Kartki świąteczne ze starego kredensu

2020-12-20 16:51:16 (ost. akt: 2020-12-27 16:29:58)

Autor zdjęcia: archiwum Dariusza Andrzejewskiego

Zapewne wielu z nas ma w pamięci swoich dziadków, czy też pradziadków którzy otrzymane na święta Bożego Narodzenia pocztówki z życzeniami wykładali na honorowe miejsca, najczęściej za szyby w kredensach. Po Święcie Trzech Króli zapakowane w kartony, latami były przechowywane na strychach.
Dziś kartki bożonarodzeniowe coraz częściej przegrywają z elektronicznymi zamiennikami i powoli odchodzą do lamusa. Jakie były ich początki? Pierwszą kartkę
z życzeniami z okazji świąt Bożego Narodzenia wysłano prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX wieku w Wielkiej Brytanii. Początkowo do pocztówek, jako środka komunikacji podchodzono niechętnie, w niektórych kręgach społecznych budziły ponoć nawet „zgorszenie”. Powodem tego było to, że w odróżnieniu do listów, życzenia, czy też informacje na nich zapisane były jawne, a tym samym i łatwo dostępne nie tylko dla ich adresatów. Tak czy inaczej pomimo początkowej niechęci, kartki pocztowe stały się ważnym elementem podtrzymywania kontaktów towarzyskich i rodzinnych oraz popularną formą składania życzeń. Dziś dzięki zachowanym tym najstarszym, niekiedy pożółkłym i „nadgryzionym zębem czasu” kartkom, można podziwiać dawny artyzm, kunszt i pomysłowość ilustratorów oraz wydawców. Na ziemiach polskich kartonowe kartki świąteczne zwane również odkrytkami pojawiły się pod koniec XIX wieku. Ostateczną nazwę „pocztówka” zyskały w 1900 roku dzięki Henrykowi Sienkiewiczowi. Tak naprawdę tradycja wysyłania życzeń świątecznych stała się popularna dopiero w latach 20-tych XX wieku. W tym czasie w pocztówki gwiazdkowe i na Nowy Rok w wielkim wyborze polecały m.in. księgarnie, kioski i inne sklepy papiernicze. Do zakupu pocztówek „namawiały” również reklamy w lokalnych gazetach.
Kiedyś pocztówki wysyłano oddzielnie, najpierw na Święta Bożego Narodzenia i kolejne na Nowy Rok. Najstarsze z nich powstawały dzięki współpracy wydawców, drukarzy, artystów i fotografów. Pierwsze powstawały w technice litograficznej, później w światłodruku, fotooffsecie.
Bardzo często kartki zdobiły prace znanych artystów np. L. Winterowskiego. Na szczególną uwagę zasługują również tzw. patriotyki. Częstym motywem był żłobek, a przy nim zamiast trzech króli – postaci polskich władców m.in. Jana II Sobieskiego, Jana Kazimierza, czy też Kazimierza Wielkiego.
Czego sobie życzono na pocztówkach noworocznych? Najczęściej zdrowia, szczęścia i spokoju. Szczególnego znaczenia nabierały życzenia przesyłane w czasach niewoli oraz w trakcie wojen.
Dziś pocztówki straciły na znaczeniu i nikt nie wysyła już tak pięknych jak z przełomu XIX i XX wieku. Żadna inna forma korespondencji nie była od tamtej pory tak popularna. Nie zdołały tego zmienić nawet na wskroś nowatorskie w latach 60 i 70 ubiegłego wieku pocztówki dźwiękowe. W niewielkich wówczas firmach prywatnych można było nagrać w analogowym zapisie dźwiękowym życzenia świąteczne i wysłać je do bliskiej osoby, jako zwykłą kartkę pocztową. Jej adresat, mógł później w zaciszu domowym odsłuchać przesłane życzenia na słynnym gramofonie Bambino.
Cóż, wypada mieć nadzieje, że tradycja wysyłania pocztówek z życzeniami świątecznymi nie zaginie całkowicie i następne pokolenia za dziesiątki lat, będą miały możliwość również do nich wracać.

Dariusz Andrzejewski

Pocztówki z kolekcji Dariusza Andrzejewskiego

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5