Największy event karate w tej części Polski - jesteśmy już po seminarium organizowanym przez Dojo Sosnowski

2020-10-19 21:13:23 (ost. akt: 2020-10-19 22:27:40)

Autor zdjęcia: MCH

KARATE || W niedzielę zakończyło się trzydniowe Ogólnopolskie Seminarium Kata & Kumite Karate Kyokushin, którego gospodarzem był KSKK Dojo Sosnowski z Chruściel. Prestiżowa impreza była bez wątpienia wydarzeniem roku w świecie karate w tej części Polski.
Od piątku do niedzieli włącznie, w Chruścielach (Dojo Sosnowski) oraz w Ełku (hala ZSS) niemal setka adeptów karate kyokushin zgłębiała tajniki tej cenionej sztuki walki pod okiem mistrzów i znakomitych szkoleniowców. Organizatorzy w osobach sensei Grzegorza Sosnowskiego i Prezesa Oskara Sosnowskiego zadbali o swoich gości wielowymiarowo. Zręcznie połączyli formułę wspólnych ćwiczeń i treningów z odpowiednią dawką relaksu. Do tego w trakcie całego seminarium prowadzono kurs sędziowski, dzięki któremu 45 adeptów karate uzyskało uprawnienia do sędziowania zawodów.

https://m.wm.pl/2020/10/orig/img-20201018-105313-653866.jpg

https://m.wm.pl/2020/10/orig/img-20201018-110400-653867.jpg

Pierwszego dnia, po przywitaniu gości i rejestracji uczestników seminarium, co miało miejsce w Hotelu Perła Mazur, odbyło się pierwsze popołudniowe keiko (Hala Sportowa ZSS w Ełku). Wieczorem zorganizowano kurs sędziowski. Jednocześnie w Dojo Sosnowski w Chruścielach przebiegało młodzieżowe keiko. Uczestnicy seminarium spotkali się później w sali konferencyjnej Perły Mazur.

Kolejny dzień (sobota) obfitował w największe atrakcje i związane z nimi emocje. Już od rana w hali sportowej ZSS w Ełku przeprowadzano keiko. Po popołudniowym obiedzie kolejna odsłona kursu sędziowskiego i jednocześnie keiko dzieci w Dojo Sosnowski. Dorośli także mieli swoje kolejne, już IV keiko. W godz. 17:30 – 19:00 trenowali wspólnie w hali sportowej ZSS. Potem jeszcze tylko spotkanie liderów oddziałów uczestniczących w seminarium i zwieńczenie soboty, Sayonara – uroczysta kolacja w Pensjonacie nad Zatoką w Chruścielach. Bez wątpienia było to wydarzenie dnia i piękne podkreślenie pieczołowitości organizacyjnej gospodarzy seminarium, Dojo Sosnowski.

Uczestników seminarium i zaproszonych gości witała zaskakująca niespodzianka – przesympatyczne, eleganckie panie stylizowane na japońskie gejsze - w kimonach, z pięknie upiętymi fryzurami i odpowiednim makijażem, który tylko podkreślał ich naturalne piękno.

https://m.wm.pl/2020/10/orig/img-20201017-220851-653865.jpg

Panie dbały o obsługę kolacji i robiły to w świetnym stylu. Poruszały się jak cień i dbały, aby każdy z gości czuł się komfortowo. W środku czekały zastawione stoły i oprawa muzyczna, w osobach cenionych ełckich muzyków: Piotra Karpieni i Rafała Lemieszko. Sądząc po reakcjach gości ów duet niezwykle przypadł im do gustu, w czym duża zasługa zręcznie dobranego, bluesowo-rockowego repertuaru. Na moment imprezę skradło danie dnia – w pewnym momencie do sali wjechał prawdziwy pieczony dzik! Na szczęście w pobliżu nie było żadnego Obelixa, więc podzielono go sprawiedliwie na gości, którym przypadł do gustu. W trakcie całej kolacji dominowało jedno wrażenia – niezwykła, rodzinna, przyjacielska atmosfera. Wiele rozmów, nie tylko o karate (pozdrawiam serdecznie shihana Borowca) i pełna kultura uczestników klimatycznej Sayonary, która przeciągnęła się przyjemnie do późnych godzin nocnych.

Tym bardziej zaskakiwała forma adeptów seminarium na pożegnalnym keiko przeprowadzonym w niedzielę w hali sportowej ZSS. Wszyscy przygotowani na tip-top. Wcześniej, rano, ostatnia odsłona i podsumowanie kursu sędziowskiego. Prowadzone w godz. 11:00 – 12:30 V keiko było zwieńczeniem trzydniowego seminarium i okazją do uhonorowania adeptów karate m.in. nadania shihanowi Krzysztofowi Borowcowi 6 dana, oraz podziękowania gościom (m. in. Tomaszowi Osewskiemu, wójtowi gminy Ełk) oraz sponsorom (Karmelek, Dar-Tech).

https://m.wm.pl/2020/10/orig/img-20201018-123341-653868.jpg

https://m.wm.pl/2020/10/orig/img-20201018-123422-653869.jpg

Doskonale zorganizowane, trzydniowe seminarium było świetną okazją do porozmawiania z kilkoma znamienitymi jego uczestnikami i wójtem gminy Ełk, który wspierał organizację tego największego eventu w świecie karate, w tej części naszego kraju. Jakie mają wrażenia po Ogólnopolskim Seminarium Kata & Kumite Karate Kyokushin?

Oskar Sosnowski (1 kyu) – Prezes KSKK Dojo Sosnowski, gospodarz imprezy

- Kosztowało nas to wiele wysiłku i poświęconego czasu. Organizacja seminarium zajęła nam ok. 2 miesięcy. Na początku oczywiście były rozmowy, później zapadła decyzja, że je robimy. Na początku wszystko szło gładko, ale z tygodnia na tydzień było ciężej. Sama nazwa „ogólnopolskie” niekoniecznie może przekładać się na dobrą jakość wydarzenia, a wydaje mi się, że nasze było dobrze zorganizowane. Ostatni dzień był podsumowaniem naszego seminarium i jego oficjalnym zakończeniem. Działamy rok i w tak krótkim czasie od powstania zdołaliśmy zorganizować takie seminarium, więc być może za parę lat można się u nas spodziewać jeszcze większych imprez. Myślimy o ewentualnych Mistrzostwach Polski, być może turnieju rangi międzynarodowej (europejskiej). Mamy ambicję, aby nieustannie rozwijać się sportowo.

Shihan Krzysztof Borowiec (6 dan) - Brench Chief IKO – SO-KYOKUSHINKAI

- Przede wszystkim dużym sukcesem jest fakt, iż to seminarium się odbyło w tak trudnym czasie. Ludzie nas nie zawiedli, przyjechali z całej Polski np. ze Świnoujścia, ze Szczecina. Jestem dumny z moich kolegów, przyjaciół, że przyjechali tutaj i że jesteśmy razem. Czas spędziliśmy intensywnie: mieliśmy zajęcia, a także kurs sędziowski, który nadaje uprawnienia sędziego krajowego. Każdy z prowadzących wniósł coś od siebie. To ludzie z dużym doświadczeniem i wysokimi stopniami. To seminarium było skupione na wymienianiu się wiedzą i skupiliśmy się na szczegółach, a te są bardzo ważne. Jeżeli chodzi o organizację to mój przyjaciel Grzesiu Sosnowski, nie dość, że ma bardzo ładną technikę i jest świetnie wyszkolony (3 Dan) to również przywiązuje wielką wagę do szczegółów i seminarium było zorganizowane perfekcyjnie. Do tego piękna Sayonara (sobotnia kolacja w Pensjonacie nad Zatoką), lampiony i niezwykły klimat. Duży szacunek dla Grzegorza i jego syna. Oskar jest młodym człowiekiem i jako prezes Dojo Sosnowski ma potencjał, umiejętności i błysk w oku, aby rozwijać klub, który jak do tej pory rozwija się super. Są wstępne plany, aby zorganizować tutaj wielką imprezę karate. Piękna sala (ZSS w Ełku), piękne warunki i doskonałe dojo w Chruścielach. Ełk i okolice naprawdę mi się spodobały. Nasze karate to jedna wielka rodzina i tutaj na seminarium doskonale było to widoczne.

Mariusz Godoś (5 dan) - Prezes PZKK Brench Chief WKO

- Po pierwsze znamienici koledzy, jak np. shihan Józef Pietras, jeden z założycieli kyokushin w Polsce, jeden z pierwszych czarnych pasów, kilkadziesiąt lat doświadczenia, zawodnik, szkoleniowiec, tworzył karate w Polsce, niesamowita postać. Na pewno ma olbrzymią wiedzę, którą się dzieli. Podobnie jak shihan Krzysztof Borowiec, lider przez lata bodajże największego dojo na świecie, jeżeli chodzi o liczbę ćwiczących (Kielecki Klub Karate Kyohushin, teraz Koronea). Pojawili się szkoleniowcy, którzy mają tak gigantyczne doświadczenie i dla uczestników jest skarbem z niego skorzystać. Piękne miejsce w otoczeniu malowniczych jezior – to seminarium było dla mnie również przeżyciem estetycznym, nie tylko sportowym. Do tego fajna atmosfera, w tym w Dojo sensei Sosnowskiego. Niewiele jest osób popularyzujących ten sport, które, jak sensei Grzegorz, kosztem własnego domu byłyby skłonne wydzielić miejsce treningowe, które służy nie tylko jemu, ale również dzieciom i młodzieży. Cieszy wsparcie samorządu, jest z nami Pan Wójt (wójt gm. Ełk Tomasz Osewski – przyp. red.), co świadczy o tym, że takie wydarzenie jest pożądane przez władze samorządowe i buduje wspólnotę.

Piotr Zembrzuski (5 dan) Wiceprezes PZKK Brench Chief IKO – SO-KYOKUSHINKAI

- Organizacyjnie seminarium to najwyższy poziom. Grzegorz to świetny instruktor, ale także doskonały organizator. Wraz z synem zorganizowali seminarium doskonale. Ponad setka osób, ale wszystko jest na czas, dopięte na ostatni guzik. Dojo Sosnowski na tym polu nie ma tutaj w regionie konkurencji – to klasa sama w sobie. Do tego świetna, rodzinna wręcz atmosfera, w tym na sobotniej kolacji (Sayonara). Widziałem naprawdę wiele imprez, ale jeszcze nigdy na takiej Sayonarze nie byłem. Przesympatyczna atmosfera. Wielkie wyrazy uznania dla Grzesia. Wspaniale to zorganizował. Z tej racji myślimy już powoli nad przeprowadzeniem tutaj jakiegoś turnieju wielkiej rangi. To będzie już prawdziwa rywalizacja. Mieszkam niedaleko (w Szczytnie) i z sensei Grzegorzem umówiliśmy się, że będziemy współpracować i prowadzić sobie szkolenia, jak choćby między naszymi klubami. Dlatego na pewno będę miał niebawem ponownie okazję zawitać do Dojo Sosnowski.

Tomasz Osewski – Wójt Gminy Ełk

- Seminarium miało wymiar wielowątkowy, nie tylko trenowano i zdawano na stopnie, ale i przeprowadzono kurs sędziowski. Sama obecność cenionych shihanów na seminarium świadczy o wysokim poziomie Dojo Sosnowski. Rzadko się zdarza, że tylu mistrzów jakiegoś sportu spotyka się w jednym miejscu i jednym czasie, aby wymieniać doświadczenia. Cieszy fakt, że przyjeżdżają tutaj (do Dojo Sosnowski) znamienici goście. To też reklama dla gminy i świetny sposób na popularyzację karate wśród jej mieszkańców. Mam nadzieję, że Dojo Sosnowski będzie z czasem mocniejszą szkołą karate, niż bliźniacza szkoła, też karate kyokushin, na terenie miasta. Jest taka rywalizacja między włodarzami, że każdy chciałby się pochwalić. Mam nadzieję, że za 3-4 lata już tak się to rozrośnie, że będziemy tu w zasadzie wiedli prym, a szkoła miejska będzie mogła co najwyżej za nami podążać. Ale to tylko lepiej dla adeptów tej sztuki walki, będą mogli wybierać gdzie lepiej. Sam trenowałem karate. To przede wszystkim trening fizyczny, ale także psychicznym, uczy sztuki skupienia się na własnym ciele, przeżyciach, izolowaniu się od zewnętrznego świata. Teraz dzieci bawią się iphone’ami, smartfonami, są pochłonięte kulturą masową, a karate świetnie od tego marazmu odciąga. Ćwiczy ciało i sprawia, że odpoczywa umysł. Tak naprawdę każdy z nas na pewien sposób walczy całe życie, często fizycznie, zwłaszcza mężczyźni. Warto, aby ta walka odbywała się na zasadach, regułach fair play i karate świetnie sprawdza się w tej roli.

MCH
fot. Dojo Sosnowski/MCH

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5