Początek piłkarskiej wiosny nie dla naszych drużyn

2021-03-21 10:07:05(ost. akt: 2021-03-21 11:13:02)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: fot. internet

Po zimowej przerwie na boiska Warmii i Mazur wybiegli piłkarze, aby stoczyć ligowe boje o punkty. Jako pierwsi wiosnę przywitali zawodnicy z drużyn IV ligi. Niestety pierwszy dzień astronomicznej wiosny nie był szczęśliwy dla drużyn z powiatu kętrzyńskiego.
Na stadionie przy ul. Bydgoskiej w Kętrzynie zameldowali się aspirujący do gry w wyższej lidze zawodnicy Polonii Lidzbark Warmiński. Kibice Granicy liczyli jednak, że nasi piłkarze powtórzą sukces z rundy "jesiennej". Wtedy Polonia musiała uznać wyższość kętrzyńskiego klubu przegrywając na własnym stadionie 2:3. Niestety - powtórki nie było.

Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. W drugiej zaczęła uwidaczniać się przewaga gości. W 64 minucie Polonia prowadziła już jedną bramka. Nadzieję na zdobycie jakiegokolwiek punktu dla Granicy przedłużył w 71 minucie Bartosz Czerniakowski, doprowadzając co remisu. Niestety dwa błędy obrony w końcówce meczu spowodowały, że spotkanie zakończyło się porażką Granicy 1:3.

Kętrzyńska Granica zajmuje obecnie 10 miejsce w ligowej tabeli. Ma jednak do rozegrania jeden zaległy mecz w Ornecie z Błękitnymi. Najbliższym rywalem naszego zespołu będą rezerwy Olimpii Elbląg. Mecz zostanie rozegrany 27 marca o godz. 15.00 na stadionie przy ul. Bydgoskiej. Niestety bez udziału publiczności.

Piłkarze z Korsz żeby rozegrać mecz z Mamrami Giżycko musieli pojechać aż do Ełku. Tam mogli powalczyć o punkty na sztucznej nawierzchni. Jesienią na własnym boisku lepsi byli korszenianie, wygrywając 2:0. I teraz też byli blisko sukcesu. Jednak to będący gospodarzami zawodnicy z Giżycka pokazali, że gra się do końca. Początek meczu jednak był taki, że giżycczanie przeważali a korszenianie strzelali bramki. Najpierw prowadzenie dla MKS-u zdobył w 16 minucie Aleksander Lipowski, a kwadrans później wynik podwyższył Paweł Flis. Siedem minut przed przerwą kontaktową bramkę zdobył zawodnik gospodarzy i obie drużyny schodziły do szatni i przy stanie 1:2. Po przerwie Mamry rzuciły się do odrabiania strat. Jednak w 63 minucie trzecią bramkę dla Korsz strzelił Patryk Harasim. I mogłoby się wydawać, że nic nie stanie korszenianom na przeszkodzie w zainkasowaniu trzech punktów w starciu z czwartoligowym liderem. Niestety. Drużyna z Giżycka nie załamała się takim obrotem sytuacji. Wystarczyły dwa celne strzały i już w 70 minucie był remis 3:3. To dodało skrzydeł rywalom MKS-u. Jeden z kolejnych ataków gospodarzy w 82 minucie przyniósł efekt w postaci rzutu karnego, który pewnie został zamieniony na bramkę. W ten sposób mecz zakończył się zwycięstwem Mamr 4:3.

MKS Korsze, który do tej pory zajmował piąte miejsce w ligowej tabeli spadł na ósmą pozycję. Przed korszenianami kolejny trudny mecz. 27 marca o godz. 14.00 na stadionie w Korszach zamelduje się aktualny wicelider czwartej ligi - Mrągowia Mrągowo.

W ostatni weekend marca do czwartoligowców dołączą również drużyny z klasy okręgowej. 27 marca o godz. 15.00 Orlęta Reszel podejmą Victorię Bartoszyce a o 15.30 w Węgorzewie Jurand Barciany zagra z miejscową Vęgorią. Dzień później do Wielbarka pojadą zawodnicy Wilczka Wilkowo aby o godz. 15.30 zmierzyć się tam z Omulewem.

car


2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5