"Jestem przeszczęśliwa! To były bardzo trudne regaty"— mówi Agata Barwińska. W piątek powitanie mistrzyni Europy

2022-11-23 12:00:00(ost. akt: 2022-11-23 13:11:00)
Iławianka Agata Barwińska właśnie potwierdziła wielką klasę i miejsce w ścisłym topie światowego żeglarstwa ILCA 6

Iławianka Agata Barwińska właśnie potwierdziła wielką klasę i miejsce w ścisłym topie światowego żeglarstwa ILCA 6

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

ŻEGLARSTWO — WRACAMY DO TEMATU\\\ Nie ma już żadnych wątpliwości, która Europejka pływa najlepiej w olimpijskiej klasie ILCA 6. W zakończonych w poniedziałek mistrzostwach Starego Kontynentu zwyciężyła Agata Barwińska — żeglarka SSW MOS Iława wygrała w ME drugi raz z rzędu!
Znakomite wieści dotarły do nas w poniedziałek (21 listopada) około godz. 16.00 z francuskiego Hyeres na Lazurowym Wybrzeżu. W zakończonych tego dnia mistrzostwach Europy w klasie ILCA 6 (dawny Laser Radial) złoty medal zdobyła Agata Barwińska, zawodniczka SSW MOS Iława.

To kolejny wielki sukces iławianki, która we Francji obroniła zresztą tytuł mistrzyni Europy wywalczony w poprzednim roku w Warnie (Bułgaria). Przypomnijmy, że Agata to także m.in. wicemistrzyni świata z 2021 roku (w ostatnich MŚ zajęła siódme miejsce).

W ME w nieolimpijskiej klasie ILCA 6 mężczyzn brąz zdobył Kacper Stanisławski (YKP Gdynia). Bardzo dobrze zaprezentowała się też druga z Polek, zresztą kolejna iławianka: Wiktoria Gołębiowska (UKŻ Wiking Toruń, wychowanka SSW MOS), która uplasowała się na 9 miejscu. W Hyeres startował jeszcze Piotr Malinowski (także SSW MOS Iława), który zmagania w klasie ILCA 7 zakończył na 113 miejscu.

Tak, tak — na czterech reprezentantów Polski na te zawody aż trójka to byli iławianie!

Faworytka nie zawodzi


Mistrzostwa Europy w klasie ILCA odbywały się od środy do ostatniego poniedziałku, w tym czasie udało się rozegrać dziesięć wyścigów w kobiecej rywalizacji na łodziach ILCA 6.

Agata Barwińska jechała do Hyeres w roli faworytki do medali. Polka w ciągu ostatnich dwóch lat zrobiła olbrzymi postęp pod okiem australijskiego trenera Jareda Westa — zauważa Jakub Jakubowski z Polskiego Związku Żeglarskiego. — W 2020 roku w Gdańsku sięgnęła po brązowy medal mistrzostw Europy, rok później była już mistrzynią Europy i wicemistrzynią świata, zdobywała też medale w regatach Pucharu Świata. W tym roku Agata Barwińska była 7 w mistrzostwach świata, wygrała też prestiżowe regaty French Olympic Week w Hyeres, czyli na akwenie, na którym właśnie zakończyły się mistrzostwa Europy — dodaje Jakubowski.

Tuż przed pierwszym wyścigiem Agata powiedziała nam: — Moje nastawienie na te regaty jest bardzo pozytywne, bardzo lubię tu pływać, zresztą w tym roku wygrałam tu już jedne zawody — Olympic Week w kwietniu. Już od wielu lat ścigamy się na tym akwenie, więc jest on nam bardzo dobrze znany. Zrobiłam wszystko co mogłam, żeby przygotować się jak najlepiej do tych mistrzostw — mówiła iławianka.

— Cele oczywiście stawiam sobie wysokie — chciałabym zdobyć medal, a najlepiej obronić tytuł z zeszłego roku, ale zobaczymy co pokażą najbliższe dni. Prognozy pogody mówią, że ma być dość sporo wiatru, a ja akurat lubię jak mocno wieje. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Obiecuję dać z siebie wszystko! — deklarowała iławianka. Jak powiedziała, tak zrobiła.

Mistrzostwa Europy Polka rozpoczęła w iście mistrzowskim stylu i już po pierwszym dniu objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej. W kolejnych dwóch dniach pływała również bardzo dobrze, ale przez dyskwalifikację za falstart spadła na trzecie miejsce. — I to była najniższa pozycja, jaką Agata zajmowała w tych regatach. Czwartego dnia zmagań Polka ponownie objęła prowadzenie, którego nie oddała już do końca — dodaje Jakubowski.

Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo i o złoto ambasadorka PGE Sailing Team Poland walczyła do ostatnich metrów ostatniego wyścigu. Przed nim bowiem Barwińska miała taką samą ilość punktów, co druga w klasyfikacji Marit Bouwmeester.

"Jestem przeszczęśliwa!"


— Holenderka Bouwmeester to trzykrotna medalistka olimpijska, w Rio de Janeiro zdobyła złoto, i czterokrotna mistrzyni świata. Minimalną stratę do Polki miały też Emma Plasschaert z Belgii, mistrzyni świata z 2021 roku oraz utalentowana Szwajcarka Maud Jayet. W bardzo słabym wietrze Agata Barwińska pokazała jednak wielką klasę i odporność psychiczną przebijając się ze środka stawki po starcie do czołówki. Ostatecznie zajęła 11 miejsce, co wystarczyło do obrony tytułu mistrzyni Europy! Iławianka w tych mistrzostwach 5 z 10 wyścigów ukończyła w pierwszej piątce, jeden wyścig wygrała — wylicza rzecznik prasowy PZŻ.

— Jestem przeszczęśliwa, bo zrealizowałam zadanie, które przed sobą postawiłam. Przyjechałam tutaj obronić tytuł i to się udało, choć uczciwie przyznam, że były to bardzo trudne regaty. Ale tym większe mam powody do zadowolenia. Sprawdziłam się tutaj praktycznie w każdych żeglarskich warunkach, bo wiatr w Hyeres był bardzo zmienny i nieprzewidywalny; na początku wiało bardzo mocno, potem słabo, a dzisiaj nie wiało prawie nic. Obroniłam tytuł, nie mogę być chyba bardziej szczęśliwa — komentowała na gorąco Barwińska.

Świetne regaty zanotowała także druga z iławianek Wiktoria Gołębiowska (obecnie Wiking Toruń), aktualna mistrzyni Polski i ósma zawodniczka ostatnich mistrzostw świata.

— Młoda Polka przeżywała na tych mistrzostwach huśtawkę nastrojów i formy, znakomite wyścigi przeplatała słabszymi, ale pokazała dużą odporność psychiczną i wolę walki za każdym razem odrabiając straty i ambitnie walcząc o każdy punkcik. W efekcie po zajęciu 10 lokaty w poniedziałkowym, ostatnim wyścigu Wiktoria uplasowała się na 9 miejscu w klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy i na 12 w klasyfikacji ogólnej uwzględniającej również zawodniczki spoza kontynentu. Srebrny medal w Hyeres wywalczyła Maud Jayet, a brąz Marit Bouwmeester — relacjonuje Jakubowski.

W klasie ILCA 6 mężczyzn, która nie jest klasą olimpijską, z dnia na dzień rozkręcał się Kacper Stanisławski (jedyny reprezentant Polski na ME niepochodzący z Iławy). Zawodnik reprezentujący na co dzień barwy YKP Gdynia miał słabe otwarcie, ale potem z wyścigu na wyścig prezentował się coraz lepiej i przed ostatnim dniem rywalizacji był 7.

— W ostatnim swoim wyścigu Kacper dopłynął do mety na miejscu 7, a jego najgroźniejsi rywale byli daleko za nim. W efekcie Polak awansował aż na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej i zdobył brązowy medal mistrzostw Europy. Tytuł mistrzowski wywalczył Irlandczyk Rocco Wright — czytamy w relacji PZŻ.

W Hyeres rywalizowali także żeglarze w olimpijskiej klasie ILCA 7 (dawny Laser Standard). Tutaj jednak bez sukcesów — jedyny Polak, Piotr Malinowski (SSW MOS Iława) uplasował się na 113 miejscu. Wygrał Cypryjczyk Pavlos Kontides.

A SSW MOS już podobno zamówił tort, oczywiście na powitanie Agaty w domu, które będzie miało miejsce w najbliższy piątek (25 listopada) o godzinie 18.00 w Porcie Iława, przy ul. Chodkiewicza 5. To będzie już kolejne takie przywitanie po zdobyciu medalu przez iławiankę, która właśnie potwierdziła wielką klasę i miejsce w ścisłym topie światowego żeglarstwa ILCA 6.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl


2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5