Maciej Rudol: Olimpiada? Trzeba ustawić się w kolejce

2015-11-16 08:17:47(ost. akt: 2015-11-13 14:27:22)
Maciej Rudol ma za sobą pracowity, ale też udany sezon

Maciej Rudol ma za sobą pracowity, ale też udany sezon

Autor zdjęcia: archiwum siatkarza

Na siedemnastym miejscu zakończył swój udział w turnieju Doha Open Maciej Rudol, siatkarz plażowy z Iławy grający w parze z Maciejem Kosiakiem. Był to ostatni start reprezentantów Polski w tym — trzeba dodać — udanym roku. — Do następnych zawodów przyjdzie nam czekać gdzieś do marca, kwietnia przyszłego roku — mówi zawodnik Zrywu-Volley Iława.
Brązowe medale mistrzostw świata do lat 21, mistrzostw Polski seniorów oraz ME do lat 22. Do tego oczywiście sukces najważniejszy, czyli mistrzostwo świata do lat 23 zdobyte w poprzednim roku. Para Rudol/ Kosiak ma już na swym koncie sporo osiągnięć. Do listy dobrych startów można spokojnie zapisać te z 2015 roku.

Dla Maćków był to pracowity,
ale też i udany rok

Maćki, jak przyjęło się już mówić na reprezentacyjny duet, w trakcie tego sezonu zajęli m.in. pierwsze miejsce w turnieju CEV Sattelite w Skopje, w Vaduz — w turnieju z tego samego cyklu — byli na trzecim miejscu. Mistrzostwa Polski seniorów, które w tym roku odbyły się w Krakowie, zakończyli na wysokim czwartym miejscu.

Rudol i Kosiak wstydu nie przynieśli nam także w prestiżowym turnieju z cyklu Grand Slam w Moskwie (17. pozycja) oraz w tureckiej Antalyi w turnieju z cyklu FIVB (5. miejsce). Do tego dochodzi jeszcze 9. miejsce na Igrzyskach Europejskich w Baku — dla Maćków był to pracowity, ale też i udany rok.

Było tak gorąco, że mecze
zaczynały się dopiero o 16

Ostatnią szansą na pokazanie się w międzynarodowym, doborowym towarzystwie był turniej Doha Open, który odbywał się w poprzednim tygodniu.
— Zawody były rozgrywane na terenie imponującego ośrodka, w skład którego wchodzą boiska do piłki nożnej, do piłki nożnej plażowej, dwie mniejsze hale i jedna duża, będące miejscem rozgrywania mistrzostw świata w piłce ręcznej, a także boiska do plażówki — opisuje kompleks sportowy Rudol. — Z powodu wysokich temperatur, gra zaczynała się dopiero od godziny 16, głównie przy sztucznych światłach i trwała aż do godziny 23 — dodaje iławianin.

Para Rudol/ Kosiak w grupie przegrała z ekipą z Kanady oraz — po zaciętym pojedynku — z rozstawioną z numerem 2 na tym turnieju parą z Włoch. — Wygraliśmy za to z drużyną z Wenezueli. To pozwoliło nam zająć trzecie miejsce w grupie i awansować do pierwszej rundy systemu pucharowego. Tu niestety przegraliśmy w pierwszym spotkaniu z łotewską parą Plavins/Regza i zawody zakończyliśmy na 17. miejscu — relacjonuje wychowanek Zrywu-Volley.

Brazylia nie, ale Japonia — jak najbardziej!
Dla Maćków był to ostatni turniej w tym roku. — Teraz będę miał czas na odpoczynek i trochę studiowania — żartuje Rudol.
A co z walką o igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro, panie Macieju? — Nie nastawiamy się jakoś specjalnie na tę rywalizację z jednego ważnego powodu: nasz kraj będzie mógł wysłać na olimpiadę tylko najlepsze pary. Konkurencja w Polsce jest aktualnie bardzo silna, nasze drużyny coraz lepiej prezentują się na zawodach międzynarodowych. Mamy świadomość, że dużo bliższe wyjazdu do Brazylii są nasze najlepsze pary, np. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. My jeszcze musimy ustawić się w kolejce i poczekać na swoje pięć minut. Startu w Brazylii więc raczej nie zakładamy, jednak już do Japonii w 2020 roku jak najbardziej chcemy polecieć — planuje iławianin.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5