Pożar w Wawrowicach z przykrym incydentem

2020-12-29 16:09:49 (ost. akt: 2020-12-29 16:25:28)
Akcja gaśnicza w Wawrowicach

Akcja gaśnicza w Wawrowicach

Autor zdjęcia: Stanisław R. Ulatowski

W poniedziałkowy, wczorajszy wieczór ogień pojawił się w jednym z gospodarstw w Wawrowicach (gmina Kurzętnik). Z pożarem walczyło 60 strażaków. Bardzo pomagali też sąsiedzi. Niestety doszło też do przykrego zdarzenia, 41 – letni mężczyzna zaatakował strażaka, dowódcę akcji.
Do pożaru doszło wczoraj (poniedziałek) około godziny 21. Płomienie przechodziły przez dach budynku o funkcji stodoły i szopy. Trwała ewakuacja zwierząt z dolnej kondygnacji zabudowania. Było to 200 świń, 12 macior i 60 prosiaków. W szopie znajdowało się także 19 sztuk bydła. Spontaniczną pomoc nieśli sąsiedzi. W ogniu zginęły 4 świnie.

— W działaniach brało udział 20 zastępów straży pożarnych z terenu powiatu nowomiejskiego, w tym Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza Państwowej Straży Pożarnej. Wodę do gaszenia ognia dowożono z pobliskiego jeziora. Akcja trwała około 12 godzin — informuje st. kpt. Krzysztof Szałkowski, zastępca komendanta PSP w Nowym Mieście.

Na górze pomieszczenia było 80 ton zboża, zmagazynowane słoma i siano. Wszystko zniszczył ogień. Spaliła się znaczna część dachu zabudowania, naruszona jest konstrukcja budynku.

Niestety podczas akcji gaśniczej zdarzył się przykry incydent. Mężczyzna (nieoficjalnie syn gospodarza) miał pretensje do dowodzącego akcją strażaka. Gdy dowódca odwrócił się, mężczyzna do popchnął i przewrócił. Ratownikowi spadł hełm i głową uderzył w ziemię. Znalazł się w szpitalu, uskarżał się na ból głowy i kręgosłupa. .

Na miejsce zostali wezwani policjanci. Byli w Wawrowicach około godziny 22.
— Policjanci zostali wezwani na miejsce pożaru w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Mieście. W trakcie gaszenia pożaru strażak został uderzony oburącz przez 41 – letniego mężczyznę w tułów i upadł na plecy. Policjanci od razu go zatrzymali. Był trzeźwy — mówi asp. Ludmiła Mroczkowska, oficer prasowy Policji w Nowym Mieście.

Jak informuje Ludmiła Mroczkowska, mężczyzna został zatrzymany. Jeszcze nie został przesłuchany i nie postawiono mu zarzutów. Policjanci będą wyjaśniać przebieg zajścia.

Strażak w trakcie wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu. Za przestępstwo naruszenia jego nietykalności Kodeks Karny przewiduje karę grzywny, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do 3 lat.

Stanisław R. Ulatowski, gaja



Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nowomieszczanka #3030690 | 77.87.*.* 30 gru 2020 11:27

    No ludzie, taka sytuacja jest karygodna!! Na ratowników już podnoszą łapy,na policjantów też a teraz na strażaka??Ja rozumiem stracił duży dorobek swojego życia,ale zamiast się kłócić i atakować człowieka,który chciał mu pomóc to mógł się sam zabrać do roboty.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Robo-chlop #3030298 | 83.20.*.* 29 gru 2020 20:50

    Dowalić takiemu. Nawet jeżeli to jego dorobek życia to nie usprawiedliwia go zachowanie w tym momencie. Nawet gdyby to był szary zwykły człowiek niosący pomoc czy też obserwator.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5