Makieta miasta, sterowiec Hindenburg — w Kisielicach powstanie interaktywne muzeum [foto]

2021-01-05 12:51:35 (ost. akt: 2021-01-06 09:48:34)
Zdjęcie poglądowe — jedna z makiet wykonanych przez Janusza Stajniaka z Łodzi. Ten sam twórca wykona dużą makietę kisielickiej starówki

Zdjęcie poglądowe — jedna z makiet wykonanych przez Janusza Stajniaka z Łodzi. Ten sam twórca wykona dużą makietę kisielickiej starówki

Autor zdjęcia: archiwum twórcy

Wjeżdżamy oszkloną windą. Wita nas mrok i głos lektora wprowadzający w historyczny klimat. A w środku m.in. duża makieta starówki sprzed wojny, pod sufitem ośmiometrowy model sterowca Hindenburg, który kiedyś podróżował na trasie Kisielice — Iława i kilka dwumetrowych modeli dworów z czasów pruskich oraz przystosowana do lekcji sala konferencyjna z wielkim 200-calowym ekranem i rzutnikiem.
Nie nie, drodzy czytelnicy — to nie jest sen miłośnika lokalnej historii, tylko ambitny plan włodarza Kisielic na stworzenie na przestronnym strychu szkoły przy ul. Daszyńskiego interaktywnego muzeum. Głównym zadaniem, oprócz zaprezentowania historii miasta położonego na zachodnim skraju województwa (same Kisielice określają się jako Wrota Warmii i Mazur) jest przede wszystkim edukacja. W pierwszej kolejności — uczniów szkół z miasta i gminy Kisielice, ale nie tylko.


A wszystko zaczęło się dość "niewinnie". Urząd miasta postanowił w końcu wyremontować strych budynku szkoły. W tym celu z urzędu marszałkowskiego pozyskano 500 tysięcy złotych dofinansowania na remont. Plan jednak szybko się zmienił, a następnie ewoluował przez kilka dobrych miesięcy w głowie burmistrza Rafała Ryszczuka, który często odwiedzał to poddasze i zobaczył potencjał tego miejsca.

— Okazało się, że najwyższa kondygnacja ma ogromną kubaturę, która aż prosi się o odpowiednie zagospodarowanie. Tak oto narodził się pomysł, aby stworzyć tu miejsce użyteczności publicznej. Coś dla naszych mieszkańców, zwłaszcza dla uczniów, ale nie tylko dla nich — wspomina Ryszczuk.

Skoro ze strychu w przyszłości mają korzystać ludzie, to też projektanci podpowiedzieli burmistrzowi, że koniecznie trzeba zadbać o odpowiednie pozwolenia ze straży pożarnej i w ogóle trzeba to miejsce dostosować do przebywania ludzi. Formalności z wielkim mozołem udało się załatwić, a wreszcie burmistrz Ryszczuk pomyślał, że może warto utworzyć tu pełnoprawne muzeum. Sam jest miłośnikiem lokalnej historii, nagrywa nawet filmy mówiące o dziejach Kisielic i okolicznych miejscowości, jak opisywane na naszych łamach Limża, Łodygowo czy Ogrodzieniec.

Od pomysłu do realizacji jednak długa droga, w którą pod pachę trzeba wziąć mnóstwo zapału i złotówek. Okazało się, że burmistrzowi nie zabrakło ani jednego ani drugiego.
— Koszt całego projektu wyniesie ponad dwa miliony złotych. Na szczęście skorzystaliśmy z rządowego programu dla gmin związanego z pomocą w czasie pandemii i tak, po dołączeniu środków własnych, pozyskaliśmy całą niezbędną kwotę — tłumaczy Ryszczuk.


••• Interaktywne muzeum za ponad 2 miliony złotych będzie największą inwestycją roku 2021 w gminie Kisielice. W środę 30 grudnia kisieliccy radni uchwalili budżet na najbliższe dwanaście miesięcy. — Zabezpieczyliśmy środki na wszystkie potrzeby gminy i zrealizujemy 33 inwestycje. Wnioski do budżetu radnych, sołtysów i mieszkańców zostały rozpatrzone i w znacznej części uwzględnione — informuje burmistrz Kisielic.

Jak wymienia Rafał Ryszczuk, oprócz budowy dróg, chodników i remontów budynków użyteczności publicznej, w tym budżecie znalazły się pieniądze na kolumbarium, nowoczesną kawiarnię w Arkadii oraz — co nas szczególnie zainteresowało — muzeum ziemi kisielickiej na poddaszu starej szkoły z dostępem za pomocą windy. Prace związane z muzeum obejmą też wymianę pokrycia dachowego i adaptację poddasza dawnej placówki oświatowej.

— Znajdzie się tam także duża makieta starego miasta. Zostanie odtworzonych 20 budynków o wysokości około 2 metrów. Odwzorowana zostanie dawna zabudowa Kisielic, czyli usytuowany szeregowo trójkątny rynek z ratuszem i kościołem. Całość rynku będzie miała około 10 metrów długości i będzie można wejść pomiędzy odtworzone ze szczegółami obiekty — zdradza szczegóły burmistrz Kisielic.

— U szczytu sali muzeum zawiśnie ogromny, ośmiometrowy model sterowca Hindenburg, który kiedyś podróżował nad Kisielicami. Nazwę zawdzięcza on feldmarszałkowi i prezydentowi Rzeszy Niemieckiej, Paulowi von Hindenburgowi, a Ogrodzieniec i pobliska Limża były gniazdem rodu von Hindenburg und Beneckendorf. Osobną ekspozycję stanowić będą około dwumetrowe makiety dworów z Ogrodzieńca, Łęgowa i Limży. W trakcie zwiedzania odtworzona będzie prezentacja i niezwykle interesująca gra światła i dźwięku — dodaje Ryszczuk.


A co do sterowca Hindenburg, to jego koniec był marny, podobnie jak 35. przebywających na jego pokładzie osób. Wikipedia podpowiada nam: "Po wystartowaniu z Frankfurtu z 97 osobami na pokładzie (36 pasażerów i 61 osób załogi) i trzydniowej podróży przez Atlantyk, sterowiec spłonął 6 maja 1937 r. podczas cumowania na lotnisku w Lakehurst w stanie New Jersey (USA). Zginęło 13 pasażerów i 22 członków załogi oraz główny członek załogi naziemnej, kapitan Ernst Lehmann."

— Ta historia także będzie miała swoje "miejsce", a nawet "wybuch" w naszym muzeum — zauważa Ryszczuk.

Plany ambitne, tylko kto je zrealizuje? Kto stworzy makietę itd.?
— Moim pierwszym pomysłem było zaproszenie do współpracy artysty, którego bardzo cenię Marka Kałuży, rzeźbiarza z Iławy. Marek szczerze jednak przyznał, że stworzenie takiej makiety i dworków w drzewie zajmie mu kilka lat. Szukałem więc innych rozwiązań i natrafiliśmy na pana Janusza Stajniaka z Łodzi, zleciliśmy mu realizację naszego pomysłu. Projekt makiety już powstaje — dodaje burmistrz, a my już wypatrujemy końca tej inwestycji, z której zapewne korzystać będą uczniowie wielu szkół powiatu iławskiego, a także turyści odwiedzający nasz region.

— Muzeum ma być progresywne i ciągle oferować nowe atrakcje, może to być, np. ekspozycja kawiarni z początków XX wieku, a kawę poda kelner w stylu tej epoki. Pomysłów na pewno nam nie zabraknie — kończy burmistrz.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl



ZDJĘCIA DAWNYCH KISIELIC



Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Monika #3034632 | 188.146.*.* 6 sty 2021 09:24

    Wy zadłużenie zacznijcie spłacać, a nie głupoty w głowach.

    odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. DODO #3034348 | 176.221.*.* 5 sty 2021 18:05

      Reszczykowi tak tęskno do Hindenburga...?

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz

    2. Zwiedzacz. #3034333 | 5.173.*.* 5 sty 2021 17:38

      Ja się już zapisuję z rodziną na zwiedzanie.

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

    3. Cyper #3034308 | 188.147.*.* 5 sty 2021 16:30

      Ale że w KISIELICACH,,, Prawie Luwr

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

    4. Karol #3034306 | 5.173.*.* 5 sty 2021 16:18

      Pomysł przedni, gdzieś na Słowacji byłem w takim parku zamków, ale w Kisielicach ?!

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (8)
    2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5