GKS Wikielec jest w tarapatach. Drużyna trenera Zajączkowskiego nie wygrała od ośmiu meczów

2022-04-24 15:59:44(ost. akt: 2022-04-24 16:07:08)
Piotr Zajączkowski, trener GKS-u Wikielec

Piotr Zajączkowski, trener GKS-u Wikielec

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

III LIGA PIŁKARSKA \\\ GKS kontynuuje serię bez zwycięstwa w rundzie wiosennej, a porażka z Pilicą była trzecią z rzędu. Nastroje w klubie z Wikielca są coraz gorsze, bo meczu z rywalem, który także jest zamieszany w walkę o utrzymanie, nie można było przegrać.
GKS Wikielec — Pilica Białobrzegi 0:2 (0:0)
0:1, 0:2 — Paterek (53, 79),

WIKIELEC: Wąsowski — Grzybowski, Kacperek, M. Jajkowski (72 Kopacz), Szypulski (56 Kujawa), Rosoliński (56 Żukowski), Jankowski (46 Korzeniewski), Kentaro, Otręba, Rytelewski, Visnakovs,

czerwona kartka: Otręba (52, Wikielec, za dwie żółte)

GKS bardzo aktywnie rozpoczął spotkanie, zepchnął rywali do defensywy, ale nie udokumentował przewagi bramką. Z biegiem czasu goście zaczęli groźniej atakować bramkę strzeżoną przez Jakuba Wąsowskiego, a w drugiej połowie przebieg gry zupełnie wymknął się podopiecznym Piotra Zajączkowskiego spod kontroli. Najpierw GKS stracił Huberta Ortębę, który obejrzał drugą żółtą kartkę, a po chwili stracił bramkę po strzale Konrada Paterka. Dwa ciosy sprawiły, że gospodarze już do końca meczu nie odnaleźli swojego rytmu gry. Zresztą w 79. minucie Pilica podwyższyła prowadzenie po drugim golu Paterka i rozstrzygnęła losy rywalizacji.

Środowe spotkanie derbowe Mamry Giżycko — GKS zostało przełożone na 18 maja. W następnym ligowym meczu zespół z Wikielca podejmie w sobotę Broń Radom.

Z INNYCH BOISK:


Wissa Szczuczyn — Znicz Biała Piska 2:4 (1:3)
0:1 — Gulbierz (4), 0:2 — Giełażyn (9), 0:3 — Famulak (33), 1:3 — Tercjak (35), 1:4 — Mosakowski (54), 2:4 — Tercjak (82),

ZNICZ: Kanclerz – Baiduk, Duchnowski, Molski, Mosakowski (74 Jońca), Gulbierz, Furman, Łapiński, Fiedorowicz (65 Trąbka), Famulak (70 Kuśnierz), Giełażyn,

Znicz wybrał się do sąsiedniego Szczuczyna po zwycięstwo i w starciu z ostatnią w tabeli Wissą pewnie zgarnął komplet punktów, dopiero drugi w tej rundzie. Podopieczni Ryszarda Borkowskiego zagrali tak, jak przystało na zespół stojący nad przepaścią.

Od pierwszego gwizdka sędziego odważnie ruszyli na rywali i już w premierowej ofensywnej akcji wyszli na prowadzenie. Radosław Gulbierz odważnie wszedł z piłką w pole karne i uderzeniem w kierunku dalszego słupka otworzył wynik. Po chwili na indywidualną akcję zdecydował się Bartosz Giełażyn i najskuteczniejszy zawodnik Znicza także przyjmował gratulacje od kolegów.

Znicz cały czas napierał, ale po strzałach Mateusza Furmana i Marcina Fiedorowicza Wissę ratował bramkarz. Hubert Gostomski nie miał jednak nic do powiedzenia w 33 min., gdy z dystansu w samo okienko przymierzył Maciej Famulak. Gospodarze szybko odpowiedzieli trafieniem Łukasza Tercjaka, byłego zawodnika Znicza, ale i tak drużyna z Białej Piskiej rozegrała najlepszą połowę w tej rundzie, a może i w całym sezonie.

Po przerwie na 4:1 szybko podwyższył Jakub Mosakowski, główkując celnie po rogu, a wynik w końcówce ustalił Hubert Molski, który został niefortunnym strzelcem gola samobójczego (blokował uderzenie rywala).

— Byliśmy drużyną dojrzalszą, lepszą piłkarsko. Zagraliśmy bardzo ofensywnie, dobrze operowaliśmy piłką, wygraliśmy dużo pojedynków jeden na jeden. Cieszę się, że to kolejny mecz, w którym wyglądamy dobrze, a przede wszystkim zagraliśmy naprawdę skutecznie — mówi Ryszard Borkowski.

W środę Znicz podejmie Unię Skierniewice i znów musi celować w komplet punktów, by nie wypaść z walki o utrzymanie.

ŁKS II Łódź — Mamry Giżycko 2:1 (2:0)
1:0 — Dynel (15), 2:0 — Gryszkiewicz (18), 2:1 — Raiński (47)

MAMRY: Woźniak — Świderski, Kucharski, Broź, Serbuł, Raiński (78 Rutkowski), Mroczkowski, Bucio (28 Drażba), Łapiński, Skonieczka (46 Fabio Co), Wiszniewski (46 Ratajczyk)

czerwona kartka: Ratajczyk (80, Mamry, za drugą żółtą)

Mecz w Łodzi od bardzo mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, którzy po 18 minutach gry prowadzili 2:0 – najpierw Maciej Woźniak skapitulował po rykoszecie, a po chwili gospodarze przeprowadzili bardzo składną akcję, którą rozmontowali defensywę Mamr.

Podopieczni Przemysława Łapińskiego potrzebowali czasu, by otrząsnąć się po nieudanym początku. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, ale początek drugiej części dawał gościom nadzieję na wywiezienie z Łodzi choćby punktu, bo Mamry tuż po wznowieniu gry zdobyły gola kontaktowego. Rafał Raiński skierował piłkę do bramki po zamieszaniu podbramkowym, a potem na boisku na dobre rozkręciła się piłkarska karuzela.

Otwarta gra obu zespołów sprawiła, że nie brakowało okazji do zdobycia kolejnych goli. Mamry liczyły, że tak jak w ostatnim wyjazdowym spotkaniu w Radomiu uda im się odrobić straty, ale tym razem fortuna była po stronie gospodarzy. Starania zespołu z Giżycka w końcówce pokrzyżował dodatkowo Adrian Ratajczyk, który w 80. min dostał drugą żółtą kartkę i osłabił zespół.

Teraz przed Mamrami bardzo trudne zadanie, bo zespół z Giżycka zagra na wyjeździe z liderem z Legionowa.

POZOSTAŁE WYNIKI 27 KOLEJKI:
Jagiellonia II Białystok — Ursus Warszawa 2:0, Błonianka Błonie — Sokół Aleksandrów Łódzki 2:0, Polonia Warszawa — KS Kutno 5:0, Unia Skierniewice — Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:2, Legionovia Legionowo — Legia II Warszawa 2:0, Pelikan Łowicz — Broń Radom 2:0. Pauzował: Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Zaległy mecz: Lechia — Wikielec 3:0,

PO 27 KOLEJKACH
1. Legionovia* 60 52:27
2. Polonia** 54 54:18
3. Lechia* 45 49:29
3. Świt** 45 44:27
4. Legia II*** 42 55:32
6. Unia*** 39 41:35
7. Błonianka** 39 44:46
8. ŁKS II* 37 43:39
9. Broń** 36 33:37
10. Jagiellonia II** 34 49:43
11. Kutno** 31 30:40
12. Pilica** 31 38:51
13. Ursus* 30 34:53
14. Pelikan** 29 41:33
15. Mamry** 27 26:45
16. Znicz* 25 31:53
17. Sokół* 24 27:36
18. Wikielec* 22 25:45
19. Wissa* 17 19:48
* mecz mniej
** dwa mecze mniej
*** trzy mecze mniej

Łukasz Szymański

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5