Ruszyła akcja #ratujMOPR [VIDEO]

2021-05-10 08:30:57 (ost. akt: 2021-05-11 07:06:28)

Autor zdjęcia: arch. MOPR

W poniedziałek, 10 maja rusza zbiórka funduszy na wsparcie Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pod hasłem # RATUJ MOPR. Ratownicy zabezpieczający szlak Wielkich Jezior Mazurskich ratują się publiczną zrzutką, by przetrwać najbliższy sezon.
Jak już informowaliśmy na naszych łamach, ratownicy giżyckiego MOPR znaleźli się w trudnej sytuacji. Na własnej skórze odczuwają skutki pandemii. Już drugi sezon na mazurskich jeziorach nie odbywają się regaty ani wydarzenia na wodzie, które dotąd zabezpieczali ratownicy MOPR. Zamiast ponad setki zleceń, bo tyle od lat organizowano imprez na przełomie maja i czerwca, do dziś zaplanowane są dwa, poza tym grafik jest pusty. Zamiast 150 tys. zł, które zazwyczaj w tym okresie zarabiali ratownicy, wpływy na konto wynoszą zero. Dotacja wojewody i marszałka województwa nie pokryje wszystkich wydatków związanych z funkcjonowaniem MOPR. Zabraknie nie tylko na bieżące remonty sprzętu, ale i na wypłaty ratowników. Nie wiadomo też, czy wystarczy pieniędzy na zakup paliwa do łodzi, które dotąd finansował sponsor. Dlatego giżyccy ratownicy organizują publiczną zbiórkę mając nadzieję, że ta akcja w jakiś sposób poprawi ich sytuację i pozwoli przetrwać.


– Zdecydowaliśmy się na uruchomienie zbiórki, ponieważ może to podreperować nasz bardzo skromny budżet – mówi Jarosław Sroka, dyrektor Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Giżycku. – Jesteśmy stowarzyszeniem, więc możemy przyjmować darowizny. Każdy, kto chce nas wesprzeć, może wpłacić dowolną kwotę bezpośrednio na nasze konto wpisując w tytule transakcji hasło akcji #ratujMOPR. Pozyskane w ten sposób fundusze przeznaczymy na utrzymanie gotowości ratowników czyli wypełnianie naszej misji, którą jest ratowanie zdrowia i życia oraz dbanie o bezpieczeństwo na wodzie. O zakupie sprzętu w tej chwili nawet nie marzymy. Naprawiamy ten, którym od lat dysponujemy. Tak naprawdę sezon dopiero przed nami. Łodzie w bazie się nie psują. Awarie zdarzają się dopiero, jak sprzęt zaczyna pływać. Łódka musi być cały czas sprawna, a naprawa serwisowa natychmiastowa. Musimy mieć zabezpieczenie finansowe na tego typu sytuacje. Obecnie nie mamy innych możliwości pozyskania dodatkowego finansowania. Szukamy sponsorów. Postanowiliśmy zorganizować publiczną zrzutkę. Liczymy na to, że znajdą się osoby, które zechcą nas wesprzeć.


MOPR stracił nie tylko możliwość zarobku przy zabezpieczaniu regat czy innych imprez na wodzie, ale też wyszkolonych pracowników. Po prawie piętnastu latach pracy odeszło trzech doświadczonych ratowników. Powodem były niskie zarobki, które wynoszą od 2200 do 2400 zł netto.

– Zatrudniamy dwudziestu ratowników i nie planujemy ani zwiększenia etatów, ani też podwyższenia płac – mówi dyrektor Sroka. – Po prostu nas na to nie stać. Wracamy do rozwiązań sprzed wielu lat, kiedy ratownicy zatrudniani byli na umowę zlecenie przy konkretnych przedsięwzięciach.

Giżycki MOPR zabezpiecza 171 tys. km szlaku Wielkich Jezior Mazurskich niezależnie od pogody i warunków. Gwarantuje, że tak będzie i w tym sezonie.
Renata Szczepanik


Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Wojtek Wojciech Wojciech #3065851 5 maj 2021 19:52

    Biorąc pod uwagę finansowanie, powinno się dobrze opłacanych księży wysłać do ratowania ludzi (wopr, topr, karetki itp). Ciekawe jaki byłby odzew obywateli, którzy według rządu i kleru są w 99% katolikami.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5