Wyzwanie i cel Foki: wpław przez Bałtyk

2021-06-23 15:09:10 (ost. akt: 2021-06-23 15:29:25)

Autor zdjęcia: arch. Bartłomiej Kubkowski

Przyszedł czas by spełnić swoje największe marzenie. By zrobić coś czego nie zrobił jeszcze nikt na świecie. Zrealizować cel, który od wielu lat siedział w mojej głowie – mówi Bartłomiej Kubkowski, giżycczanin, który zamierza przepłynąć wpław Bałtyk.
Bartek Kubkowski czyli „Foka” to giżycczanin, który swoją przygodę z pływaniem rozpoczął jako mały chłopiec w Klubie Medyk, a kontynuował w Szkole Mistrzostwa Sportowego we Wrocławiu. Dziś jest dyrektorem krajowym polskiej firmy S’ouvre i sportowcem, który stoi przed wielkim wyzwaniem. Zamierza pokonać wpław polskie morze ze Szwecji do Kołobrzegu. Trasę 170 km w ciągu 60 godzin chce przepłynąć o własnych siłach w lipcu 2022 roku.

Fot. arch. Bartłomiej Kubkowski


– Trzymajcie za mnie kciuki – mówi Bartłomiej Kubkowski. – Czas to zrobić. To będzie moje najcięższe dwanaście miesięcy w moim życiu, ale wiem że najlepsze. Firma S’ouvre wspiera mnie i wierzy w mój autorski projekt o nazwie ULTRA BALTIC SWIM. Natomiast podczas całej przeprawy wspieramy małych wojowników z fundacji Cancer Fighters.

Jak Bartek miał 15 lat, przepłynął Niegocin. Wówczas pokonał trasę ok. 12 km od Rydzewa do Giżycka. W wieku 21 lat, czyli sześć lat temu przepłynął cztery jeziora w ciągu 9 godzin. Wystartował w Dobie i przepłynął jeziora: Dobskie, Łabap, Dargin, Kisajno, by finiszować w Zatoce Tracz. Pokonał trasę ponad 40 km. W wieku 27 lat zamierza przepłynąć Bałtyk. To jak główny szlak wodny Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, który liczy ok. 126 km (ponad 200 km z odgałęzieniami) plus powtórka trasy sprzed trzech lat.

Bartek Kubkowski przepłynął wpław jezioro Niegocin (7,5 km)
Fot. Sławomir Kędzierski
Bartek Kubkowski przepłynął wpław jezioro Niegocin (7,5 km)

– Bartek planuje wyczyn, którego jeszcze nikt nie dokonał – mówi Tomasz Kubkowski, ojciec i manager sportowca. – Zgłoszony jest do rekordów Ginessa. Czekamy na decyzję. W lipcu przyszłego roku Bartek planuje przepłynąć samodzielnie wpław Bałtyk. By zrealizować ten pomysł, trzeba mieć sponsorów i sztab ludzi, którzy są tak samo zwariowani jak Bartek. Syn jest bohaterem przedsięwzięcia, ale bez osób, które zabezpieczają go nic nie zrobi. Są to pozytywnie zakręceni ludzie, jak ja i syn. Asekuracja zespołu płynącego będzie non stop tuż obok na łodzi. Podczas pływania Bartek będzie miał kontakt z jednostką, ale nie może wchodzić na statek.

Bartek Kubkowski na jeziorze Kisajno
Fot. Archiwum GG
Bartek Kubkowski na jeziorze Kisajno

Tata będzie towarzyszył synowi podczas ekstremalnej przeprawy. Bartek będzie zmagał się z falami i prądami morskimi, a tata z warunkami na łodzi.

– Czeka mnie egzamin, bo nie wiadomo czy mój organizm poradzi sobie na morzu. Egzamin wytrzymałości organizmu na otwartym morzu. Wytrzymać tyle godzin na łodzi, to dla mnie też jest wyczynem. Po kilku godzinach pobytu na łodzi strażackiej na mazurskich jeziorach, dziwnie się czułem. Na morzu może być rożnie.

Fot. arch. Bartłomiej Kubkowski

Jaką giżycczanin ma strategię na pokonanie dystansu i jak przebiegają przygotowania Bartka do tego wyzwania?

– Od ponad dwóch miesięcy syn trenuje na basenie – dodaje Tomasz Kubkowski. – Niedawno rozpoczął treningi na otwartym morzu. Rano basen, w południe siłownia, wieczorem pływanie w Bałtyku. Codziennie. Przez dwa tygodnie przebywał na Wyspach kanaryjskich. Przed nim pływanie na otwartym oceanie. Podstawa jednak jest nasza zatoka i Bałtyk. Sukcesywnie wprowadzane będą dalsze odległości. Od kilku lat Bartek nie pływa wyczynowo. Syn jest teraz bardzo szczęśliwy. Trzeba być pozytywnym wariatem, żeby robić takie rzeczy. Niemożliwe staje się możliwe, jak się w to uwierzy i dąży do tego. Inaczej człowiek skazany jest na porażkę.

Fot. arch. Bartłomiej Kubkowski

Wpław przez Morze Batyckie przepłynął cztery lata temu na krótszej od Bartka trasie Sebastian Karaś. Pływak z Elbląga jako pierwszy na świecie pokonał Bałtyk wpław w sierpniu 2017 r. Wystartował z kołobrzeskiej plaży niedaleko latarni morskiej. Na wyspę Bornholm przypłynął po 28 godzinach i 30 minutach samodzielnie pokonując dystans 100 km i 804 m. Rok później, w lipcu 2018 sztafeta pływacka z Polski jako pierwsza na świecie przepłynęła Bałtyk wpław. Do pokonania miała 170 kilometrów. Pływacy wyruszyli o godzinie 9:00 z kołobrzeskiej plaży, by po 55 godzinach i 34 minutach dotrzeć do szwedzkiego wybrzeża w Kaseberdze. W przyszłym roku swój życiowy i światowy rekord na Bałtyku będzie chciał pobić giżycczanin, 27-letni Bartłomiej Kubkowski realizując swój autorski projekt ULTRA BALTIC SWIM.
Renata Szczepanik







Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Stanisław Kania #3070666 10 lip 2021 08:23

    Czy to ten pływak co jak go ze Śląska wyrzucili to błagał, żeby trenować w olsztyńskim Kormoranie? A teraz pluje na ten klub? Śliski typ...

    odpowiedz na ten komentarz

  2. Magda #3069484 24 cze 2021 16:36

    Żałuje że miałam okazje go poznać, był fajnym gościem który dużo osiągnął. W rzeczywistości nadęty, rozpieszczony bachorek nieszanujący najbliższych.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  3. paq #3069436 24 cze 2021 09:17

    Słabo panie kubkowski, czyżbyś zapomniał w jakim klubie i pod czyimi skrzydłami zdobyłeś medale MP seniorów?

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

  4. Jaro #3069425 24 cze 2021 08:42

    Żebyś się Nutellą nie skichał

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5