Bisztynecki diabeł kieruje do swego kamienia

2022-09-02 09:46:58(ost. akt: 2022-09-06 10:22:46)

Autor zdjęcia: Andrzej Grabowski

KULTURA \\\ Bisztynek słynie między innymi z Diabelskiego Kamienia. Dlatego pytanie, kto inny mógłby wskazywać do niego drogę jest retoryczne. Po warsztatach prowadzonych przez Piotra Gołębiowskiego, postać diabła na stałe wpisze się w krajobraz miasteczka.
Ośrodek Kultury i Aktywności Lokalnej, który realizuje projekt Kulturalne pobudzenie Bisztynka zwrócił swoją uwagę na „witacze”, które stoją w Wirwiltach. Ich autorem jest rzeźbiarz Piotr Gołębiowski, którego zaproszono do udziału w projekcie. Dwa dni trwały w Bisztynku prowadzone przez niego warsztaty rzeźby w drewnie. Teraz miasteczko wzbogaciło się o kolejny, ważny symbol, który wpisał się w symbolikę Diabelskiego Kamienia.
Fot. OKIAL w Bisztynku

Fot. Andrzej Grabowski

— Wielu turystów — mówi Joanna Drozdowska-Kincel z OKIAL — przejeżdżając przez Bisztynek błądzi i dopytuje się, gdzie jest położony Kamień Diabelski. Wiele lat temu, w ramach jednego z projektów postawiliśmy strzałki informujące o jego położeniu. Teraz łatwo będzie do niego trafić. W Wirwiltach, na terenie gminy Bartoszyce, ale również i u nas, w Prositach stoją witacze przygotowane przez Piotra Gołębiewskiego. Dlatego będzie to trwała pamiątka z warsztatów. Pomnik musi najpierw wyschnąć, a na pewno będziemy musieli odnawiać kolory. Zostało jeszcze malowanie, impregnowanie oraz ustawienie diabła w taki sposób, by pomnik nie miał styczności z ziemią. Ma to znaczenie szczególnie zimą, kiedy pada śnieg.
Fot. Andrzej Grabowski

Uczestnicy warsztatów wykonywali rzeźby również do swoich miejscowości oraz na potrzeby Kół Gospodyń Wiejskich. Jak zawsze, ważna jest lokalizacja. Pomnik diabła został ustawiony na terenie należącym do gminy Bisztynek, obok tablicy informacyjnej kierującej do zabytków stojących w Bisztynku. Jeden z „witaczy” stanie w Wozławkach.
Fot. Andrzej Grabowski

— Wpisaliśmy w projekt, że to co powstaje, jest związane z naszymi miejscowościami. Z Bisztynkiem najbardziej kojarzy się właśnie i Diabelski Kamień, czyli diabeł był oczywisty. Drewno udostępniło nam Nadleśnictwo Bartoszyce, a jego zdobycie wymagało od nas niezłej gimnastyki. Otrzymaliśmy większy niż planowaliśmy pień topoli. Na początku byłam trochę przerażona widząc jego ogrom. Nie bardzo wiedzieliśmy, w jaki sposób go zagospodarować. Piotr Gołębiowski widząc go miał taką wizję, którą zrealizowaliśmy.
Fot. Andrzej Grabowski

Zadanie jest dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury I Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Dziś trudno jeszcze powiedzieć, jaka będzie trwałość postawionej rzeźby. Pomnik diabła został wyrzeźbiony w topoli, dzięki czemu nie powinno być żadnych bezpośrednich pęknięć.
dar

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5