Jeziorak wygrał w Olsztynie. „Czas nadrobić stracone punkty”

2021-04-18 10:14:53 (ost. akt: 2021-04-18 10:25:44)
Na takie wsparcie (m.in. swojego taty i teścia) podczas meczu z Warmią mógł liczyć Daniel Madej, piłkarz Jezioraka

Na takie wsparcie (m.in. swojego taty i teścia) podczas meczu z Warmią mógł liczyć Daniel Madej, piłkarz Jezioraka

Autor zdjęcia: Karol Synowiec / Jeziorak Iława

W tym, że Jeziorak wygrał drugi mecz ligowy z rzędu, żadnej sensacji nie powinno być. Ale już bagaż goli, jaki iławianie zdobyli w spotkaniu z Delfinem Rybno i wczorajszym pojedynku z Warmią Olsztyn, może robić wrażenie.
Warmia Olsztyn - Jeziorak Iława 1:5 (1:2)
0:1 – Kressin (4), 0:2 – Sagan (11), 1:2 – (35), 1:3, 1:4 – Figurski (54, 65), 1:5 – Kwiatkowski (87),

JEZIORAK: Włodarczyk – Kowalski (50 Stanikowski), Zalewski, Kressin, Sagan, Czarnota, Tokarski (70 Szczepański), Kwiatkowski, Madej, Galas (75 Topolewski), Świniarski (50 Figurski)

Zdaje się, że Jeziorak w końcu się rozpędził. Po trzech stratach punktowych na początku drugiej części sezonu przyszły dwa zwycięstwa. I to okazałe – tydzień temu drużyna trenera Wojciecha Figurskiego pokonała na swoim terenie ekipę Delfina 7:2, a teraz wygrała z Warmią w Olsztynie 1:5.

Strzelanie rozpoczął zawsze groźny pod bramką rywali Krzysztof Kressin, który w 4 minucie spotkania wykorzystał uderzeniem z głowy dośrodkowanie z rzutu rożnego, dorzucał Daniel Madej. Środkowy obrońca podobnego gola zdobył także w spotkaniu z drużyną z Rybna, wówczas również świetną asystą popisał się Madej.

W 11 minucie było już 0:2, po tym jak Paweł Sagan przyłożeniem stopy zamknął zespołową akcję swojej drużyny. Gospodarze zdołali zdobyć bramkę kontaktową i – jak zauważa trener Jezioraka – od dwudziestej minuty przeważali na boisku.

Wynik końcowy może mylić, bo w rzeczywistości było to trudne spotkanie – mówi szkoleniowiec IV-ligowej drużyny z Iławy. – Nie potrafiliśmy przytrzymać piłki na połowie rywali, z dala od bramki, więc ta co chwila wracała w okolice naszego pola karnego. Tak właśnie straciliśmy gola na 1:2 – relacjonuje Figurski, który dodaje, że Warmia to ciekawa, młoda i nieźle wybiegana drużyna.
– Uważam, że olsztynianie na swoim terenie zdobędą jeszcze niejeden punkt – ocenia trener Jezioraka.

W drugiej połowie Figurski sam się wprowadził na plac no i po chwili wpisał się na listę strzelców, i to dwukrotnie. W obu przypadkach wykorzystał dośrodkowania swoich boiskowych kolegów i uderzeniem z głowy pokonywał bramkarza Warmii. Gola na 1:5 zdobył w końcówce spotkania Michał Kwiatkowski.

– Cieszy to zwycięstwo. Po raz drugi z rzędu zdobyliśmy komplet punktów, jednak na pewno nie ma u nas jakiejś euforii spowodowanej tym faktem. Wiemy przecież, że wcześniej straciliśmy dużo punktów. Czas nadrobić te straty, liczymy na kontynuowanie serii zwycięstw w forBET IV lidze – mówi Wojciech Figurski.

Jeziorak w następnej kolejce (25 seria) gra na swoim terenie z Błękitnymi Pasym, mecz zostanie rozegrany w sobotę 24 kwietnia o 17.00.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5