Ekstraklasowe posiłki w Wikielcu. "Mamy naprawdę silny zespół" — mówi prezes Krzysztof Bączek

2022-03-09 14:31:42(ost. akt: 2022-03-09 15:12:42)
Krzysztof Bączek, prezes GKS-u Wikielec, tu podczas meczu ze Zniczem Biała Piska w poprzednim sezonie

Krzysztof Bączek, prezes GKS-u Wikielec, tu podczas meczu ze Zniczem Biała Piska w poprzednim sezonie

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

PIŁKARSKA III LIGA\\\ GKS Wikielec przed startem wiosennej części sezonu sięgnął po zawodników z głośnymi nazwiskami, nie tylko w skali naszego regionu. Swój plan na uratowanie III ligi mają także w Mamrach, choć oparty na wojskowych klub na pewno łatwo miał nie będzie.
Znicz Biała Piska już rozpoczął ligowe zmagania, pokonując w sobotę w zaległym meczu 1:0 Pilicę Białobrzegi, a godziny do startu drugiej części sezonu odliczają w Wikielcu i Giżycku. GKS i Mamry wiosną czeka walka o utrzymanie. Na papierze lepiej przygotował się do tego klub z Wikielca, który tuż przed wznowieniem ligi ogłosił kilka transferów, w tym przyjścia bardzo doświadczonych zawodników: Rafała Kujawy i Eduardsa Visnakovsa – graczy z wieloma występami i golami na boiskach ekstraklasy. Łotysz to dodatkowo 15-krotny reprezentant swojego kraju.

GKS Wikielec – 19 pkt, 15. miejsce


Pierwsze ruchy z myślą o zimowych przygotowaniach poczyniono w GKS w samej końcówce… jesiennej części rozgrywek, gdy Piotr Zajączkowski zastąpił na stanowisku trenera Łukasza Suchockiego.

Doświadczony szkoleniowiec przyjrzał się uważnie drużynie w dwóch meczach ligowych, dostał dużą swobodę w selekcji kadry i postanowił, że klub rozstanie się z kilkoma graczami, m.in. Szymonem Masiakiem, który obok Michała Jankowskiego był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu. To właśnie brak konkretów w ofensywie miał być największą bolączką GKS, więc zimą postawiono na grupę nowych ofensywnych zawodników. Rafał Kujawa i Eduards Visnakovs to gracze z ogromnym doświadczeniem, jak na warunki III ligi. Obok nich pierwsze kroki na tym poziomie mają stawiać Japończyk Arai Kentaro oraz Piotr Rykaczewski. Nie bez znaczenia jest także fakt, że treningi wznowił Łukasz Suchocki. Ponadto GKS wymienił bramkarzy, sprowadzając 19-letniego Jakuba Wąsowskiego i znanego z gry w Olimpii Elbląg Pawła Rutkowskiego.

GKS na przełomie stycznia i lutego był na tygodniowym obozie w Karkonoszach, podczas którego rozegrał trzy spotkania z rywalami z Dolnego Śląska. Zresztą trener Piotr Zajączkowski oparł zimowe przygotowania do ligi o sparingi, rozgrywając łącznie aż dziesięć meczów kontrolnych.

Z wykonanej w ostatnich tygodniach pracy bardzo zadowolony jest Krzysztof Bączek, prezes GKS.
— Gra zespołu i wyniki sparingów pokazują, że drużyna jest dobrze przygotowana do ligi — mówi Krzysztof Bączek.

— Niewykluczone, że na początku przydarzy nam się potknięcie, czy dwa, ale oceniam, że mamy naprawdę silny zespół. Zresztą już jesienią graliśmy dobrą piłkę, na pewno lepszą niż w końcówce poprzedniego sezonu, ale strzelaliśmy mało bramek i brakowało nam wyników. Dlatego sięgnęliśmy po zawodników z naprawdę wysokiej półki w skali naszego klubu. Visnakovs i Kujawa to bardzo doświadczeni piłkarze, prawdziwi profesjonaliści. Obaj, mimo zaawansowanego wieku, powinni być dużą wartością dodaną. Dołączyli do nas późno, ale są w dobrej formie fizycznej. Zresztą Eduards był na testach w Niemczech i niewykluczone, że wróci tam po sezonie. Mam nadzieję, że wcześniej pomoże nam w utrzymaniu. Dał się poznać jako bardzo pozytywna postać i wierzę, że będzie prawdziwym liderem naszej drużyny w najbliższych miesiącach — dodaje prezes GKS-u.

Przyszli:
Jakub Wąsowski (Ślęza Wrocław), Arai Kentaro (FC Awaji-shima), Rafał Kujawa (GKS Bełchatów), Eduards Visnakovs (Pogoń Siedlce), Piotr Rykaczewski (Jordan Kazanice), Paweł Rutkowski (Olimpia Elbląg)
Sparingi:
Stomil Olsztyn 3:3, Sparta Brodnica 4:0, Karkonosze Jelenia Góra 4:2, Miedź II Legnica 3:0, Śląsk Wrocław CLJ 4:1, Sokół Ostróda 2:2, Mławianka Mława 2:2, Bałtyk Gdynia 1:1, Lech Rypin 2:0, Huragan Morąg 3:0

Mamry Giżycko — 17 pkt, 18. miejsce


Bardzo trudne zadanie wiosną przed beniaminkiem z Warmii i Mazur. Mamry punktowały jesienią ze średnią mniejszą niż punkt na mecz, a po sobotnim zwycięstwie Sokoła Aleksandrów Łódzki nad Pelikanem Łowicz w zaległym meczu znów spadły na przedostatnie miejsce w lidze.

Giżycki klub wciąż ma problemy kadrowe wynikające z pracy zawodowej części zawodników — żołnierze z miejscowej jednostki od kilku miesięcy pełnią służbę na granicy polsko-białoruskiej w tygodniowym systemie rotacyjnym. Trener Przemysław Łapiński nawet w okresie przygotowawczym nie mógł korzystać z optymalnego składu.

Brak stabilizacji to poważny problem, na który nie mamy dużego wpływu — mówi trener Mamr.

— Mamy po prostu nieco więcej doświadczeń w funkcjonowaniu drużyny w tych specyficznych warunkach, zrobiliśmy w sparingach przegląd wychowanków z zespołu rezerw. Na pewno nie można odmówić moim zawodnikom woli walki i chęci łączenia gry w piłkę z pracą. Zdarzało się, że piłkarze jechali z nami na sparing, wracając niemal prosto z granicy, gdzie przez tydzień nie trenowali z piłką. Pokazaliśmy jesienią, że nie odstajemy mocno od stawki i potrafimy urwać punkty najlepszym. Jeśli graliśmy cierpliwie i nie popełnialiśmy prostych błędów to sprawialiśmy rywalom dużo problemów. Powalczymy wiosną na tyle, na ile będziemy mogli — dodaje Łapiński.

Mamry pozyskały zimą zawodników, którzy nie są związani z wojskiem. W trakcie testów pojawiła się grupa obcokrajowców. Ostatecznie zatrudniono trzech z nich. Pierwsze trafienia w sparingach zapisał na swoim koncie 30-letni Francuz Kevin N’Cho, będący napastnikiem. W linii pomocy występuje 21-letni Portugalczyk Fabio Co. Defensywnym graczem jest z kolei Irlandczyk Owen Edosomwan, który w przeszłości był testowany w Stomilu Olsztyn. W poprzednim roku nowy gracz Mamr stał się bohaterem ciekawego transferu, trafiając z boisk polskiej okręgówki na południu Polski do CS Maritimo z portugalskiej ekstraklasy. W Portugalii jednak nie zaistniał i wrócił do Polski. W zimę był testowany m.in. w Hutniku Kraków. Jako ostatni do drużyny dołączył Adrian Ratajczyk, wychowanek Lecha Poznań, który jesienią grał w III-ligowym Sokole Kleczew.

Przyszli:
Fábio Ramiro Co (Fortuna Trebendorf), Owen Edosomwan (SC Maritimo), Kevin N’Cho (Przełęcz Dukla), Adrian Ratajczyk (Sokół Kleczew)
Sparingi:
Stomil Olsztyn 0:2, Legionovia Legionowo 3:4, ŁKS Łomża 3:3, DKS Dobre Miasto 1:1, Mrągowia Mrągowo 4:0, Gedania Gdańsk 3:2, KS Wasilków 1:1

Inauguracja u siebie


W obu klubach trwa odliczanie godzin do pierwszych spotkań rudny wiosennej. To nie tylko weryfikacja pracy wykonanej w ostatnich tygodniach, ale także okazja do zobaczenia nowych zawodników w rywalizacji o stawkę. Zresztą i GKS, i Mamry podejmą rywali na swoich boiskach.

W Wikielcu nadejście piłkarskiej wiosny zaplanowano już na piątek. O godz. 18 gospodarze zagrają z Ursusem Warszawa. Jesienią w pierwszym meczu pomiędzy tylko zespołami padł remis 1:1. Teraz miejscowi na pewno mają dużą ochotę na zgarnięcie kompletu punktów.

Ciekawie powinno być także w sobotę w Giżycku. Mamry jesienią doznały u siebie kompletu porażek, więc na inaugurację drugiej części sezonu nie może spotkać ich nic lepszego niż zwycięstwo i przerwanie fatalnej serii. Nie dość, że giżycczan czeka mecz derbowy, bo rywal przyjedzie z Białej Piskiej, to w dodatku także z zespołem walczącym o utrzymanie.

Znicz po zwycięstwie w sobotnim meczu zaległym powiększył przewagę nad Mamrami do czterech punktów, ale jego sytuacja w tabeli uległa tylko niewielkiej poprawie. Dlatego po inauguracji trener Ryszard Borkowski zapowiadał chęć zapunktowania w serii trzech wyjazdowych meczów. Początek bardzo ciekawie zapowiadających się derbów o godz. 14.

PO 20 KOLEJKACH
1. Legionovia* 41 39:23
2. Polonia* 38 36:17
3. Świt* 37 34:19
4. Unia* 35 33:23
5. Lechia* 33 38:22
6. Legia II** 30 39:23
7. Błonianka* 29 34:37
8. Kutno* 28 25:26
9. Broń* 28 24:29
10. Ursus* 28 30:37
11. Pilica* 24 31:39
12. ŁKS II* 23 34:34
13. Jagiellonia II* 21 34:34
14. Znicz* 21 23:34
15. Wikielec* 19 21:30
16. Pelikan* 17 23:29
17. Sokół* 17 21:27
18. Mamry* 17 17:34
19. Wissa* 13 14:33
* mecz mniej
** dwa mecze mniej

Łukasz Szymański


2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5