ICK odnosi się do dyskusji na temat pokazu fajerwerków w Sylwestra

2020-12-17 08:31:19 (ost. akt: 2020-12-17 09:01:48)

Autor zdjęcia: Grażyna Jonowska

Pokazy fajerwerków w ostatnich latach mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Dlatego też gdy Iławskie Centrum Kultury poinformowało, że podczas tegorocznego Sylwestra odbędzie się w Iławie “wystrzałowy pokaz sztucznych ogni” (cytat) to głosów sprzeciwu nie brakowało.
We wtorek 15 grudnia na facebooku Iławskiego Centrum Kultury pojawiła się informacja dotycząca Sylwestra, który – z wiadomych przyczyn – musi odbyć się w bardzo okrojonej formie. ICK poinformowało o pokazie fajerwerków.

- Kochani iławianie! Doszły nas słuchy, że pragniecie, aby tegoroczny pokaz fajerwerków był głośny i huczny?! No i taki dla Was zorganizujemy – czytamy w wiadomości.

- Iławskie Centrum Kultury zaprasza więc na wystrzałowy pokaz sztucznych ogni, który odbędzie się oczywiście 31 grudnia 2020 r. Zajmijcie tylko wygodne miejsca w domach z widokiem na niebo i w momencie wybicia godziny 00:00, spójrzcie w nie, a my HUKNIEMY za Was! - informuje Iławskie Centrum Kultury, dodając od razu, że „właścicieli ukochanych czworonogów prosimy - zadbajcie o swoich pupili, żeby czuły się bezpieczne w tym dniu i w miarę łagodnie zniosły sylwestrową noc.”

Pod postem zawiązała się dyskusja, w której przeciwnicy i zwolennicy fajerwerków krytykowali nie tylko ICK, ale także siebie nawzajem. Nie brakowało, jak to często ostatnio bywa w internetowych “dyskusjach”, wulgaryzmów i wyzwisk. Pracownicy ICK usuwali takie komentarze.

Lidia Miłosz, dyrektor Iławskiego Centrum Kultury, postanowiła jednak odnieść się do tej sytuacji. Oto treść pisma, które właśnie otrzymaliśmy.

Iławskie Centrum Kultury proponuje jeden certyfikowany pokaz zamiast kanonady fajerwerków i zachęca iławian do niestrzelania na własną rękę. Gorąco prosimy iławian o to, by nie robili dodatkowej kanonady wystrzałów i ze swoich okien oraz balkonów podziwiali tegoroczny pokaz sztucznych ogni.

Rozumiem burzliwą dyskusję wokół tematu. W Iławskim Centrum Kultury również dużo dyskutowaliśmy przed podjęciem decyzji. Spodziewaliśmy się żywej reakcji społecznej. Na naszą decyzję wpływ miały różne czynniki. Analizowaliśmy pokaz z 2019 roku. Ubiegłoroczny eksperyment z pirotechniką bezhukową pokazał nam, że te pozornie bezhukowe fajerwerki wcale nie są bezgłośne, powodują bardzo duże zadymienie i mają zdecydowanie niższą trajektorię lotu. Sprawdziły się rok temu, bo mogły być widziane przez gości zgromadzonych przed kinoteatrem.

Pokaz bezhukowy byłby widoczny dla jednego osiedla, a nie dla wszystkich iławian. Obostrzenia związane z pandemią uniemożliwiają zorganizowanie tradycyjnej zabawy sylwestrowej przed kinoteatrem. Celowo nie podajemy miejsca, z którego będą wystrzeliwane fajerwerki, by uniknąć niebezpiecznego gromadzenia się ludzi.

Współpracujemy z firmą, która ma wieloletnie doświadczenie w tej branży. Realizator ma koncesję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Używa materiałów najnowocześniejszych i najbezpieczniejszych na rynku, posiadających wszelkie certyfikaty, co gwarantuje najwyższy stopień bezpieczeństwa dla środowiska. Zapewnia, że to co zostanie użyte do pokazu ma zdecydowanie mniejszą szkodliwość niż materiały wystrzeliwane przez mieszkańców, często pochodzące z niepewnych źródeł i niespełniające norm. Pokaz jest zatwierdzony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Zatem gorąco prosimy iławian o to, by nie robili dodatkowej kanonady wystrzałów, by zostali w domach i ze swoich okien podziwiali tegoroczny pokaz sztucznych ogni. Laserowy pokaz jest kilka razy droższy niż pokaz fajerwerków hukowych. Już to wyjaśnialiśmy. W tym roku nas zwyczajnie na to nie stać.
Mamy nadzieję, że iławianie uwzględnią naszą prośbę o niestrzelanie indywidualne. Gorąco o to apelujemy.
Lidia Miłosz

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5