na 1:2 wykonali przed swoim trenerem znaną na całym świecie kołyskę.

— Dziękuję bardzo chłopakom za ten miły gest. Niemniej jednak już słyszałem opinię od jednej z moich znajomych, że granie na boisku wychodzi nam dużo lepiej niż robienie kołyski, bo też nie było synchronizacji u moich zawodników. Jak zauważyła, ten element też trzeba trenować, bo niedługo — patrząc na wiek piłkarzy Motoru — do takich kołysek może dochodzić coraz częściej — mówi półżartem Malinowski.

POZOSTAŁE WYNIKI 26 KOLEJKI:
Mamry Giżycko – Mazur Ełk 2:2 (2:0)
1:0 – Gulbierz (20), 2:0 – Darda (43), 2:1 – Stawiecki (50), 2:2 – Ejza (74)

Polonia Lidzbark Warmiński – Tęcza Biskupiec 5:1 (3:0)
1:0 – Gurow (16), 2:0 – Lubak (21), 3:0 – Gurow (28), 4:0 – Szymański (51), 5:0 – Lubak (82), 5:1 – Strzelec (83)

Stomil II Olsztyn – Granica Kętrzyn 1:4 (0:4)
0:1 – Ł. Swacha (2), 0:2 – Jurczak (18 samob.), 0:3 – Ł. Swacha (36), 0:4 – Dwulat (40), 1:4 – Dajnowski (63)

Olimpia II Elbląg – Jeziorak Iława 1:3 (1:1)
0:1 – Figurski (22), 1:1 – Kordykiewicz (45), 1:2 – Słomski (58), 1:3 – Figurski (87); cz. kartka: Łabecki (57, Olimpia II, za drugą żółtą)

Błękitni Pasym – Olimpia Olsztynek 3:1 (1:0)
1:0 – Chrzanowski (17), 2:0 – Dobrzyński (55), 3:0 – Malanowski (69), 3:1 – Żórański (84)

Warmia Olsztyn – MKS Korsze 5:3 (0:1)
0:1 – Harasim (43), 1:1, 2:1, 3:1 – Szymborski (49, 62, 75), 4:1 – Izdebski (78), 4:2 – Flis (82), 5:2 – Obuchowicz (90), 5:3 – Bukowski (90+1)

Delfin Rybno – Pisa Barczewo 3:4 (3:3)
1:0 – Jabłonowski (2), 1:1 – Zawalich (4), 2:1 – Konicz (16), 2:2 – Nawrocki (36), 3:2 – Szatkiewicz (42), 3:3 – Leszczenko (45+1), 3:4 – Nawrocki (85); cz. kartka: Kierstan (80, Pisa, za drugą żółtą)

Zatoka Braniewo – Błękitni Orneta 1:0 (1:0)
1:0 – Sawicki (7); cz. kartka: Koczara (61, Zatoka, za dwie żółte)

* Mecz zaległy z 21. kol.: Granica – Olimpia II 1:1 (Miłoszewski 79 - Szantyr 61); cz. kartka: Papliński (90+3, Granica, za faul taktyczny)

FORBET IV LIGA
1. Mamry 63 96:34
2. Mrągowia 56 61:32
3. Polonia 52 73:35
4. Motor 50 47:26
5. Zatoka 45 59:50
6. Jeziorak 43 75:50
7. Pisa 40 54:50
8. Granica 39 49:42
9. Korsze 38 52:48
10. Błękitni P. 36 49:60
11. Olimpia II 35 47:41
12. Mazur 33 43:37
13. Warmia 29 32:66
14. Błękitni O. 27 30:34
15. Tęcza 25 38:85
16. Delfin 23 41:73
17. Stomil II 17 38:69
18. Olimpia 10 37:89

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

SKRÓT MECZU MRĄGOWIA — MOTOR

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5