Bielik — królewski ptak w Lasach Iławskich [felieton przyrodniczy S. Blonkowskiego]

2022-08-06 10:15:58(ost. akt: 2022-08-06 10:39:53)
Dorosły bielik z kilkutygodniowym potomkiem

Dorosły bielik z kilkutygodniowym potomkiem

Autor zdjęcia: Stanisław Blonkowski

Człowiek od niepamiętnych czasów interesował się orłami bardziej niż innymi gatunkami ptaków. Orzeł symbolizował zawsze majestatyczną wielkość, siłę i męstwo. Współcześnie orzeł stanowi godło państwowe wielu krajów.
Z historią Polski „orzeł biały” związany jest od wieków. Po raz pierwszy zaistniał jako godło królewskie za czasów Przemysła II w roku 1295, a w postaci godła państwowego przetrwał do dzisiaj. Który gatunek posłużył jako pierwowzór stylizowanemu wizerunkowi, trudno jest dziś obiektywnie rozstrzygnąć. Prawdopodobnie był to bielik, który zresztą orłem nie jest, lecz orłanem.

Bielik, niegdyś wraz z innymi ptakami szponiastymi, był zawzięcie tępiony w całej Europie. Dziś jego polska populacja zajmuje (po Norwegii) drugie miejsce wśród krajów europejskich. Notowany jest stały, dynamiczny wzrost liczebności bielików, z zaledwie 60 par w latach 1950-1960 do około 1000-1400 par na początku drugiej dekady XXI wieku. Liczba bielików w Lasach Iławskich, a zwłaszcza w lasach Nadleśnictwa Susz, jest większa niż w takich krajach jak: Irlandia, Austria, Słowacja, Włochy razem wziętych. W niektórych krajach Europy (Francja, Mołdawia) ptak ten wymarł całkowicie, w innych (Albania, Bułgaria, Słowacja, Grecja, Dania) jest tylko kilka par lęgowych. W Anglii znacznym kosztem prowadzi się reintrodukcje tego gatunku. Na efekty trzeba będzie jednak długo poczekać.

Jak przystało na króla ptaków, bielik ma od 2 do 5 gniazd. Skłonność do budowy wielu gniazd wynika z indywidualnych cech poszczególnych par lub osobników. Szereg par posiada tylko jedno gniazdo. Drzewo gniazdowe (najczęściej sosna) wraz z bezpośrednim otoczeniem jest najważniejszym miejscem w rewirze bielików, przebywają one w jego pobliżu przez cały rok.

W początkowej fazie budowy gniazda bieliki przelatują nad wybranym drzewem, zrzucając kilkanaście gałęzi i dopiero później układają je w trwałą konstrukcję. Z uwagi na bardzo dużą rozpiętość skrzydeł, które u samic (są większe od samców) mogą dochodzić do około 240 cm i utrudnionego manewrowania między koronami drzew, przynajmniej z jednej strony musi być możliwy względnie łatwy dolot. Od czasu do czasu bieliki opuszczają dotychczas zajmowane gniazdo i po „remoncie” gniazda zapasowego użytkują go przez kilka kolejnych sezonów.

Największe ze znanych mi gniazd założone w otulinie rezerwatu „Jezioro Jasne” osiągnęło 4 metry wysokości i ponad pół tony masy, stanowiąc swoisty rekord Polski.


Chociaż uległo ono zniszczeniu przez silne wiatry, to od kilku lat na jednym z sąsiednich drzew powstało nowe i z sukcesem wyprowadzane są w nim lęgi.

Dopiero w wieku 5 lat bieliki osiągają dojrzałość płciową, co można rozpoznać po śnieżno–białym ogonie, jaśniejszych piórach na szyi i intensywnie żółtym dziobie. Toki bielików przebiegają w sposób zróżnicowany. Najbardziej widowiskowa faza, do której dochodzi rzadko, wygląda bardzo widowiskowo. W styczniu obserwowałem bieliki, które z wysokości około 200 metrów, szczepione szponami opadały wirując w dół. Rozłączenie nastąpiło tuż nad ziemią. Obserwowałem te ewolucje z zapartym tchem, podziwiając precyzję w wyczuciu odległości.

Bieliki tworzą trwałe, wierne pary. Zniesienie składa się zwykle z 2 jaj, koloru matowobiałego. Lęg rozpoczyna się w marcu, wysiadywanie trwa około 40 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo w wieku około 70 dni. Niestety część młodych nie dożywa do wieku rozrodczego. Największą śmiertelność obserwuje się w pierwszym roku życia.

Oburzeniem napawa fakt, że niektóre ptaki giną w wyniku ludzkiej głupoty. Kilkakrotnie pracownicy Służby Leśnej znajdowali martwe ptaki przy padlinie otrutych drapieżników pazurkowych. Należy wiedzieć, że bieliki odżywiają się również padliną i zjedzenie otrutego lisa czy jenota powoduje nieuchronną śmierć bielika. Śmierć dorosłego ptaka w okresie odchowu potomstwa, które w okresie intensywnego wzrostu potrzebuje nawet więcej pokarmu niż rodzice, kończy się ich niechybną śmiercią głodową, ponieważ jeden rodzic nie jest w stanie wyżywić sam potomstwa. Łowienie tych pięknych ptaków w celu ich sprzedaży w postaci wypchanej jest nie tylko przestępstwem, lecz barbarzyństwem.

Znaczną część pożywienia (około 70%) stanowią ryby, głównie duże leszcze, karpie, a także szczupaki. W zależności od rodzaju rewiru łowieckiego, dieta bielika uzupełniana jest ptakami do wielkości gęsi włącznie, rzadko łowione są także ssaki do wielkości zająca.

Stosowane są dwa główne sposoby polowania. Zasiadka na podwyższonym miejscu i wyczekiwanie tam na zdobycz, lub lot patrolowy, na różnej wysokości. Połowy ryb mają miejsce przy spokojnej wodzie, gdy ryba pływająca tuż pod powierzchnią jest dobrze widoczna. Ptaki chwytane są z zaskoczenia, przeważnie na wodzie lub na ziemi, rzadko w powietrzu. Jeśli to nie odnosi skutku, bielik stosuje metodę wymęczania ofiary, zmuszając ją pozorowanymi atakami do wielokrotnego nurkowania, aż do fizycznego wyczerpania, kiedy staje się już łatwym łupem. Tak najczęściej polują na łyski lub kormorany.

Para bielików często poluje wspólnie – jeden napędza, a drugi atakuje, albo atakują na przemian aż do skutku, jednak mniej więcej tylko co dziesiąty atak jest skuteczny. Zimą, gdy jeziora zamarzną i większość ptaków odleciała na zimowiska, bielik często staje się padlinożercą. Żeruje wtedy wspólnie z wronami, srokami i licznymi ostatnio krukami.

Bieliki, te majestatyczne ptaki są stałym elementem naszego krajobrazu i niewątpliwym powodem do dumy. Systematyczny wzrost populacji bielików wiąże się również z objęciem tego gatunku ochroną strefową. W okresie lęgowym w promieniu do 500 metrów, a przez cały rok w odległości 200 metrów od gniazda obowiązuje strefa ochronna, w której nie wolno wykonywać żadnych prac, a nawet przebywać. Ochrona taka obowiązuje również wokół gniazda, które nie jest zajęte.

Na zakończenie, ponieważ ilustruję ten tekst zdjęciami młodych bielików na gnieździe, co jest zabronione prawem, informuję, że otrzymałem przed wykonaniem tych zdjęć indywidualną zgodę wydaną przez ówczesnego Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Olsztynie. Zezwolenie to (decyzja administracyjna) obwarowane było wieloma, precyzyjnie opisanymi warunkami, wbrew pozorom wcale nie łatwymi do spełnienia.

Darz bór
Stanisław Blonkowski
źródło: Życie Powiatu Iławskiego


O autorze

STANISŁAW BLONKOWSKI: (1947) emerytowany leśnik, od półwiecza związany z lasami Pojezierza Iławskiego. Swoje przyrodnicze fascynacje przedstawia w obrazach i fotografiach, którymi zilustrował albumy „Lasem zachwycenie – obiektywem i pędzlem Stanisława Blonkowskiego”, „Zielony skarbiec ziemi suskiej”, „Perły natury powiatu iławskiego”, „Zielony skarbiec Gminy Iława”, „Lasy ludziom, ludzie lasom”, „W krainie orlika krzykliwego – Nadleśnictwo Orneta”, „Z pól, łąk, jezior i lasów ziemi suskiej”, „Przyroda powiatu iławskiego”, „Susz Triathlon 25 lat. W jeziorze, przez miasto, pole i las”, „Aleje i zadrzewienia Gminy Susz”, „Nadleśnictwo Susz”. Ostatnio wydane albumy autora to „Nadleśnictwo Jamy. Lasy i ludzie” oraz najnowszy "Susz — stolica polskiego triathlonu". Jego ilustrowane fotografiami artykuły o przyrodzie są stałą pozycją aperiodyku Skarbiec suski, tygodnika Kurier regionu iławskiego, miesięcznika Życie Powiatu Iławskiego oraz Gazety Iławskiej. Wiedzę o pięknie przyrody i jej zagrożeniach przekazuje w postaci licznych pogadanek, odczytów i wykładów w przedszkolach, szkołach i uniwersytetach trzeciego wieku. Jest współzałożycielem i honorowym Członkiem Stowarzyszenia Leśników Fotografików.

Bielik w kolonii kormoranów, fot. Stanisław Blonkowski
Bielik w kolonii kormoranów


2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5