Pierwsza pacjentka z covid, której ratownicy medyczni odmówili transportu

2021-09-13 14:36:07 (ost. akt: 2021-09-14 06:51:00)

Autor zdjęcia: Renata Szczepanik

Ratownicy giżyckiego szpitala odmówili transportu pacjentki z Covid-19. Po chorą musieli przyjechać ratownicy ze Szczytna, którzy przewieźli kobietę do tamtejszego szpitala. Placówki w Szczytnie i Ostródzie to dwa ośrodki na Warmii i Mazurach, do których trafiają pacjenci covidowi.
Kobieta z podejrzeniem Covid-19 trafiła do giżyckiego szpitala w niedzielę, 12 września. Choć pierwsze testy dały wynik negatywny, to badania na szpitalnym oddziale wewnętrznym potwierdziły obecność koronawirusa. Zgodnie z procedurą pacjentka powinna zostać przetransportowana do szpitala w Szczytnie. Ratownicy medyczni pełniący dyżur odmówili transportu ze względu na stabilny stan pacjentki oraz brak dodatku covidowego za transport chorych z Covid-19.

Ratownicy na kontrakcie w szpitalu nie mieli prawa odmówić transportu — mówi Anita Karnacewicz, prezes Giżyckiej Ochrony Zdrowia zarządzającej giżyckim szpitalem. — Po to szpital podpisał umowy z ratownikami, żeby zapewnić nie tylko obsługę medyczną Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, ale i szpitalny transport medyczny. Firma zewnętrzna gwarantuje transport jedynie pacjentom w ciężkim stanie, których życie jest zagrożone. Poza tym to nie dyrekcja szpitala decyduje o dodatkach covidowych.

Fot. Renata Szczepanik

Na szczęście pacjentka była w na tyle stabilnym stanie, że mogła poczekać w izolatce do poniedziałku, 13 września na transport ze Szczytna. Karetka z tamtejszego szpitala odebrała kobietę w godzinach popołudniowych. Kosztami transportu zostanie obciążony giżycki szpital.

— Prawdopodobnie z dnia na dzień będzie przybywało pacjentów covidowych — dodaje prezes Anita Karnacewicz. — Nie stać nas na dodatkowe koszty. Większość ratowników już zapowiedziała zawieszenie świadczenia usług w dniach 1-10 października, żądając podwyżek płac. Bez dodatkowego finansowania z Narodowego Funduszu Zdrowia nie jesteśmy w stanie sprostać tym oczekiwaniom.

Fot. Renata Szczepanik

W giżyckim szpitalu pracuje około 15 ratowników medycznych, którzy zawarli umowy kontraktowe i — jak twierdzi dyrekcja placówki — nie podlegają one negocjacjom ani aneksom. Dotychczas dodatki covidowe wypłacano ratownikom za dyżury na SOR. Teraz ratownicy domagają się podwyżek płac i dodatków również za transport pacjentów covidowych. W czwartek 16 września planowana jest konferencja dyrektorów szpitali z NFZ. Być może zapadną decyzje w sprawie roszczeń ratowników, na co liczy dyrekcja szpitala. giżyckiego

Renata Szczepanik



Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Teresa Werhun #3075471 16 wrz 2021 00:15

    Czytam artykul i nie moge uwiezyc co sie dzieje. Chce jednoczesnie sprostowac ze pacjetke znam osobiscie, nikt nie robil jej testow kowidowych to, ze byly poprzednie negatywne jest kompletna bzdura. Chora od dwoch thgodni i zaden lekarz nie zlecil testu kowidowego. Leczona antybiotykiem. Jaka jest opieka w Gizycku???? Zamknieta w izolatce bez pomocy. To jest nie ludzkie i ktos piwinien za to odpwiadac, bo kazda godzina przy kowidzie sie liczy, powinne byc podane odpowiednie leki, a pacjentka tego nie otrzymala na czas.

    odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5