PO PRZERWIE RZĄDZIŁ RYWAL [ZDJĘCIA]

2021-09-28 08:38:55 (ost. akt: 2021-09-28 08:40:09)

Autor zdjęcia: MKS Zatoka

Trwa nadal fatalna passa piłkarzy Zatoki Braniewo na wyjazdach. Na cztery rozegrane spotkania, zespół nie zdobył jeszcze punktu. Tym razem podopieczni trenera Daniela Koguta, przegrali z Motorem Lubawa 1:2, pomimo godzinnego prowadzenia 1:0.

• Motor Lubawa — Zatoka Braniewo 2:1 (0:1)
0:1 — Szymanowski (24), 1:1 — Gajewski (60), 2:1 — Sobolewski (65 karny)
ZATOKA: Kosowski — Jastrzębski (80 Opalach), D. Wieliczko, Jakimczuk, Levenko (58 Redesiuk), Szymanowski, Kimso, B. Wieliczko, Szpakowski (75 Grzyb), Graczyk, Wolak (65 Sabanov).

Piłkarze braniewscy, przegrali na wyjeździe już trzeci mecz 1:2, w których obejmowali prowadzenie 1:0 i zeszli z boiska pokonani. — W każdym meczu gramy o zwycięstwo, nie gramy tak źle, jak pokazuje to tabela, prowadzimy z naszymi rywalami i nie potrafimy zainkasować żadnego punktu. To nie tylko brak koncentracji, ale także dokładności jak i skuteczności — stwierdza trener braniewskiego zespołu Daniel Kogut. W meczu z Motorem, goście od początku prowadzili grę i w okresie dużej przewagi, wyszli na prowadzenie. Prostopadłe podanie z głębi pola od Bogdana Wieliczki otrzymał Kuba Szymanowski i wpadając w pole karne, strzelił po długim rogu i za chwilę wpadł w objęcia kolegów. Prowadzenie 1:0 przyjezdni utrzymali do przerwy. W tej części gry, gospodarze tylko raz zagrozili bramce Kosowskiego, który wyszedł obronną ręką, broniąc strzał nogami Romana Śnieżawskiego. Po przerwie do pracy zabrali się piłkarze z Lubawy, a gra zespołu gości, którzy nastawili się na grę z kontry, "stanęła". Po jednej z takich akcji w 58 min Bogdan Wieliczko obił poprzeczkę, a dobitka Kamila Graczyka okazała się niecelna. Dwie minuty później ataki Motoru zakończyły się powodzeniem. Po rzucie wolnym, w polu karnym znalazł się Radosław Gajewski i strzelając z bliska, doprowadził do wyrównania. Niestety, pięć minut później, na prowadzenie wyszli gospodarze i nie oddali go już do końca. Piłka po strzale Miłosza Olejniczaka, trafiła w rękę Wojciecha Kimso i arbiter wskazał na "wapno". Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Cezary Sobolewski i w ten sposób, gospodarze zainkasowali trzy punkty. Kolejny mecz Zatoka rozegra w sobotę o godz. 15 u siebie z Pisą Barczewo.

• Pozostałe wyniki: Błękitni Pasym — Granica Kętrzyn 0:1, Polonia Lidzbark Warmiński — Concordia Elbląg 2:1, Mazur Ełk — MKS Korsze 5:0, Huragan Morąg — Mrągowia Mrągowo 2:4, Jeziorak Iława — Olimpia II Elbląg 6:0, DKS Dobre Miasto — Błękitni Ortneta 1:0, Pisa Barczewo — Polonia Iłowo 4:4

PO 8 KOLEJKACH
1. Jeziorak 21 21:4
2. Concordia 19 19:4
3. Granica 16 16:8
4. Mrągowia 15 16:11
5. Huragan 15 17:7
6. Pisa 14 14:11
7. Polonia L. 14 14:8
8. Motor 13 11:11
9. Mazur 12 16:12
10. Polonia Ił 10 14:15
11. Olimpia II 8 8:16
12. Błękitni O. 6 8:22
13. Zatoka 5 7:15
14. DKS 5 2:7
15. Korsze 4 7:22
16. Błękitni P. 1 6:23

Jerzy Kuczyński

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5