Nowy zarząd jest... tymczasowo

2021-02-12 18:00:00 (ost. akt: 2021-02-12 10:34:31)
Nowym prezesem został Karol Lizurej

Nowym prezesem został Karol Lizurej

Autor zdjęcia: Wojciech Caruk

Serial "zmiany w Granicy" trwa dalej. Wprawdzie na ostatnim nadzwyczajnym zebraniu członków klubu wybrano w końcu nowy zarząd, ale wszystko wskazuje na to, że tylko na kilka miesięcy. Nowym prezesem został pracownik Urzędu Miasta.
Przypomnijmy. W listopadzie dotychczasowy zarząd Kętrzyńskiego Klubu Sportowego "Granica" podjął decyzję o rezygnacji. Powodem było obniżenie dofinansowania z budżetu miasta na rok 2021. Mimo, że podczas sesji budżetowej 30 grudnia radni przesunęli dodatkowe 400 tysięcy złotych "na Granicę", a w rzeczywistości na dział promocji, zarząd na czele z prezesem Jarosławem Moczarskim nie zmienił zdania. 18 stycznia odbyło się walne zgromadzenie członków klubu, na którym pozytywnie oceniono pracę zarządu w roku 2020, udzielono absolutorium, a następnie przyjęto rezygnację zarządu. Gdy przystąpiono do wyboru nowego prezesa - okazało się, że nie było chętnych do objęcia tej funkcji.

W zaistniałej sytuacji trzeba było zwołać kolejne zebranie nadzwyczajne. Odbyło się ono 2 listopada. Na spotkaniu przyjęto do klubu nowych członków. I nie byłoby to zaskakujące, gdyby nie fakt, że stali się oni od razu członkami nowo powołanego zarządu. - Z klubem jestem związany już kilka lat i jestem zaskoczony takim obrotem sprawy. Za kadencji poprzedniego burmistrza mieliśmy prezesów przynoszonych w teczce, m.in. prezesów spółek miejskich. Miałem nadzieję, że teraz będzie się to zmieniało, a tu chyba mamy powtórkę z historii - mówi jeden z obecnych na sali członków Granicy. Co ciekawe, już po raz drugi nikt z dotychczasowych członków klubu nie zdecydował się na kandydowanie. Jedyną osobę zgłosił burmistrz Kętrzyna Ryszard Niedziółka. Zdaniem włodarza najpilniejsza sprawą jest unormowanie sytuacji organizacyjno-finansowej klubu. - Myślę, że na najbliższej sesji przedstawię propozycję, w jaki sposób klub powinien być finansowany. To nie będzie nic odkrywczego w porównaniu do lat poprzednich - zapowiedział Niedziółka. Zwrócił też uwagę, że większość pieniędzy pochłania drużyna seniorska, a większy nacisk powinien być położony na sekcje młodzieżowe.

Nowym prezesem wybranym większością głosów został pracownik Urzędu Miasta w Kętrzynie Karol Lizurej, który już kilka lat temu zasiadał w zarządzie klubu. - Po zapoznaniu się z dokumentami będę w stanie powiedzieć coś więcej. Dwa tygodnie wcześniej nie udało się powołać zarządu, a miasto nie może pozwolić na upadek takiego klubu, jak Granica - klubu z tradycjami. Dlatego został powołany zarząd w pewnym sensie techniczny. Mam nadzieję, że po trzech czy czterech miesiącach będziemy mogli oddać władzę w ręce prezesa, który zostanie wybrany spośród ludzi zaangażowanych w życie klubu - powiedział nowy prezes w rozmowie z Telewizją KTK tuż po zakończeniu wyborczego zebrania. Zadaniem nowego zarządu będzie pozyskanie środków, opłacenie zobowiązań oraz zadbanie o odpowiednie przygotowanie drużyny seniorskiej do rundy wiosennej. Prezesa będą wspierali pozostali członkowie zarządu: Ewa Kłódka, Agnieszka Radawiec i Jarosław Malinowski.

Mateusz Lachowski, członek klubu i były piłkarz biało-niebiesko-zielonych, nie kryje rozczarowania. - Bardzo jest mi żal, że zebrała się grupa ludzi, którzy od środka rozbili KKS Granicę Kętrzyn. Dziękuję ustępującemu zarządowi za wspaniałą pracę na rzecz klubu, a nowemu życzę szczęścia - skomentował krótko. Podczas spotkania Lachowski został wybrany na przedstawiciele klubu do Kętrzyńskiej Rady Sportu.

Taki obrót sytuacji spotkał się z wieloma komentarzami, ponieważ nie każdy mógł się pogodzić z takim wyborem. Po spotkaniu trwały jeszcze dyskusje w kuluarach pomiędzy burmistrzem a członkami klubu i kibicami. Niektórzy nie kryli żalu, a także zwracali uwagę na "zgrzyty" między Granicą a dyrekcją MOSiR-u. Kibice zwrócili m.in. uwagę na złe przygotowanie boiska do meczów sparingowych. - Proszę spojrzeć na Mrągowo. Tam o to dbają i dlatego gra tam pół województwa. I klub na tym zarabia. A u nas jak to wygląda? - pytali retorycznie obecni na sali kibice. Odpowiedź na to pytanie można było zobaczyć wychodząc z Hali MOSiR przy ul. K. Wielkiego, na której odbywało się zebranie. Na boisku obok trwał akurat sparing między Granicą a Wilczkiem Wilkowo. Wygrany przez kętrzyński klub 3:0.

Wojciech Caruk



2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5