Finał Puchar Polski|| Pierwsza runda dla Cleareksu, w niedzielę rewanż w Lubawie

2020-08-27 07:44:42 (ost. akt: 2020-08-27 08:07:25)

Autor zdjęcia: Paweł Jakubowski

Minimalną porażką zakończyła się eskapada Constractu Lubawa na Górny Śląsk. Drużyna trenera Dawida Grubalskiego przegrała w Chorzowie z Cleareksem 1:2, co oznacza, że rewanż, do którego dojdzie w najbliższą niedzielę (30.08) w Lubawie, może być bardzo ciekawy.
FINAŁ PUCHARU POLSKI W FUTSALU - 1. MECZ
Clearex Chorzów – Constract Lubawa 2:1 (1:1)
Gole: Salisz, Dewucki – Piórkowski

Marzenia o finale towarzyszą wszystkim pucharowym rozgrywkom. Constract awansując do meczu, którego stawką był Puchar Polski, spełnił swoje wielkie marzenie. Jednak kiedy tylko zdążył się z zorientować, że finał stał się faktem, trzeba było zrozumieć, że historia pamięta tylko o zwycięzcach. Teraz kiedy jesteśmy na półmetku tego finału wiemy, że wszyscy zrozumieli tę sportową prawdę. Czy nie za bardzo?

Finał składający się z dwóch spotkań to sportowa rzadkość, w Futsalowym Pucharze Polski taki system przyjmują organizatorzy, można go chwalić bądź nie. Z perspektywy występujących w niej drużyn - nie można go przegrać już w pierwszym spotkaniu. Dlatego zachowawcza postawa obu drużyn przez cały mecz jest zrozumiała, stawka i perspektywa niedzielnej potyczki w Lubawie sparaliżowały nieco widowisko. Po niemrawym początku a później bramce Bartłomieja Piórkowskiego, który do spółki z Sebastianem Grubalskim przechytrzyli obronę Clearexu, można było szukać porównań z meczem z Rekordem w Bielsku Białej. Liczenie na to, że Constract będzie grał powoli i w ten sposób bezpiecznie punktował błędy rywala było jednak nieco na wyrost, bo gra - trzeba przyznać - była dużo gorszej jakości niż ta półfinałowa.

Błędy przytrafiały się jednym i drugim, a dyspozycja Imanola Chaveza nie była już tak idealna jak w pamiętnym 3:0 z Rekordem. Świetna akcja Zastawnik – Salisz dała wyrównanie i po niezbyt emocjonującej połowie do szatni zawodnicy obu ekip schodzili ze sprawiedliwym remisem.

Druga odsłona nie przyniosła zmiany obrazu gry: Constract może kreował więcej akcji, jednak często były one obarczone dużą niedokładnością, a piłka niejednokrotnie sprawiała duże problemy wszystkim zawodnikom na boisku. Duże problemy miał Vitinho, Lutecki i Grubalski - byli chyba za bardzo chaotyczni w swoich akcjach, a brazylijski duet Pereiera – Pedrinho nie mógł znaleźć recepty na dobrze czytających ich zamiary rywali. Na domiar wszystkich problemów, przy jednej z niewielu akcji pod bramką Chaveza sędziowie dopatrzyli się przewinienia Pedrinho na doświadczonym i niezwykle przebiegłym Przemysławie Dewuckim. Akcja ta miała miejsce za linią 6 metra i sam poszkodowany wykorzystując rzut karny dał prowadzenie gospodarzom.

Constract nie rzucił się jednak do szaleńczych ataków w pogoni za uciekającym wynikiem. Dawid Grubalski trzeźwo ocenił przede wszystkim dyspozycje swoich zawodników, którzy mieli duże problemy z budowaniem płynnych ataków. Doskonale wiedział, że Clearex tylko czeka na szybkie kontry, a w perspektywie rewanżu w Lubawie porażkę 1:2 był w stanie zaakceptować, choć w końcówce remis mógł uratować jeszcze wprowadzony w trakcie 2. połowy Paweł Ossowski, jednak nie wykorzystał magicznego podania Pedrinho i ostatecznie Constract uległ czterokrotnemu zdobywcy Pucharu Polski 1:2.

Zespół z Lubawy ma przed sobą jednak rewanż w swojej hali, w którym przy tak minimalnej przewadze chorzowian wszystko zacznie się niemal od nowa. Rewanżowe spotkanie już w najbliższą niedzielę (30 sierpnia) w Lubawie o godzinie 18:00.

Dawid Klejna

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Miki #2965094 | 10.10.*.* 27 sie 2020 14:42

    I super że w plecy.Nie będą pajacowac w atmosferze bynajmniej

    odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5