Hotel na giżyckiej wyspie czeka na nowy projekt

2021-06-18 07:58:04 (ost. akt: 2021-06-18 08:13:34)

Autor zdjęcia: arch. Urząd Miejski w Giżycku

Giżycko czeka na największą inwestycję w historii miasta. W bardzo atrakcyjnej okolicy nad kanałem Łuczańskim ma powstać nowoczesny hotel na 1000 miejsc. Ale inwestycja utknęła. Koncepcja inwestora z Ełku nie uzyskała aprobaty konserwatora zabytków w Olsztynie, który czeka na nowy projekt hotelu.
Koncepcja architektoniczna zakładała budowę hotelu o 7 kondygnacjach na około 1000 miejsc noclegowych z kompleksem rekreacyjnym, SPA, tarasami widokowymi i basenem, restauracją, salami konferencyjnymi oraz dwupoziomowym garażem. W lipcu 2018 r. ogłoszono przetarg na oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste na 99 lat z przeznaczeniem na usługi turystyczne. Wyłoniono inwestora, który zaoferował niemal 8 mln zł. Pierwsza opłata (ponad 2 mln zł) wpłynęła do budżetu miasta, pozostała część miała być opłacana w ratach po blisko 200 tys. zł rocznie. Akt notarialny podpisany został 5 stycznia 2019 r. z inwestorem Piotrem Basiewiczem, przedsiębiorcą z Ełku.

Fot. arch. Urząd Miejski w Giżycku


Do końca stycznia przyszłego roku inwestor powinien rozpocząć budowę obiektu, a w kolejnych trzech latach budynek miał być wykonany w stanie surowym wraz z zagospodarowaniem terenu. Tymczasem rozgłos wokół inwestycji ucichł. Plac budowy jest nietknięty. Giżycczanie zaczęli się zastanawiać. Będzie hotel czy nie? Firma wycofała się, czy może miasto zrezygnowało?

– Nic mi nie wiadomo o wycofaniu się z inwestycji, miasto również nie wypowiedziało umowy – informuje burmistrz Wojciech Karol Iwaszkiewicz. – Umowa zobowiązuje inwestora do rozpoczęcia prac najpóźniej w styczniu 2022 r. Teren nie jest wydzierżawiony. To jest wieczyste użytkowanie. Plany zagospodarowania terenu dotyczą tylko usług turystycznych.Trwają uzgodnienia z wojewódzkim konserwatorem zabytków.

Fot. Renata Szczepanik

Zapytaliśmy konserwatora zabytków, na jakim etapie rozstrzygnięcia jest koncepcja budowy hotelu nad kanałem Łuczańskim w Giżycku i dlaczego konserwator cofnął zgodę na inwestycję, choć wcześniej wydał pozytywną opinię i zatwierdził koncepcję?

– Inwestycja zaplanowana jest na obszarze historycznego układu urbanistycznego Giżycka wpisanego do rejestru zabytków województwa warmińsko-mazurskiego, w związku z powyższym inwestor musi uzyskać pozwolenie w formie decyzji administracyjnej – informuje Bartłomiej Skrago z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. – Takiego pozwolenia organ konserwatorski nie wydawał. Wstępna opinia wydana przez kierownika ełckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie nie odnosiła się do projektu, a jedynie do koncepcji inwestora. Została cofnięta przez warmińsko-mazurskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, gdyż nie uwzględniała ochrony i właściwego zagospodarowania historycznego terenu wokół zabytkowego kanału. Do dnia dzisiejszego inwestor nie złożył do urzędu odpowiedniego wniosku oraz projektu, by można było formalnie wszcząć procedurę wydania decyzji pozwalającej na przeprowadzenie inwestycji.

Fot. Renata Szczepanik

Konserwator przekazał inwestorowi zalecenia do projektowania wskazując, jakie konkretnie warunki muszą zostać spełnione przy realizacji budowy hotelu nad kanałem Łuczyńskim.

– Zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków musimy przygotować zupełnie nową koncepcję budowy hotelu – wyjaśnia Piotr Basiewicz, inwestor hotelu nad kanałem Łuczańskim w Giżycku. – Wytycznych jest bardzo dużo. Jesteśmy na etapie szukania wyjścia z sytuacji i dialogu z miastem oraz konserwatorem. To będzie zupełnie nowy projekt. Jesteśmy blisko podpisywania umów z biurem projektowym. To jest możliwe do zrealizowania. Musimy tylko opracować taki projekt hotelu i zagospodarowania terenu, który zyska aprobatę miasta oraz konserwatora zabytków.

Fot. Renata Szczepanik


Jak zapewnia inwestor, z przedsięwzięcia nie rezygnuje. Można więc się spodziewać nowej wizualizacji hotelu, który miałby powstać na giżyckiej wyspie nad kanałem Łuczańskim nieopodal zabytkowego mostu obrotowego. Nie wiadomo tylko, kiedy to nastąpi.
Renata Szczepanik

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5