Granica znalazła sposób na Jeziorak. Lider IV ligi przegrał drugi mecz w sezonie [video]

2021-10-24 10:48:42 (ost. akt: 2021-10-24 14:07:56)
Radosław Galas (Jeziorak Iława) wyprowadza piłkę spod własnego pola karnego w meczu z Granicą Kętrzyn

Radosław Galas (Jeziorak Iława) wyprowadza piłkę spod własnego pola karnego w meczu z Granicą Kętrzyn

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

Jeziorak w dwóch meczach na szczycie forBET IV ligi, rozegranych pod rząd, zdobył tylko punkt. A trzeba pamiętać, że iławianie spotkania z Concordią Elbląg (wicelider) i Granicą Kętrzyn (3 w tabeli) rozegrali na swoim terenie.
Jeziorak Iława — Granica Kętrzyn 1:2 (1:1)
0:1 — Ł. Swacha-Sock (23), 1:1 — Kwiatkowski (43), 1:2 — Piechna (89)

JEZIORAK: Ciura — Słomski, Zalewski, Flis, Sagan (84 Madej), Sedlewski, Galas, Wacławski, Kwiatkowski, Czarnota (84 Kowalski), Nowiński (71 Foj)

GRANICA: Papliński — M. Swacha-Sock, Dwulat (80 Piechna), Czerniakowski, Baran, Policha (59 Strzelec), Turczyn, Ł. Swacha-Sock, Bobrowski, Kotarba, Kolesnyk,

Trener Adam Fedoruk na pomeczowej konferencji prasowej nie ukrywał, że miał przygotowany plan na pokonanie zespołu z Iławy w meczu na szczycie forBET IV ligi. Jak podkreślił szkoleniowiec Granicy Kętrzyn, Jeziorak bardzo dobrze operuje piłką w ofensywie, ale można go zaskoczyć z kontry. I tak właśnie Granica wygrała wczoraj (sobota 23 października) w Iławie.

Goście, jeszcze zanim Łukasz Swacha-Sock wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie w 23 minucie, mogli już zdobyć gola, jednak w sytuacji "jeden na jednego" bramkarz Jezioraka Dawid Ciura instynktownie wyciągnął nogę i wybronił ten strzał, a piłka jeszcze trafiła w poprzeczkę. W końcu jednak Granica zdobyła gola, a stało się to dokładnie tak, jak chciał tego trener Fedoruk, czyli po bardzo szybkiej kontrze.

Iławianie w trakcie pierwszej połowy także mieli dogodne okazje, jak choćby wówczas, gdy Michał Kwiatkowski wymanewrował obrońców Granicy, strzelił na bramkę, jednak Mateusz Papliński potrafił wybronić ten strzał. Bramkarz zespołu z Kętrzyna pozostawił po sobie w Iławie dobre wrażenie, zwłaszcza dzięki udanym interwencjom w pierwszej połowie. Inna sprawa, że piłkarzom Jezioraka brakowało i skuteczności, i zimnej krwi, a więc rzeczy niezbędnych do zdobywania goli.

Gospodarze w końcu jednak doprowadzili do wyrównania, tym razem był spokój, chłodna głowa i skuteczny strzał Kwiatkowskiego, z głowy właśnie. Wcześniej piłkę w pole karne dorzucił Cezary Nowiński, a do strzelca zgrał ją jeszcze Patryk Czarnota. Na przerwę obie jedenastki schodziły przy wyniku 1:1.

Taki rezultat utrzymywał się do 88 minuty, kiedy to Miłosz Piechna zdobył gola na 1:2 i ustalił tym samym wynik końcowy. Bramka padła jednak w kontrowersyjnych okolicznościach. Nie tylko w opinii trener Jezioraka Wojciecha Tarnowskiego (o czym szkoleniowiec mówił na konferencji po meczu) asystujący przy tym golu Ł. Swacha-Sock był na pozycji spalonej w momencie, kiedy otrzymał piłkę ze środka boiska, a następnie pognał z nią w stronę bramki iławian.

Oglądamy kilka powtórek tej sytuacji na nagraniu JeziorakTV i ciężko nam stwierdzić kategorycznie, czy zawodnik Granicy był na spalonym czy nie (Dawid Kowalski, który chce złapać rywala na spalonym, zostawia nogę, a to mogło być decydujące). Do rozstrzygnięcia potrzebny byłby VAR. Każdej i każdemu z was dajemy tę sprawę do indywidualnego rozważenia, poniżej nagranie video z golami, w tym też z tą sytuacją (oraz konferencja prasowa).

Trener Tarnowski nie ukrywa, że ta porażka — dla iławian, dopiero druga w tym sezonie — spowodowała rozgoryczenie w jego obozie, jednak przyczyn przegranej nie upatruje tylko w kontrowersyjnej sytuacji z 88 minuty. Przede wszystkim zwraca uwagę na to, że Jeziorak powinien dużo wcześniej rozstrzygnąć losy spotkania na swoją korzyść.

Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę, bo dwie żółte kartki i w efekcie czerwoną ujrzał Maciej Zalewski.

W 13. kolejce Jeziorak gra na terenie Polonii Lidzbark Warmiński, która w sobotę dość niespodziewanie ograła Huragan w Morągu (0:2). Granica natomiast u siebie zmierzy się z DKS-em Dobre Miasto, które wczoraj uległo Concordii (1:3).

Jeziorak ma już tylko dwa punkty przewagi nad zespołem z Elbląga i sześć nad ekipą z Kętrzyna.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl




2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5