Pogoń bez happy endu. GKS Wikielec spada z III ligi [zdjęcia]

2022-06-19 12:52:44(ost. akt: 2022-06-19 13:05:06)

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

PIŁKA NOŻNA\\\ Ten medal, a jakże, ma dwie strony. Jedna jest smutna, jest na niej spadek GKS-u do IV ligi. Druga jednak, nawet mimo końcowej porażki, jest wspaniała, bo pokazuje, jak wielką ambicją, sportowym duchem ale też umiejętnościami wykazywała się drużyna z Wikielca pod wodzą trenera Damiana Jarzembowskiego. No i ta druga strona daje nadzieję na szybki powrót Gieksy do III ligi.

GKS Wikielec — Jagiellonia Białystok II 0:3 (0:2)
0:1 — Piórkowski (20), 0:2 — Wiktoruk (42), 0:3 — Samborski (63)

GKS: Wąsowski — Grzybowski (45 Visnakovs), Kacperek, M. Jajkowski, Szypulski, Żukowski (70 Kopacz), Jankowski, Górski, Kentaro (70 Rytelewski), Otręba (70 Mulkiewicz), Kujawa (70 Rosoliński),

Gdyby Jarzembowski przyszedł szybciej... To najczęściej powtarzane zdanie, jakie można było usłyszeć w sobotę na stadionie w Wikielcu. Niestety, mimo kapitalnej postawy drużyny pod wodzą młodego (jak na szkoleniowca III-ligowego zespołu seniorów) trenera nie udała się pogoń za drużynami, które ostatecznie zagwarantowały sobie utrzymanie.

A teraz statystyka niesamowita — wyobraźcie sobie, szanowni czytelnicy, że gdyby stworzyć tabelę uwzględniającą tylko ostatnie 11 kolejek (w tym także jedną "pauzową"), to GKS jest wówczas wiceliderem grupy 1 III ligi! Wyżej jest tylko Polonia Warszawa, czyli ostateczny mistrz. Tym większy jest żal, że GKS spada. Gdyby w Wikielcu potrafili cofać czas...

Sobotnie spotkanie z Jagiellonią było ostateczną szansą na utrzymanie. Gieksa musiała u siebie wygrać z rezerwami białostockiego ekstraklasowicza i liczyć jednocześnie na wpadki, czyli brak zwycięstw, będących wyżej w tabeli ekip KS Kutno i Pilicy Białobrzegi (właśnie po porażce z tą drugą drużyną trener Piotr Zajączkowski pożegnał się z klubem z gminy Iława). Oba warunki były możliwe do spełnienia, ale jednocześnie w Wikielcu zdawali sobie sprawę, że splot okoliczności z pozytywnym finałem dla GKS-u będzie trudny do realizacji, tym bardziej, że od GKS-u zależała tylko jego część.

Druga Jaga na prowadzenie wyszła po ładnym uderzeniu z dystansu, bramkarz z Wikielca Jakub Wąsowski miał małe szanse na odbicie piłki, która "uciekała" mu z ręki (odchodziła w stronę słupka). Kacper Piórkowski dał gościom prowadzenie, a przed przerwą strzałem z bliskiej odległości na 0:2 podwyższył Michał Surzyn. Tylko najwięksi optymiści w obozie GKS-u mieli jeszcze nadzieje, że jednak uda się uratować III ligę. Tym bardziej, że Pilica prowadziła już wówczas wyraźnie z Lechią Tomaszów Mazowiecki (ostatecznie wygrała 5:2). Trzeci gol dla Jagiellonii był ostatnim zdobytym na stadionie w Wikielcu w seniorskim sezonie 2021/22. Kolejny GKS rozpocznie już w IV lidze, więc teraz przez działaczami klubowymi misja budowania kadry na nowe rozgrywki.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5