Podsumowujemy piłkarski weekend. W czwartej lidze smutek, w "okręgówce" radość [GALERIA]

2021-04-12 20:27:58 (ost. akt: 2021-04-12 22:10:10)
W starciu kętrzyńskiej Granicy z Mazurem Ełk emocji nie brakowało

W starciu kętrzyńskiej Granicy z Mazurem Ełk emocji nie brakowało

Autor zdjęcia: Wojciech Caruk

Za nami kolejne dwa dni piłkarskiej rywalizacji na boiskach Warmii i Mazur. Nasi czwartoligowcy nie zaliczą tego weekendu do udanych w przeciwieństwie do drużyn grających o szczebel niżej.
IV liga

10 kwietnia na stadionie przy ul. Bydgoskiej w Kętrzynie podejmowała Mazura Ełk. Mecze tych drużyn zawsze wzbudzają emocje, nie tylko sportowe. Stąd też zwiększone środki bezpieczeństwa w postaci funkcjonariuszy policji pilnujących okolic stadionu. Emocji nie brakowało również na boisku. Obu drużynom nie można odmówić walki. Niestety jednak mimo dosyć wyrównanego spotkania kętrzynianie przegrali 0:4 (0:2). Wynik "otworzyła" zdobyta już w pierwszych minutach bramka z rzutu karnego. Granica próbowała odrobić straty, jednak w 27. minucie goście zdobyli drugą bramkę. Przy stanie 0:2 na początku drugiej połowy mógł nastąpić moment przełomowy dla naszych piłkarzy. Sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką w polu karnym Mazura. Niestety wykonujący "jedenastkę" Tomasz Bobrowski trafił wprost w bramkarza. Ten odbił piłkę przed siebie wprost pod nogi Bobrowskiego, jednak kapitan Granicy ponownie strzelił prosto w ręce golkipera gości. Granica wciąż próbowała odrabiać straty, a Mazur bronił wyniku. Jednak co jakiś czas stwarzali zagrożenie pod naszą bramką. Dwie sytuacje wykorzystali - w 69. i 90. minucie - i to oni po ostatnim gwizdku zatańczyli taniec radości.

Po tym spotkaniu Granica zajmuje 11. miejsce w czwartoligowej tabeli. Przed naszymi piłkarzami trudne dni. Już w najbliższą środę, 14 kwietnia kętrzynianie rozegrają na wyjeździe zaległy mecz z Błękitnymi Orneta. Ciężka przeprawa czeka ich też 17 kwietnia w Giżycku z liderem IV ligi - Mamrami.

MKS Korsze zaliczył kolejny "wyjazd" na własny stadion. Tym razem gospodarzem meczy przy Wojska Polskiego w Korszach była Tęcza Biskupiec. Niestety mimo początkowych ataków korszenian, Tęcza zdobyła swoją pierwszą bramkę w 20. minucie. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania. W drugiej niewiele się działo aż do 72. minuty, kiedy to Piotr Sawicki ujrzał czerwoną kartkę. Grająca od tego momentu z przewagą jednego zawodnika Tęcza wykorzystała to zdobywając kolejne dwie bramki.

MKS zajmuje obecnie 8. miejsce w ligowej tabeli. Kolejny mecz korszenianie zagrają 17 kwietnia. W Braniewie ich rywalem będzie miejscowa Zatoka.

Klasa okręgowa
To, co nie udało się czwartoligowcom, nadrobili "okręgowcy". Tutaj wszystkie drużyny z naszego powiatu odniosły zwycięstwa.

Po ubiegłotygodniowej porażce w derbach powiatu z Wilczkiem Wilkowo reszelskie Orlęta chciały pokazać się przed własną widownią z jak najlepszej strony. Tym razem rywalem była Łyna Sępopol. Mecz zaczął się bardzo dobrze. Już w 2. minucie gospodarze prowadzili po strzale Bartłomieja Bogadniuka. Kolejne bramki padły jednak dopiero w drugiej połowie. W 69. minucie na 2:0 strzela Paweł Romańczuk. Ostateczny wynik na 3:0 ustala w 89. minucie Kamil Jankiewicz.

Orlęta zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli. 17 kwietnia reszelanie poszukają kolejnych punktów. Tym razem w Pieckach, gdzie zmierzą się z miejscowym Żaglem.

Aż siedem bramek padło w Barcianach. Tam spotkali się walczący o utrzymanie sąsiedzi z ligowej tabeli - Jurand Barciany i Kłobuk Mikołajki. Po meczu przestali ze sobą sąsiadować. Na boisku też o klasę lepiej prezentowali się zawodnicy Juranda. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Damian Roksela w 30. minucie. Osiem minut później wynika na 2:0 do przerwy ustalił Tomasz Ożga. W drugiej części meczu walki nie brakowało. Zawodnicy Kłobuka próbowali złapać meczowy "rytm", jednak bramki strzelał Jurand: 54' - Sebastian Zawadzki, 62' - Adrian Zajdel i 71' - Adrian Dzbeński. Przy stanie 5:0 gospodarze dali trochę "fory" gościom. Efektem były dwie strzelone przez Kłobuka bramki, zmniejszające rozmiary porażki. Jurand - Kłobuk - 5:2.

Dzięki tej wygranej Jurand przesunął się o jedno "oczko" w tabeli, na miejsce 13. Przed zawodnikami z Barcian intensywny tydzień. Już w środę 14 kwietnia czeka ich wyprawa do Węgorzewa, gdzie rozegrają zaległy mecz z Vęgorią. 17 kwietnia to kolejny wyjazd. Tym razem do Jezioran na spotkanie z miejscowym MKS-em.

Cresovia Górowo Iławeckie to drużyna zamykająca tabelę klasy okręgowej. Nic więc dziwnego, że zawodnicy i kibice Wilczka Wilkowo liczyli na łatwe trzy punkty. Łatwo jednak nie było. Wprawdzie od 4' "Wataha" prowadziła po strzale Mariusza Grabowskiego, jednak w 26' gospodarze zdołali wyrównać. W doliczonym do pierwszej części meczu czasie prowadzenie dla drużyny z Wilkowa dał Jakub Tomaszewski. Ostateczny wynik ustalił strzelając trzecią bramkę dla Wilczka w 63' Adam Grabowski. Wilkowianie mecz kończy li w 10-tkę. Kilka minut przed końcem meczu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Mariusz Bandurow.

Wilczek zajmuje aktualnie piąte miejsce w tabeli. 17 kwietnia do Wilkowa zawita lider - DKS Dobre Miasto.


car

Obrazek w tresci





2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5