Adam Binięda zdobyli drugie miejsce w Baja Riverside

2021-05-11 12:00:00 (ost. akt: 2021-05-12 11:12:53)
Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Autor zdjęcia: Macik

Bardzo dobre tempo i wysokie miejsca zajmowane na poszczególnych odcinkach nie zapewniły końcowego sukcesu załodze reprezentującej barwy Hołowczyc Racing Rzeżuchowskiemu i Biniędzie. W rajdzie Baja Riverside zajęli II miejsce.
Załoga wyjechała z Węgier bez osiągnięcia mety rajdu Baja Riverside. Zacięta rywalizacja i trudy rajdu Baja Riverside, przysporzyły wszystkim załogom wielu emocji. Rajd składał się z 6 odcinków specjalnych, podzielony na 2 etapy. Zawodnicy mieli do przejechania ponad 200 kilometrów oesowych.

Tadeusz Rzeżuchowski i Adam Binięda dobrze rozpoczęli rywalizację w rajdzie. Na dwóch pierwszych odcinkach zajmowali kolejno 2. i 3. miejsce, kończąc dzień ostatecznie na drugiej pozycji.

Kolejny etap przysporzył jednak niemałych problemów wielu załogom, szczególnie tych związanych z ich autami rajdowymi. Dała o sobie znać trudna trasa, głównie panujące na nie warunki.

Rzeżuchowskiego i Biniędę także nie ominęły przygody i po kolejnej awarii auta, musieli zakończyć rywalizację. W międzyczasie nie przeszkodziło im to w zdobyciu drugiego miejsca na kolejnym oesie.

Adam Binięda:
Baja Riverside okazał się bardzo trudnym i ciężki rajdem, głównie ze względu na trasę. Odcinki nie były dla nas zaskoczeniem, spodziewałem się takiej ich charakterystyki, a więc szutrowo-trawiastych odcinków z długimi podbijającymi prostymi w otwartym terenie. Zaskoczeniem był tylko stan trasy, liczne podbicia i wyboje ciągnące się przez kilkukilometrowe partie, gdzie musieliśmy zachować mocną uwagę i ostrożność, aby nie uszkodzić auta.

Pierwszego dnia mieliśmy bardzo dobre tempo. Odcinki były dosyć sprinterskie, po 13 kilometrów z dużymi prędkościami. Po pierwszym etapie zajmowaliśmy drugie miejsce, ale wiedzieliśmy, że wszystko rozstrzygnie się kolejnego dnia, w którym mieliśmy do pokonania jeszcze 200 kilometrów. Początek był w naszym wykonaniu także niezły, dobry tempo staraliśmy się trzymać od pierwszego oesu. Niestety na przeszkodzie stanęły nam drobne awarie.

Był to dla nas treningowy start, przyjechaliśmy tutaj potrenować, jeszcze lepiej poznać węgierskie oesy i zebrać kolejne doświadczenia. Cieszyć nas może na pewno tempo na poszczególnych oesach, każdy kończyliśmy w pierwszej trójce. Teraz zaczynamy przygotowania do drugiej rundy Mistrzostw Polski, Baja Borne Sulimowo.

dar
(materiał przesłany przez Adama Biniędę)

2001-2022 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5