Wielki pożar w Bartnikach. W płomieniach zginęło ok. 160 sztuk bydła

2021-09-22 09:08:18 (ost. akt: 2021-09-22 09:46:10)
"To była nowo wybudowana nowoczesna obora"

"To była nowo wybudowana nowoczesna obora"

Autor zdjęcia: KP PSP Lidzbark Warmiński

Dzisiejszej nocy w Bartnikach pod Kiwitami ogniem zajęła się obora, w której znajdowało się od 150 do 160 sztuk bydła. Strażakom udał się uratować tylko 4 sztuki, a i te zostały poważnie poparzone. Walka z ogniem trwała ponad 5 godzin

— Pożar wybuchł ok. godz. 22.00 — opowiada Damian Stankiewicz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lidzbarku Warmińskim. — Dyżurny przyjął zgłoszenie dokładnie o godz. 22.27. Zgłaszający powiedział, że w objętej ogniem oborze znajduje się od 150 do nawet 160 sztuk bydła, w tym krów mlecznych.

Dyżurny lidzbarskiej KP PSP natychmiast zadysponował do akcji trzy jednostki ratowniczo-gaśnicze z Lidzbarka Warmińskiego, dołączyły Ochotnicze Straże Pożarne z Kiwit i Żegot oraz strażacy ochotnicy z powiatu bartoszyckiego — z Bisztynka i Galin.

Łącznie w akcji ratowniczo-gaśniczej wzięło udział 9 jednostek, złożonych z 32 strażaków zawodowych i druhów ochotników.

Kiedy pierwsza z jednostek dotarła na miejsce zastała bardzo rozwinięty pożar. Wewnątrz obory panowała ogromna temperatura i wielkie zadymienie.

Zdecydowana większość bydła już nie żyła. Strażakom udało się jedynie ewakuować cztery sztuki, które były bardzo poważnie poparzone. W oborze znajdował się także sprzęt rolniczy. Cała akcja trwała ponad 5 godzin.

— Straty oszacowano wstępnie na ok. 2 miliony złotych — kontynuuje Damian Stankiewicz. — Na miejscu pożaru pojawił się wójt gminy, powiatowy lekarz weterynarii oraz policja, która będzie badała przyczyny tego dramatycznego pożaru.

— To straszna strata dla rolnika i jego rodziny — komentuje wójt gminy Kiwity Wiesław Tkaczuk. — To była nowo wybudowana nowoczesna obora. Rodzina jest załamana. Jesteśmy w trakcie załatwiania firmy, która zutylizuje ciała zwierząt. Dzisiaj spotkam się z rodziną, która poniosła tę ogromną stratę i zapytam, jakiej pomocy potrzebują. Nasi mieszkańcy zawsze mogą liczyć też na pomoc sąsiedzką. Zrobimy co w naszej mocy. Zapewne ogłosimy akcję pomocową. Bardzo współczuję rodzinie.
lub

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5