Zwycięskie przełamanie Jezioraka, choć mecz z Delfinem był dziwny [ZDJĘCIA]

2021-04-11 09:52:55 (ost. akt: 2021-04-11 10:07:26)
Kapitan Jezioraka Krzysztof Kressin (szara koszulka, w wyskoku) wielokrotnie zmuszał rywali z Rybna do walki powietrznej

Kapitan Jezioraka Krzysztof Kressin (szara koszulka, w wyskoku) wielokrotnie zmuszał rywali z Rybna do walki powietrznej

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

Piłkarze z Iławy początku rundy wiosennej sezonu 2020/21 nie mogą zaliczyć do udanych – w trzech meczach z rzędu drużyna trenera Wojciecha Figurskiego zdobyła tylko dwa punkty. Przełamanie przyszło wczoraj (sobota 10 kwietnia), jednak początkowo nic tego nie zapowiadało.
Jeziorak Iława – GSZS Delfin Rybno 7:2 (2:1)
0:1 – Margalski (3), 1:1 – Kressin (18), 2:1 – Madej (42), 3:1 – Kwiatkowski (49), 3:2 – Jabłonowski (52), 4:2 – Świniarski (54), 5:2 – Figurski (60), 6:2 – Tokarski (78), 7:2 – Stanikowski (89)

JEZIORAK: Włodarczyk (86 Staroń) – Słomski, Kressin, Kwiatkowski, Madej (72 Stanikowski), Banaszek, Szczepański (46 Galas), Nowiński (78 Tokarski), Świniarski (59 Figurski), Sagan (82 Kowalski), Czarnota (82 Zalewski)

DELFIN: Leśniewski – Łątkowski, Szatkiewicz, Rozentalski, Konicz, Zalewski, Orzechowski (88 Piórkowski), Jabłonowski, Zasadzki, Margalski (Choma), Zieliński,

Żółte kartki: Kressin 29, Figurski 73 (Jeziorak) – Zalewski 12, Olszewski 82 (Delfin)
Czerwone kartki: Słomski 32 (Jeziorak) – Zalewski 87 (Delfin)

Sędziowali: Dawid Wiśniewski (sędzia główny), Marcin Puwalski (asystent 1), Jakub Stepnowski (asystent 2)

Widzów: bez udziału publiczności

Iławianie w końcu zagrali na swoim terenie na naturalnej murawie – może to był ten szczegół, którego brakowało w poprzednich spotkaniach na stadionie przy ul. Sienkiewicza? Bo słabe spotkania ze Stomilem II Olsztyn (remis) i Tęczą Biskupiec (straszne 1:5) grane były na położonym pięćdziesiąt metrów dalej boisku sztucznym.

Tak czy inaczej, Jeziorowcy w końcu przełamali serię meczów bez wygranej, choć to takie oczywiste nie jest, jakby na to wskazywał wynik. Gospodarze już po trzech minutach dość niespodziewanie przegrywali po golu Łukasza Margalskiego. Iławianie potrafili jednak wyrównać kwadrans później, gdy to do idealnego dośrodkowania od Daniela Madeja wyskoczył Krzysztof Kressin (będący środkowym obrońcą kapitan Jezioraka tego dnia kilkukrotnie „latał” w polu karnym rywali, stwarzając duże zagrożenie po wysokich centrach).

Gdy zaczęło być już spokojnie w obozie gospodarzy, to zakłócił to Jakub Słomski, który sfaulował przeciwnika z Rybna tak ostro, że sędzia Dawid Wiśniewski natychmiast wyciągnął czerwoną kartkę. Od 31 minuty Jeziorak grał w osobowym osłabieniu, które jednak akurat w piłce nożnej wcale nie musi skutkować gorszym wynikiem końcowym (spójrzcie na rezultat powyżej, choć pamiętać trzeba, że i GSZS od 87 minuty grał w dziesiątkę). Pod koniec pierwszej połowy Daniel Madej wykorzystał rzut karny i zrobiło się 2:1.

Po przerwie trener Wojciech Figurski, który już w trakcie pierwszej połowy posłał na rozgrzewkę m.in. Radosława Galas (sam też się rozgrzewał) przeprowadził zmiany. Gole Michała Kwiatkowskiego i Szymona Świniarskiego, przedzielone trafieniem niezniszczalnego Bazylego Jabłonowskiego, podkręciły wynik do 4:2. Potem strzelali już tylko wprowadzeni po zmianie stron gospodarze, czyli Figurski, Damian Tokarski i Jakub Stanikowski. Ta sobota dla kibiców Jezioraka w końcu była radośniejsza, niż kilka poprzednich.

>> W 24 kolejce Jeziorak ma zaplanowany wyjazdowy mecz z Warmią Olsztyn. Delfin Rybno gra u siebie z Olimpią Olsztynek (oba spotkania w sobotę 17.04).

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5