Poznaj swojego radnego: Witold Ostrowski

2020-02-19 20:38:00 (ost. akt: 2020-02-19 20:39:00)
Witold Ostrowski

Witold Ostrowski

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Startujemy z nowym cyklem "Poznaj swojego radnego". Co tydzień będziemy publikować wywiad z radnym z naszego powiatu, gmin, miasta. Pierwszym udzielającym wywiadu jest Witold Ostrowski - radny powiatu działdowskiego, miłośnik kultury.
Czym zajmuje się Pan, poza pełnieniem funkcji radnego powiatu?
—Pełnienie funkcji radnego powiatu jest wielkim honorem i zaszczytem. Staram się sumiennie wywiązywać z pełnienia funkcji radnego powiatu i znaleźć czas na pracę w radzie powiatu oraz na sprawy społeczne. Poza pełnieniem funkcji radnego wspólnie z żoną prowadzimy małą firmę, która zajmuje się recyklingiem odpadów z LDPE HDPE.

Co lubi Pan robić w wolnym czasie? Ma Pan jakieś hobby?
—Pani redaktor, pytanie co lubię robić w wolnym czasie jest bardzo szerokie. Ostatnio dużo czytam, zwłaszcza poezję, obecnie czytam "Objawy" Wojciecha Kassa. Drugim zajęciem, które kocham od zawsze to słuchanie radia. Słucham Trójki, a w szczególności takich audycji jak Lista Przebojów 3, Offensywa, Myśliwiecka 3/5/7 oraz wielu innych audycji prowadzonych przez Piotra Kaczkowskiego, Wojciecha Mana, Marka Niedzwiedzkiego, Piotra Stelmacha i Annę Gacek. Mam jeszcze jedno zajęcie, które staram się często robić, to spacery po lesie Malinowskim i zbieranie śmieci, które zostawiają tam odwiedzający, tak mam od ponad 25 lat. Kiedyś cyklicznie dwa razy w roku organizowałem sprzątanie lasu Malinowskiego. Dziś widzę potrzebę, że trzeba wrócić do tej tradycji, bo śmieci jest coraz więcej.

Jakie są Pana zainteresowania?
— Nie wiem od czego zacząć. Krótko to poezja, muzyka i polityka. A tak na poważnie miałem i nadal mam wiele zainteresowań, czasami myślę, że to dużo na jednego człowieka. (śmiech) Od dziecka interesowałem się muzyką. Po dzień dzisiejszy biorę udział w koncertach i wyjazdach na festiwale do Jarocina i Rock na Bagnie oraz na sezon kulturalny do Leśniczówki Pranie. Inną moją pasją przez ponad 25 lat było bieganie i udział w jedynym na tamte czasy maratonie dla amatorów, czyli Maratonie Warszawskim. Dziś, niestety nie mogę biegać, bo kolana nie pozwalają, choć od paru lat zaczynam wiosną jeździć na rowerze, trzy, cztery razy w tygodniu po 50 km, co sprawia mi wielką frajdę. Innym moim zainteresowaniem jest historia i regionalizmy oraz nasza mała ojczyzna czyli Działdowo. Wiele lat działałem w Towarzystwie Miłośników Ziemi Działdowskiej, gdzie wspólnie z zarządem i Grzegorzem Mrowińskim, jako prezes stowarzyszenia organizowaliśmy wiele inicjatyw kulturalnych, takich jak, wystawy malarskie, fotograficzne, koncerty, maratony filmowe, sprzątanie lasu Malinowskiego oraz wiele innych. Dziś jak na to patrzę to był "złoty okres" TMZD. Obecnie staram się działać w Działdowskiej Kuźni Słowa, gdzie spotkałem ludzi z pasją i chęcią robienia czegoś więcej. W DKS odpowiedzialny jestem za zaproszenia aktorów do naszego sztandarowego projektu czyli Powiatowych Wieczorów z Poezją oraz za robienie szumu (śmiech) .

Z jakimi problemami boryka się nasz powiat?
— Z mojego punktu widzenia powiat działdowski będzie miał problem z finansowaniem naszego szpitala. Jeśli nie będzie rozwiązań strukturalnych na poziomie rządu to sam powiat nie da rady utrzymać szpitala. Przepraszam, nie chcę siać niepokoju, ale to co widzę jako radny i członek Rady Społecznej SP ZOZ nie będzie łatwo z finansowaniem służby zdrowia. Na dzień dzisiejszy 95% szpitali powiatowych w Polsce jest zadłużonych, a ich zadłużenie nadal rośnie, oczywiście nie z winy szpitali i zarządzających szpitalem. Od paru lat patrzę na kontrakty dla szpitali powiatowych i niestety widać, że kontrakty stoją w miejscu, a koszty utrzymania szpitali galopują w górę.

Co jest dla Pana priorytetem, którym powinien zająć się zarząd powiatu?
— To co powiedziałem wcześniej, priorytetem będzie szpital, ale pozostaje więcej potrzeb, które powinny być zaspokajane, na przykład drogi powiatowe. Myślę, że takim priorytetem jest droga z Działdowa do Petrykóz przez Kurki, Rywociny.

Jakie sukcesy odnosi nasz powiat? Jakie są nasze mocne strony?
— Mocną stroną naszego powiatu są jeszcze jego finanse. Jesteśmy jednym z niewielu powiatów w Polsce, które nie mają zadłużenia. To, że powiat jest w dobrej kondycji finansowanej jest zasługą poprzedniego starosty i zarządów powiatu z poprzednich lat. Na dzień dzisiejszy możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem, ale nie wiem jak długo. Inną mocną stroną powiatu jest współpraca z Organizacjami Pozarządowymi oraz KULTURA, którą powiat finansuje poprzez konkursy dla organizacji pozarządowych. Z mojej wiedzy to nasz powiat jako jeden z niewielu z województwie widzi potrzebę finansowania tej dziedziny życia.



2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5