Pielęgniarstwo powraca do Giżycka

2021-05-12 09:28:23 (ost. akt: 2021-05-12 11:53:18)
Czepkowanie w giżyckim "Medyku" (1978)

Czepkowanie w giżyckim "Medyku" (1978)

Autor zdjęcia: Giżyckie Archiwum Cyfrowe

Zawód pielęgniarki nie należy do łatwych. Wymaga odpowiednich predyspozycji. I choć istnieje od tysięcy lat, to mimo ciągłego postępu technologicznego w medycynie, nic nie jest w stanie zastąpić kompetencji, troski i współczucia, jakie daje się choremu i cierpiącemu. To pielęgniarki i położne są przy pacjencie i jego rodzinie w najtrudniejszych chwilach życia, towarzyszą podczas narodzin i ostatniego pożegnania. Dziś obchodzilmy Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych.
Wszyscy doceniają pracę pielęgniarek i położnych, a przede wszystkim zaangażowanie i wybór wyjątkowego zawodu. Giżycko ma długą tradycję w kształceniu średniego personelu medycznego. Jest szansa, by to odbudować. Powstaje w mieście filia warszawskiej uczelni medycznej.

– Wizyty w kilku uczelniach i u ministra zdrowia przyniosły rezultaty – mówi Wojciech Karol Iwaszkiewicz. – Choć epidemia przyhamowała nasze działania, to ambitny plan może zostać zrealizowany. Jesteśmy już bardzo blisko uruchomienia filii oddziału zamiejscowego wyższej uczelni medycznej, która będzie kształciła w zawodach medycznych, czyli między innymi pielęgniarki i ratowników medycznych.

Starosta udostępni pomieszczenia i sale dydaktyczne w dawnym medyku. Szkoła wykorzysta budynek po byłym przedszkolu wojskowym, który stanie się baza szkoleniową.

Uruchomienie nauczania od października raczej nam się nie uda ze względu na cykl matur i decyzje maturzystów dotyczące dalszego kształcenia – dodaje burmistrz Iwaszkiewicz. – Dlatego planujemy od października przyszłego roku stacjonarny system studiów w zawodzie pielęgniarki, ponieważ to jest największy problem służby ochrony zdrowia, również naszego szpitala. Przed nami formalności. Nabór chcielibyśmy rozpocząć wiosną przyszłego roku przynajmniej na pielęgniarstwo. Współpraca z uczelnią polega między innymi na tym, że część zajęć będzie musiała odbywać się w Warszawie z tego powodu, że tam jest centrum symulacji medycznych. Studenci muszą być przygotowani na zajęcia wyjazdowe. Da nas najważniejsze jest to, by zebrać przynajmniej jedną grupę na początek i wystartować. W drugiej kolejności planujemy uruchomienie ratownictwa medycznego.

Giżycki szpital od zaraz zatrudni nawet 40 pielęgniarek każdej specjalizacji. Tylko w tym roku dwanaście osób w grupie pielęgniarek i położnych nabywa uprawnienia do świadczenia emerytalnego. Mimo, że nabywają prawa emerytalne, nadal pracują w zmniejszonym wymiarze czasu pracy. Jest to niezbędne w celu zapewnienia opieki nad pacjentami oraz spełnieniu minimalnych norm zatrudnienia, gdyż od co najmniej pięciu lat żadna absolwentka studiów pielęgniarskich nie zgłosiła się do pracy w giżyckiej placówce. Najbardziej szpital potrzebuje pielęgniarek instrumentariuszek do pracy na Bloku Operacyjnym i Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

– Przyjmiemy każdą pielęgniarkę i pielęgniarza, którzy się do nas zgłoszą – mówi Anita Karnacewicz, prezes Giżyckiej Ochrony Zdrowia, spółki zarządzającej szpitalem. – Od początku tego roku pięć pielęgniarek odeszło na emeryturę. Kolejne osoby nabywają prawa emerytalne. Potrzebujemy nowej kadry. Dlatego utworzenie szkoły pielęgniarskiej w Giżycku jest niezwykle cenną inicjatywą dla szpitala. Zapewni nam stały dopływ kadry medycznej. My zaś gwarantujemy studentom praktyki zawodowe pod okiem wykwalifikowanego personelu z wykorzystaniem naszej bazy, czyli nowoczesnego i profesjonalnego sprzętu medycznego.

Miasto ma duże tradycje kształcenia pielęgniarek. Giżycki „Medyk” znany był nie tylko w regionie, ale i całym kraju. Prze wiele lat w mieście był bardzo wysoki poziom kształcenia zarówno w liceum medycznym, jak i potem w szkole policealnej.

– Jeżeli chodzi o kształcenie na poziomie liceum czy też poziomu policealnego nadal uważam , że było ono na bardzo wysokim poziomie – mówi Małgorzata Mistera, Dyrektor ds. Pielęgniarstwa w giżyckim szpitalu. – Aktualnie kształcenie pielęgniarek i położnych w naszym kraju jest na poziomie licencjatu, a zdobycie stopnia magistra nie jest obowiązkowe. Oczywiście Panie pielęgniarki czy położne uzyskując tytuł magistra i tytuł specjalistki mają zgodnie z obowiązującym prawem wyższe wynagrodzenie. Wyższe wykształcenie i specjalizacja są potrzebne do zajmowania stanowisk kierowniczych. W naszej placówce jest to pielęgniarka koordynująca danego oddziału. Niestety nie ma tłumu chętnych do tych stanowisk. Dlatego jest grupa tak zwanych zapaleńców, do których też należę, by zrobić wszystko, aby w naszym mieście powstało kształcenie pielęgniarek, położnych czy ratowników medycznych na poziomie licencjatu.

Renata Szczepanik

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5