Motor znowu bez wygranej. O porażce decydowały ostatnie minuty

2021-03-28 12:49:16 (ost. akt: 2021-03-28 13:47:12)
Motor Lubawa na chwilę przed rozpoczęciem meczu z Polonią Lidzbark Warmiński

Motor Lubawa na chwilę przed rozpoczęciem meczu z Polonią Lidzbark Warmiński

Autor zdjęcia: arch. Motoru Lubawa

IV-ligowa drużyna z Lubawy przegrała w sobotę (27 marca) na wyjeździe z Polonią Lidzbark Warmiński, choć prowadziła przez aż 89 minut po pięknym golu Łukasza Goździejewskiego. Trener Krzysztof Malinowski uważa nawet, że do momentu straty pierwszej bramki jego zespół grał wzorowo.
Polonia Lidzbark Warmiński — Motor Lubawa 2:1 (0:1)
0:1 – Goździejewski (44), 1:1 – Szymański (89), 2:1 – Gurow (93)

POLONIA: Gasperowicz – Rodzeński, Oleszko (59 Wierzbowski), Boczko (75 Wojciechowski), Dziemidowicz, Bogdański, Szczerba (46 Szymański), Lubak (59 Gurow), Wanda, Zajączkowski (59 Żuk), Skarbek,

MOTOR: Kościński – Sobótka, Gerka, Zelmański, Rykaczewski (70 Gajewski), Szymański (80 Śnieżawski), Zasuwa (60 Olejniczak), Goździejewski (90 Demishew), Józefowicz, Ewertowski, Sobolewski,

Motor Lubawa był jedynym zespołem w forBET IV lidze, który strzelał bramki we wszystkich 19 meczach ligowych w poprzednim roku. Seria zakończyła się jednak tydzień temu, gdy drużyna trenera Krzysztofa Malinowskiego zremisowała bezbramkowo na swoim terenie z Błękitnymi Orneta.
– Mieliśmy wiele doskonałych okazji do zdobycia gola, jednak ponownie okazało się, że Błękitni mają bardzo dobrą obronę, z bramkarzem Mateuszem Lawrencem na czele – mówi trener Motoru, Krzysztof Malinowski.

Seria z meczami zakończonymi golami zakończyła się zatem w 20 kolejce sezonu 2020/21. Nową zaczął budować Łukasz Goździejewski we wczorajszym (sobota 27 marca) spotkaniu wyjazdowym z Polonią Lidzbark Warm. Pomocnik Motoru zdobył piękną bramkę z rzutu wolnego wykonywanego z ok. 25 metra przed bramką gospodarzy, a piłka wpadła w samo okienko bramki Polonii odbijając się jeszcze po drodze od poprzeczki. Tak ładnej bramki ze stojącej piłki (ale też ułożenia stopy) nie powstydziłby się sam Juninho Pernambucano.

- Graliśmy w Lidzbarku bardzo dobre zawody i nie chodzi tu tylko o cudowne trafienie Łukasza Goździejewsiego. Uważam, że do 89 minuty był to najlepszy mecz, jaki pod moją wodzą grał Motor kiedykolwiek. No, ale właśnie – przyszła 89 minuta i kolejne, kiedy to straciliśmy dwie bramki i przegraliśmy mecz. Z wyjazdu wracaliśmy z niczym – dodaje Malinowski.

Nawet rywale przyznawali, że Motor tego dnia był lepszy od Polonii. Co z tego jednak, jak nie potrafił postawić kropki nad „i”. Druga bramka dałaby spokój, a może i trzy punkty, jednak lubawianie tego dnia tylko raz pokonali dobrze spisującego się w bramce Marka Gasperowicza.

- Mieliśmy kilka naprawdę dobrych okazji do podwyższenia wyniku, co miałoby olbrzymi wpływ na wynik końcowy. Nic z tego jednak nie wyszło, a najlepszą okazję zmarnował Miłosz Olejniczak, który miał przed sobą praktycznie pustą bramkę, jednak niepotrzebnie uderzał z pierwszej piłki, która ostatecznie poszybowała nad poprzeczkę Polonii – relacjonuje trener Motoru.

Lubawianie w 22. kolejce zagrają na swoim terenie z Granicą Kętrzyn (sobota, 3 kwietnia, godz. 15.00).

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Dżejms Bondz Z Bondz #3063487 28 mar 2021 14:30

    Pierwszy błąd jaki wyłapałem to: "prowadziła przez aż 89 minut po pięknym golu" gol strzelony w 44 min, czyli de facto to prowadziła aż do 89 minuty po pięknym golu.... Drugi to nie Marek Gasperowicz, a Piotr. Pozdrawiam

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5