Trener Tarnowski: Na wyjazdach prezentujemy tylko 30% swoich możliwości

2020-09-30 10:00:00 (ost. akt: 2020-09-30 09:24:19)
Wojciech Tarnowski, trener GKS-u Wikielec

Wojciech Tarnowski, trener GKS-u Wikielec

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

GKS Wikielec, beniaminek III ligi, jest w środku ligowej stawki, czyli tragedii na pewno nie ma. Jest jednak problem — gra na wyjeździe. Zespół przegrał wszystkie dotychczasowe pojedynki (4), a trener Wojciech Tarnowski nie może pogodzić się z takim stanem rzeczy.
W sobotę GKS z wyjazdu znowu wracał z niczym, tym razem przegrał w Zambrowie z Olimpią (czytaj więcej na ten temat). Co gorsza, „Gieksa” po raz kolejny bramki tracił w początkowych fragmentach spotkania oraz drugiej połowy. To słabość, której drużyna z gminy Iława nie może się wyzbyć.

O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy szkoleniowca drużyny z Wikielca. Mówi Wojciech Tarnowski:
— Wciąż nie potrafimy wyciągnąć nauki z tego, z czym mamy największe problemy, czyli z odpowiednią koncentracją w początkowych fragmentach meczu i drugiej połowy. W Zambrowie również nie ustrzegliśmy się tych błędów i szybko traciliśmy gole. Inna sprawa, że rywal strzelał nam filmowe bramki: pierwsza w samo okienko, a druga to tzw. „centrostrzał”, który zaskoczył naszą defensywę.

W pierwszej połowie, w której generalnie byliśmy stroną przeważającą, zdobyliśmy kontaktową bramkę, jednak w drugiej części spotkania straciliśmy trzecią i czwartą i było po meczu. Musimy pracować nad rzeczą bardzo ważną w sporcie, czyli nad głową, nad koncentracją, nad odpowiednim nastawieniem w początkowych fragmentach meczu i drugiej połowy. Uważam, że na wyjazdach prezentujemy 30, może 40% swoich możliwości. Duża jest różnica pomiędzy tym, co pokazujemy w spotkaniach na swoim terenie, a tym, co gramy na wyjazdach.

>>> Praktycznie co mecz piszemy o występach w kratkę beniaminka III ligi – na swoim terenie GKS gra dobrze i skutecznie, w tym sezonie jeszcze nie przegrał na stadionie w Wikielcu, za to wygrał trzy razy i raz zremisował. Za to na wyjazdach, jak już podkreśliliśmy, wszystko w łeb!

W 9. kolejce przekonamy się, czy w przypadku GKS-u działa prawo serii – ekipa z Wikielca gra na swoim terenie z Ruchem Wysokie Mazowieckie. Mecz domowy, czyli trzy punkty lub przynajmniej remis? Sprawdzimy w sobotę 3 października, początek spotkania o 17.00.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5