Jankowski po raz pierwszy w życiu zmarnował karnego, ale „Gieksa” i tak wygrała

2021-02-21 11:33:59 (ost. akt: 2021-02-21 11:41:59)
Michał Jankowski (GKS Wikielec) do tej pory nie mylił się wykonując rzuty karne. Każda seria jednak kiedyś się kończy...

Michał Jankowski (GKS Wikielec) do tej pory nie mylił się wykonując rzuty karne. Każda seria jednak kiedyś się kończy...

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

W rozegranym w sobotę (20 lutego) sparingu piłkarze III-ligowego GKS-u Wikielec pokonali w Gdyni miejscowy Bałtyk. W trakcie spotkania jeden z piłkarzy obejrzał czerwoną kartkę (Szypulski z „Gieksy”), jednak sędzia pozwolił zespołowi z gminy Iława uzupełnić skład i dograć do końca w „11”.
Bałtyk Gdynia - GKS Wikielec 2:3 (1:1)
0:1 – Bartkowski (12), 1:1 – Ossowski (16), 1:2 – Rosoliński (54), 2:2 – Jankowski (69), 2:3 Szczepański (85 karny)

GKS: Wojno - Korzeniewski, Cistowski, Kacperek, Zaroślak, Modrzewski, Wasiak, Grzybowski, Wacławski, Sobociński, Bartkowski.
Zagrali także: Wieczerzak, Jankowski, Rosoliński, Szczepański, M. Jajkowski, Szypulski, Suchocki,

- Sporo się działo w naszym sobotnim sparingu z Bałtykiem Gdynia. Po wymianie ciosów ostatecznie wygrywamy 3:2 z szóstą drużyną III ligi grupy 2 – czytamy w relacji zamieszczonej na portalu gkswikielec.pl.
- Oprócz strzelonych bramek, nie wykorzystaliśmy też rzutu karnego, a czerwoną kartkę zobaczył w 78. minucie Sebastian Szypulski. Sędzia jednak zgodził się na zmianę i mecz dokończyliśmy w komplecie. W 70. minucie, przy wyniku 2:2, Michał Jankowski nie wykorzystał rzutu karnego - bramkarz Bałtyku obronił jego uderzenie z 11 metrów - relacjonuje portal.

ZDANIEM TRENERA
Po meczu w Gdyni trener Wojciech Tarnowski podsumował sobotni sparing (źródło: gkswikielec.pl)
- Ogólnie nie za dużo się działo jeśli chodzi o kreowanie gry z naszej strony - opisuje pierwszą połowę sparingu z Bałtykiem trener Tarnowski. A po przerwie? Zdecydowanie dominowaliśmy.

Pierwsza połowa meczu z lekką przewagą gospodarzy, ale to my pierwsi strzeliliśmy bramkę. Dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego Remigiusza Sobocińskiego wykorzystał Michał Bartkowski. Niedługo później chwila dekoncentracji i Bałtyk wyrównał. Ogólnie nie za dużo się działo jeśli chodzi o kreowanie gry z naszej strony. Po przerwie w naszym zespole dokonałem dużo zmian, w zasadzie została tylko obrona, choć niepełna, bo pod koniec pierwszej połowy z powodu lekkiego urazu boisko musiał opuścić Paweł Zaroślak. Druga połowa zdecydowanie była pod nasze dyktando. Najpierw akcja i gol Patryka Rosolińskiego, później po naszej stracie gospodarze wyrównali. Michał Jankowski po raz pierwszy w życiu nie strzelił rzutu karnego, ale później z jedenastego metra trafił Patryk Szczepański. Mieliśmy jeszcze swoje okazje. „Setkę” po akcji „Jankesa” miał Łukasz Suchocki, a w końcówce w poprzeczkę trafił Dominik Wasiak.

red. zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl
źródło: GKS Wikielec


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5