Wpław po rekord. Krzysztof Gajewski przepłynął 76,3 km!

2021-08-18 10:00:00(ost. akt: 2021-08-18 10:21:52)

Autor zdjęcia: KT

Pomimo że pływakowi nie udało się pobić rekordu świata i tak dla wielu jest bohaterem. Przepłynąć wpław trasę z jeziora Mamry na Śniardwy to wyczyn niebywały. Tym bardziej, że warunki pogodowe, głównie wiatr i fala, nie ułatwiały w tym roku zadania.
Wpław po rekord 170 km. Cel: atak na rekord świata w kategorii „The Longest Lake Swim”. Krzysztof Gajewski wystartował 16 sierpnia ok. godziny 5 z plaży nad jeziorem Mamry. W planie miał pokonanie 172 km w czasie 68-72 godzin - wpław przez mazurskie jeziora i kanały, bez przerw, snu i wychodzenia z wody. Główna zasada to jeden pływak, jedne kąpielówki, czepek i okularki. Cały dystans musi być pokonany bez dotykania dna i jednostek asekurujących przeprawę (z jeziora Mamry przez Giżycko i Mikołajki na Śniardwy, nawrót przy moście w Okartowie i powrót tą samą trasą).


Pierwszą próbę bicia rekordu Krzysztof Gajewski podjął dwa lata temu w lipcu. Wówczas pokonał dystans 78,7 km. Przez mazurskie jeziora płynął bez przerwy 32,5 godziny! Wówczas na Śniardwach w okolicy Suchego Rogu zmuszony był przerwać bicie rekordu.
— Miałem wszystkie objawy hipotermii, zwidy, paranoje, lęki, przestałem odczuwać chłód — opowiadał nam wówczas pan Krzysztof. — Decyzja zapadła natychmiast: przerywamy.


Wiele osób śledziło drugie podejście do bicia rekordu. Kiedy w poniedziałek, 16 sierpnia pływak pokonywał Kanał Łuczański w Giżycku towarzyszyły mu oklaski ludzi na brzegu. Na kładce nad kanałem kibicował mu również burmistrz Giżycka Wojciech Karol Iwaszkiewicz, który objął swoim patronatem próbę bicia rekordu.
W tym roku sportowiec miał niezbyt sprzyjające warunki pogodowe - przez większą część trasy musiał walczyć z wiatrem i falą.
— Jezioro Śniardwy nie jest dla nas zbyt łaskawe. Obecna sytuacja jest ciężka, bo Krzysztof walczy z falą, która utrudnia mu zadanie — informowano na profilu Krzysztofa Gajewskiego. Pomimo to nie poddawał się i płynął dalej.

We wtorek, 17 sierpnia wieczorem pojawił się taki wpis: — Niestety, również nie tym razem… Z wielkim smutkiem musieliśmy przerwać pływanie po 76,3 km. Na chwilę obecną ciężko jest nam napisać coś więcej i prosimy o cierpliwość oraz wyrozumiałość, ale najważniejsze, że Krzysztof jest cały i zdrowy! Dziękujemy za trzymanie kciuków i doping!

— Jest Pan naprawdę WIELKI. Mało kto z nas, zwykłych zjadaczy chleba, jest w stanie sobie nawet wyobrazić, jakiego wyczynu Pan dokonał. Pewne rzeczy nie zawsze idą tak, jak chcemy, ale czy to co Pan zrobił nie jest sukcesem? Dla mnie jest. Bardzo gorąco gratuluję. Wszystko ma swój czas i miejsce. Jestem przekonany, że wcześniej czy później zrobi Pan to, co sobie zaplanował. Dziękuję za emocje, które mi towarzyszyły i jeszcze raz gratuluję Panu i wszystkim osobom, które Panu pomagały. Jesteście wspaniali — to jeden z komentarzy na profilu Krzysztofa Gajewskiego już po ogłoszeniu przerwania bicia rekordu.

Komentarzy w podobnym wyrazie jest mnóstwo. Oto jeden z nich: — Wielkie gratulacje, wyobrażam sobie, że to jest jak zdobywanie K2 zimą. Na sukces musi złożyć się wiele czynników. Sztuka odpuszczenia jest tak samo ważna. Trzymam już kciuki za następną próbę. Jesteś wielką inspiracją.
KT

Kim jest Krzysztof Gajewski?
Przede wszystkim pasjonatem. Skończył budownictwo, pracował jako programista, ale zostawił tę pracę na rzecz pływania. Jest trenerem personalnym i trenerem pływania. Specjalizuje się w pracy z osobami dorosłymi w szczególności triathlonistami i zawodnikami Masters. Prowadzi treningi ukierunkowane na wybrane dyscypliny sportowe: pływanie, triathlon.
Jako pierwszy Polak przepłynął 24 h tzw. ciągiem, ustanawiając rekord Polski, wygrał Ogólnopolski Maraton Pływacki Otyliada 2018, jest mistrzem Polski w tzw. pływaniu lodowym, jako jeden z pierwszych Polaków podjął się Ice Combo, czyli jednego dnia przepłynął 2x1000 m w wodzie o temperaturze ~ 0 stopni Celsjusza, ukończył liczne ultramaratony pływackie na morzu śródziemnym i polskich wodach. Rekordzista Europy w Pływaniu Długodystansowym.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mentor #3072793 13 sie 2021 11:05

    Podziwiam. Szacunek WIELKI ..... !

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5