Co piszczy w Obwodzie Kaliningradzkim? Czy sankcje stają się odczuwalne?

2022-04-28 18:03:52(ost. akt: 2022-04-28 15:44:21)
Kaliningrad

Kaliningrad

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Pisaliśmy o tym, jak mieszkańcy Obwodu Kaliningradzkiego przyjmują sankcje, związane z agresją Rosji na Ukrainę. Okazuje się, że skutki sankcji są coraz bardziej odczuwalne.
Sankcje nałożone na Rosję wpływają nie tylko na dostęp do produktów oraz ich ceny. Europejskie firmy wycofują się z rosyjskiego rynku, co przekłada się również na… miejsca pracy. Jak informuje portal kgd.ru, w ciągu miesiąca liczba bezrobotnych w obwodzie kaliningradzkim wzrosła o 18,3%. Informowała o tym minister polityki społecznej regionu Angelica Meister.

Liczba osób bezrobotnych z 4.249 osób (stan na 16 marca) wzrosła do 5.015 osób (stan na 21 kwietnia). Rosjanie nie tracą jednak optymizmu zwracając uwagę na fakt, że sytuacja na rynku pracy poprawiło się w latach 2020-2021, gdyż do listopada 2021 bezrobocie wróciło do poziomu sprzed pandemii. Stopa bezrobocia za 2021 rok wyniosła 5%.

Jednocześnie w obwodzie ryzyko zwolnienia pracowników ogłosiło 18 przedsiębiorstw. Jak wskazuje „regionalna rzeczniczka biznesu” Swietłana Niżegorodowa ma to związek z „problemami w gospodarce”, czyli faktycznie z nałożonymi sankcjami. Firmy mają problem w imporcie komponentów i surowców spoza Rosji. Holding Avtotor produkujący samochody obniżył produkcję… trzykrotnie.

Pojawił się też pomysł… importu równoległego sprzętu AGD i odzieży około 200 marek, które wycofały się z Rosji. Ministerstwo Przemysłu i Handlu opracowało listę towarów, które można importować do kraju w ramach importu równoległego. Informacje na ten temat pojawiły się na kanale Telegram portalu „Explain.rf”. Można będzie importować m.in. komponenty do samochodów, sprzętu RTV i AGD, sprzęt przemysłowy, odzież i obuwie, łącznie ponad 50 grup produktów – czytamy w raporcie.

Kolejna zmiana w polityce Rosji dotyczy… listy zagranicznych agentów. W Rosji zaproponowano, by dziennikarze oraz organizacje non-profit otrzymały status „agenta zagranicznego” nawet wtedy, jeśli nie otrzymali finansowania z zagranicy. Autorzy nowego pomysłu proponują, by za agenta zagranicznego uznać każdą osobę, „która otrzymała wsparcie i (lub) jest pod obcym wpływem w innych formach”. Takie wsparcie może dotyczyć finansowania, pomocy metodycznej, naukowej czy technicznej. Agentem miałaby się też stać firma komercyjna, jeśli zacznie prowadzić działalność polityczną w Rosji, opierając się na finansowaniu z zagranicy.

W ten sposób Rosja stara się skutecznie tłumić niezależnych dziennikarzy, którzy piszą o niewygodnych dla władzy faktach.
dar

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5