Co Jasiu za młodu wyliże, tym na starość trąci

2021-05-02 15:00:00 (ost. akt: 2021-05-02 15:36:08)

Autor zdjęcia: Unsplash

SPOŁECZEŃSTWO || Ktoś powie – lody jak lody, ale w tym wypadku chodzi o towar, na który momentalnie i hurmą rzuciła się polska młodzież. Mowa o Lodach Ekipa, które błyskawicznie podbijają – no właśnie – kubki smakowe, czy raczej mózgi klientów?
No proszę, lato się jeszcze nie zaczęło, ale już teraz cała Polska rzuciła się na lody. Mowa o Lodach Ekipa - produkcie, który firma Koral "opracowała" wraz z popularną grupą Youtuberów, wspomnianą Ekipą.

Na Lody Ekipa rzucają się młodsze i starsze dzieci, młodzież, matki, babcie, a nawet całe rodziny. Ludzie potrafią się o nie szarpać przy sklepowych lodówkach. Wokół Lodów Ekipa wyrosło już nawet całe "zjawisko" w postaci handlu papierkami po sorbetach (spuśćmy na ten proceder kurtynę milczenia).

A czym tak naprawdę są Lody Ekipa? To sorbety produkowane w dwóch smakach. Tylko tyle. Ale dzięki wspomnianej współpracy producenta z popularnymi Youtuberami i – co trzeba przyznać – zręcznej kampanii producenta – zostały wywindowane do symbolu pożądania polskiej młodzieży.

Skoro już wiemy, że za fenomen tychże lodów odpowiada Ekipa, sprawdźmy zatem, co sobą ta ekipa reprezentuje. Odpalam „Zaebyście” jeden z ich najpopularniejszych „utworów” (13 mln wyświetleń na YT w 2 tygodnie). To monotonne pseudorapowanie muzyczne ma nawet refren, a refren ma przekaz:

„Zaebyście, robię siano, robię biznes, zaebyście. Zaebyście, chore stawki, chore wizje, mam precyzję".

Moje uszy krwawią i – nie wchodząc w szczegóły – zastanawiam się, jaki stan rozwoju mentalnego prezentują fani takiego przekazu lirycznego. Przecież to właśnie głównie oni są nabywcami „fenomenalnych” Lodów Koral. Do kogo taki przekaz trafia? Co wyrośnie z psychofanów Ekipy i lodów pod tą marką? Przecież ci ludzie kiedyś będą być może lekarzami, urzędnikami, funkcjonariuszami…

Przed chwilą dotarło do mnie, że pewna stara, dobrze znana obecnym 30 – 40 latkom piosenka, dopiero teraz wybrzmiewa całym swoim przekazem. I też miała refren:

„Kulfon Kulfon, co z ciebie wyrośnie? Grusza na wierzbie czy śliwka na sośnie”

No cóż, obawiam się, że z psychofanów Lodów Ekipa wyrośnie coś o wiele bardziej pokracznego, na pewno mentalnie. Ale żeby nie znęcać się już osobiście nad kalekim stanem umysłowym dużej części polskiej młodzieży, „przekazuję” pałeczkę naszym Czytelnikom. Jakie mają zdanie na temat „fenomenu” Lodów Ekipa? Okazuje się, że bardzo zgodne.

— Lody jak lody szału nie ma... ale ludzie „głupie byli” i będą to zrobić... ale żeby się o nie od razu bić, masakra, albo sprzedawać za kilkukrotnie wyższą ich cenę — zastanawia się Agnieszka.

— Przecież to akcja promocyjna. Firma wymyśliła taki sposób na reklamę, a ludzie się złapali — tłumaczy krótko Ewelina, a jej myśl ciut „szczerzej” rozwija Marta, wspominając także o często sztucznie zawyżanej cenie tych lodów.

— Dobry bajer nie jest zły. Wystarczy dobry chwyt marketingowy i ludzie-barany biją sie o tani w produkcji produkt.

Potwierdzeniem tego, że Lody Ekipa i papierki po nich są dla niektórych cenniejsze od złota jest wpis Marcina, który przeprowadził „żywy” eksperyment.

— Ludzka głupota nie zna granic. Udało mi się przypadkiem trafić na ten okaz (pomyślałem UJ co mi zależy kupię) nie zdążyłem dojechać do domu (9km), a juz za pełną dyszkę sprzedałem, ludzie nie patrzą ile mają w portfelu, im wystarczy, aby wartość loda (ekipa) była w ich rękach.

Oprócz brania udziału w „eksperymentach” nasi Czytelnicy byli także – jak niektórzy twierdzą – świadkami prawdziwych walk o opakowanie po rozchwytywanych lodach. Taką batalię opisała Joanna.

— Do dwóch młodych gniewnych, toczących zaciekłą walkę o papierek po lodach EKIPY ! Akcja rozegrała się pod moim balkonem, osiedle baranki. Chłopaki, widząc wasz trud postanowiłam ,że wręczę zwycięzcy (chłopak w granatowej bluzie ) nowiutki papierek wraz z zawartością. Przegrany niech wróci po buta. Zęba nie znalazłam więc na hajs od wróżki zębuszki nie masz co liczyć.

Wiele osób porusza kwestie wpływu takich „fenomenów” na kondycję głów, które te treści chłoną i się nimi w pełni fascynują.

— Te lody to test na inteligencję — skwitował w stylu spartańskich filozofów Norbert, a rozwijając jego myśl przyklasnął mu Przemek.

— Dokładnie też tak uważam. I jak widać, bardzo dużo społeczeństwa już go oblało... No, żeby szarpać się w sklepie za zamrożoną smakową wodę w dupnym papierku po 1.99zl... Nie myślałem, że jeszcze jakaś głupota mnie zaskoczy w tych i tak śmiesznych czasach... No ale jednak...

Niektórzy są bardziej zdecydowani w słowach i opiniach.

— To jest gorsze od covida — rzucił Tomek

— Kwiecień 2020 - ludzie bija się o papier toaletowy. Kwiecień 2021 - ludzie bija się o lody — podsumowała Anna.

Jest podobno nawet gorzej.

— To jest jakaś tragedia. Dzieci co chwilę przychodzą i klną bo tu nie ma tych lodów. Zero szacunku do sprzedawczyni — napisała Ilona.

W komentarzach nie brakowało i czystego humoru, jak we wpisie Wojciecha, który dorzucił do niego fotkę kartonu pełnego owych lodów z adnotacją, że odda go za mieszkanie na Tuwima. Do negocjacji zasiadł z nim Marek, który co prawda dysponuje lokalem na Mickiewicza, ale jest skłonny dorzucić Opla Omegę. No cóż, powodzenia, może przypadnie nam jakiś procent za pośrednictwo? Autor artykułu przyjmuje w redakcji od 8 do 16. A pieniądze całą dobę.

A tak już na poważnie, to temat fascynowania się takimi zjawiskami jest stosunkowo dobrze zbadany. Problemem jest coś innego – to, że tak naprawdę wielu z nas traktuje je jako coś śmiesznego i nieszkodliwego, tymczasem dzieci i młodzież nasiąkają podobnymi treściami, a jak wiadomo: „Czym skorupka nasiąknie za młodu…”.

— Boję się o przyszłość naszego narodu… — skwitowała Katarzyna.

Gdy kiedyś jakieś dziecko zbyt długo „ryło” sobie główkę bezrefleksyjną papką w telewizorze, matka po prostu podchodziła i go wyłączała. A teraz?

Na deser (oczywiście lodowy) mam dla Państwa komentarz pod filmikiem z wspominanym wcześniej „utworem” Ekipy. Zebrał 80 tys. lajków i 494 subkomentarze, przez co na pewno można uznać go za odzwierciedlenie kondycji mentalnej fanów oraz wizualizację ich największych pragnień.

„Jem lody, słucham i czuje się jakbym był w Ekipie”

MCH

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mazur1995 #3065754 3 maj 2021 10:09

    Nie dodawajcie sensu tam, gdzie go nie ma. Bardzo, bardzo dawno temu zbierano i wymieniano się znaczkami i naklejkami z pudełek od zapałek. Potem były opakowania po papierosach, papierki z balonówek Donalda, kapsle, Pokemony... I co? I nico! Nikt nie zgłupiał bardziej, bo bardziej się nie da!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-540) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5