Łzy prezesa, wspaniały mecz i wielka radość przy ul. Sienkiewicza [zdjęcia, video]

2021-08-19 12:58:43 (ost. akt: 2021-08-19 13:52:19)
Na boisko jako pierwszy z gratulacjami wbiegł Andrzej Sobiech, który nawet nie ukrywał łez. Prezes Jezioraka ze wzruszenia popłakał się, a nam powiedział po chwili półżartem: "Ja już nie wytrzymuję nerwowo w takich momentach."

Na boisko jako pierwszy z gratulacjami wbiegł Andrzej Sobiech, który nawet nie ukrywał łez. Prezes Jezioraka ze wzruszenia popłakał się, a nam powiedział po chwili półżartem: "Ja już nie wytrzymuję nerwowo w takich momentach."

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

Co jak co, ale akurat w meczach pucharowych piłkarze Jezioraka potrafią robić show. Po raz kolejny przekonaliśmy się o tym wczoraj (środa 18 sierpnia) w trakcie niezwykle emocjonującego spotkania II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. Co to był za mecz!
Jeziorak Iława — Kaczkan Huragan Morąg 3:3 (0:1), 4:3 po dogrywce
0:1 — Wasiak (14), 0:2 — Dec (64), 1:2 — Galas (82), 2:2 — Czarnota (89), 2:3 — Matracki (90), 3:3 — Sagan (90+2), 4:3 — Czarnota (115)

W środowe popołudnie na stadionie miejskim w Iławie spotkały się dwie drużyny występujące na co dzień w forBET IV lidze (Huragan jest spadkowiczem z III ligi), jednak tym razem stawką były nie ligowe punkty, tylko awans do kolejnej rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski.

Początek spotkania był katastrofalny dla gospodarzy i nie chodzi tu tylko o bramkę zdobytą przez zawodnika Huraganu, Adriana Wasiaka, który w 14 minucie po ładnym uderzeniu z dystansu pokonał Dawida Ciurę. Zanim goście wyszli na prowadzenie, to boisko z kontuzją opuścił Arkadiusz Kuciński, który dopiero co wrócił do pełnej dyspozycji po długim i żmudnym procesie rehabilitacji po zerwaniu więzadeł krzyżowych przednich w prawym kolanie. Tym razem kontuzjowane jest kolano lewe, miejmy nadzieję, że teraz obejdzie się bez operacji.

Podłamany Kuciński siedział już na ławce rezerwowych, gdy boisko z rozciętym łukiem brwiowym opuszczał obrońca Jezioraka, Jakub Słomski. Obaj po chwili zostali przetransportowani do szpitala, ale wrócili na najważniejszy fragment spotkania i z ławki dopingowali swoich kolegów.

Początkowo nic nie zapowiadało, że Jeziorak wygra w środę z Huraganem, tym bardziej, że w 64 minucie Mariusz Dec po strzale z głowy podwyższył na 0:2. Później jednak zaczęło się szaleństwo przy ulicy Sienkiewicza! W 82 minucie Radosław Galas zdobył dla iławian bramkę kontaktową — co ciekawe, wszystkie trzy pierwsze gole tego dnia padły po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry.

W 89 minucie Patryk Czarnota doprowadził do remisu i gdy już wydawało się, że losy pucharowego spotkania rozstrzygną się w dogrywce lub karnych, to ekipę z Morąga na ponowne prowadzenie wysunął gol Wiktora Matrackiego. Na trybunach i na boisku, w iławskich szeregach, konsternacja. Ale szaleństwo wróciło, bo w 92 minucie, a więc już w doliczonym czasie drugiej połowy, gola na 3:3 zdobył Paweł Sagan. Powtórzmy zatem z początku tekstu: co jak co, ale akurat w meczach pucharowych piłkarze Jezioraka potrafią robić show!

Dogrywka toczyła się pod dyktando Jezioraka, który zachował więcej sił niż goście z Morąga. Dogodne okazje do zdobycia bramki zmarnował m.in. Cezary Nowiński, który w lidze jest bardzo skuteczny, ale akurat w pucharowej rywalizacji momentami zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału.
Skuteczny tego dnia był za to Czarnota, który podobnie jak Nowiński i cały zespół jest ostatnio w dobrej formie. Środkowy pomocnik zachował zimną krew w 115 minucie i z najbliższej odległości pokonał Mateusza Lawrenca.

Do końca meczu iławianie nie dali sobie już zrobić krzywdy. Wygrana i awans stały się faktem, a na boisko jako pierwszy z gratulacjami wbiegł Andrzej Sobiech, który nawet nie ukrywał łez. Prezes Jezioraka ze wzruszenia popłakał się, a nam powiedział po chwili półżartem: "Ja już nie wytrzymuję nerwowo w takich momentach."

Z POZOSTAŁYCH BOISK

W przyszłym tygodniu zostaną rozegrane ostatnie mecze II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. Natomiast jeśli chodzi o spotkania już zakończone, to na uwagę na pewno zasługuje wygrana A-klasowego Constractu Lubawa w meczu z Concordią Elbląg (na co dzień IV liga). Awans do kolejnej rundy wywalczył także Motor Lubawa, który pokonał na wyjeździe Dąb Kadyny. Z pucharami żegnają się za to Czarni Rudzienice, którzy przegrali w Braniewie z rezerwami Zatoki.

Po rozegraniu meczów II rundy nastąpi losowanie par kolejnej fazy. Spotkania III rundy zaplanowane są na 11 listopada.

POZOSTAŁE WYNIKI II RUNDY WOJEWÓDZKIEGO PUCHARU POLSKI

Mecze zespołów z powiatu iławskiego:
Constract Lubawa — Concordia Elbląg 1:0
Dąb Kadyny — Motor Lubawa 1:4
Zatoka II Braniewo — Czarni Rudzienice 4:3

Pozostałe wyniki:
Śniardwy Orzysz — DKS Dobre Miasto 0:4
GKS Szczytno — Omulew Wielbark 1:3
Rominta Gołdap — Vęgoria Węgorzewo 2:1
MKS Jeziorany — Polonia Lidzbark Warmiński 3:7
Orzeł Janowiec Kościelny — Olimpia Olsztynek 2:2
Radomniak Radomno — Start Nidzica 5:4
GLKS Jonkowo — Szeląg Kormoran Zwierzewo 2:2
Vel Dąbrówno — Polonia Pasłęk 0:9

WTOREK 24 SIERPNIA
17:00: Wałsza Pieniężno — Delfin Rybno

ŚRODA 25 SIERPNIA
Początek wszystkich spotkań o 17.00

Rona 03 Ełk — Znicz Biała Piska
Victoria Bartoszyce —MKS Korsze
Żagiel Piecki — Mamry Giżycko
LZS Frednowy — GKS Wikielec

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl



SKRÓT MECZU, źródło: JeziorakTV

KONFERENCJA PRASOWA TRENERÓW, źródło: JeziorakTV



2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5